Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

Handlowcy, m.in. Wiesław Bigoś, Aneta Słowińska i Bogumiła Gliwińska kolejny raz pojawili się na obradach komisji Rady Gminy i próbowali przekonać wójta do swoich racji, i zmiany jego decyzji fot. Paweł Lachowicz

Wobec braku możliwości porozumienia z obecnymi dzierżawcami, i by nie być narażonym na zarzuty działań korupcyjnych, wójt Dariusz Ciesielczyk podjął decyzję o wystawieniu całej działki, gdzie stoją pawilony handlowe - na przetarg.

Na obszarze Przyjezierza po jeziorańskiej stronie letniska gmina prowadzi prace nad koncepcją zagospodarowania przestrzennego terenu. Działania gminy podjęte zostały w związku z oczekiwaniami letników, którzy wielokrotnie wskazywali, by poprawić estetykę wczasowiska. Na dzień dzisiejszy główna ulica Przyjezierza nie wygląda zbyt ciekawie. Gminny teren wzdłuż ul. Świerkowej, gdzie znajdują się punkty handlowe został podzielony pomiędzy dzierżawców jeszcze w latach 80. XX wieku. Od tamtego czasu właściciele punktów handlowych mieli przedłużane dzierżawy na kolejne lata. Niektórzy z nich na tym terenie są już ponad 20 lat.
Postawione przez handlowców punkty są mało estetyczne i nie wpływają na korzystny wizerunek letniska. W planach gminy jest postawienie jednolitych pawilonów, które stworzyłyby tzw. pasaż handlowy. Wiąże się to też z kosztami dla obecnych dzierżawców. Właściciele punktów handlowych na dzierżawionych od gminy działkach sprzeciwiają się pomysłom władz gminy.
W tym roku części dzierżawców umowy kończą się z końcem października. Innym wójt przedłużał umowy w ten sposób, aby dzierżawy kończyły się w tym samym czasie. Nie pozostawił jednak handlowców w sytuacji bez wyjścia. Zaproponował im wybudowanie kompleksu równych obiektów handlowych. Gmina przygotowała nawet wstępny projekt, którego koszt wyniósł 47.232 zł. Zakłada on, że całość ze względu na bezpieczeństwo poruszających się ludzi miałaby być usytuowana w głębi działki i przedzielona od głównego chodnika zielenią. Do tej pory było tak, że jak handlowcy rozłożyli się ze swoim towarem zajmowali część chodnika, jedni kupowali inni próbowali w tym czasie przejść chodnikiem w kierunku plaży. Wtedy dochodziło do sytuacji, że piesi musieli zejść z chodnika na jezdnię.
Propozycja wójta była taka, że po postawieniu przez handlowców równych pawilonów otrzymaliby 10-letnią dzierżawę gruntu, a po tym okresie pawilony przeszłyby na własność gminy. Wielu z prowadzących tam działalność nie zgadzało się na takie rozwiązanie. Kilku z nich przychodziło przez ostatni rok na komisje Rady Gminy, czy sesje i monitowali o zmianę decyzji, czy przedłużenie dzierżawy na dłużej twierdząc, że Przyjezierze umiera. Zarzucali również wójtowi przedmiotowe ich traktowanie. Sugerowali nawet, że wójt poszedł na jakieś układy z niewiadomą im osobą, i dlatego nie chce z nimi dalej rozmawiać.
Handlowcy pojawili się na posiedzeniu stałych komisji Rady Gminy także na początku października. - Teraz mamy wybudować, płacić dzierżawę i czynsze, a po 10 latach zostawić to gminie. Nie trzeba być ekonomistą, aby powiedzieć, czy jest to w ogóle realne - mówiła Aneta Słowińska.

Przetarg, który ogłosi wójt Dariusz Ciesielczyk, dotyczy tego terenu w Przyjezierzu przy ul. Świerkowej, gdzie dzisiaj stoją takie punkty handlowe fot. Paweł Lachowicz


Po utarczkach słownych i kierowanych zarzutach, wójt Dariusz Ciesielczyk zdecydował, że skoro dzierżawcy nie chcą zgodzić się na proponowane rozwiązanie, nie będzie z nimi więcej dyskutował.
- Jak byśmy podpisali to porozumienie, może być ono różnie odebrane przez społeczeństwo. Są osoby, które często dzwonią do urzędu i chciałyby wydzierżawić działki. A z tego względu, że pani Słowińska poruszyła temat korupcji, to może być źle odebrane w drugą stronę, że ja się z państwem dogadałem, i żebym nie miał problemów z tego powodu wystawimy całą działkę na przetarg. I tak zrobimy, będzie to całkowicie legalnie i to będzie najuczciwsze. Ten, kto przystąpi do przetargu otrzyma odpowiednie warunki. Taka osoba będzie miała za zadanie postawić budynek jednolity, a po 10 latach nam oddaje. Do przetargu staną ci, którzy będą chcieli. Nie będą mieć dylematów, czy przekazać, czy nie. Przystępuje i akceptuje, i będzie miał czas na budowę pół roku - powiedział Dariusz Ciesielczyk. Dodał również, że decyzja o wystawieniu działki na przetarg jest ostateczna i dalsza dyskusja z handlowcami nie wchodzi już w rachubę.
- Ja porozmawiam z mecenasem, jak to zrobić zgodnie z prawem, aby nikt mi nie zarzucił, że zrobiłem coś pod stołem. Mamy chętnych z Konina, czy z Poznania, i te osoby mogą mi zarzucić, że nie zrobiłem przetargu. Myślę, że będzie to najuczciwsze i skończą się dyskusje - dodał Dariusz Ciesielczyk.
Dzierżawcy dziwili się, że wójt zmienił decyzję podczas posiedzenia komisji, i to w przeciągu 20 minut. Cały czas nie mogli pogodzić się z decyzją wójta. W związku z tym pojawili się po raz kolejny na wspólnym posiedzeniu komisji Rady Gminy, 15 października. Kolejny raz naciskali, by wójt zmienił decyzję. Jednak włodarz gminy postawił sprawę jasno: - Od dwóch lat odnoszę wrażenie, że nie rozmawiam z państwem lecz z wami walczę. Chociaż byłem nastawiony optymistycznie do tego pomysłu. Okazało się, że to był największy błąd i uważam, że rozwiązanie, żeby całą działkę wystawić na przetarg jest jak najbardziej właściwe, słuszne i zgodne z prawem.
Wójt poinformował, że już niebawem pojawi się informacja o przetargu na dzierżawę całej działki, na której znajdują się obecnie pawilony handlowe. Obecnym dzierżawcom umowy kończą się
31 października.

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1445 (43/2019)

Reklama na stronie

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukimogilno.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.