Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

Ładowanie węgla przy ul Składowej w Żninie - fot z archiwum Pałuk

Zapytaliśmy, jak wygląda sytuacja z węglem w składach w Mogilnie, Barcinie, Żninie i okolicach. Scenariusz na zimę na razie pisze się w czarnych kolorach, bowiem najczęstsza odpowiedź brzmiała: węgla nie ma i nie będzie.

Węgla nie ma i nie będzie

- Nie idzie teraz dostać węgla. Jak już jest to kosztuje 4.000 złotych - usłyszeliśy w mogileńskiej Gminnej Spółdzielni gdzie niewielkie pozostałości miału kosztują teraz 2.350 złotych za tonę. Optymistycznie nie brzmią też słowa szefa Now-Bud-u Nowakowscy w Mogilnie: - Z nową dostawą jest jak z wygraną w totolotka. Składy się wycofały, ponieważ rząd się wycofał - mówi przedsiębiorca. -  Na stanie mam już tylko pół tony. Czekamy na nową dostawę.

Oprócz wyżej wymienionych, w Mogilnie funkcjonują jeszcze Centrum Hurtowe Pasz. Posiadają jedynie ekogroszek firmy Rastar. Niestety, nie udzielono nam informacji jaką ilością dysponują i w jakiej cenie.

Ze świecą szukać węgla w FHU Margo, gdzie skończył się tydzień temu. W Złom Polu w Mogilnie prawdopodobnie ma być dostępny dopiero w połowie sierpnia. Pustką wieje również w FHU Maniek w Świerkówcu, gdzie usłyszeliśmy: nie ma węgla i nie będzie. Firma dostawy nie widziała od marca.

W Barcinie: - Nikt nie wie czy węgiel jeszcze będzie. Przejęły go spółki państwowe, przez co robi się monopol - mówi nam Robert Okrój z Przedsiębiorstwa Handlowo-Usługowego w Krotoszynie. - Na ten moment mam na stanie około 50 ton - dodaje. W składzie węgla Polski Węgiel w Barcinie Wsi, na ten moment nie ma nic, a po 15 sierpnia ma pojawić się ekogroszek.

2 sierpnia 2022 w Żninie w składzie węgla POLMEX przy ulicy Składowej nie mieli nic. - Czekamy na dostawę. Powinna przyjść pod koniec tygodnia. Orzech i ekogroszek - usłyszeliśmy. Orzech będzie dostępny od ręki, na ekogroszek przyjdzie zainteresowanym poczekać od 2 do 3 tygodni. Na ten surowiec skład prowadzi zapisy na zeszyt. Kostki nie ma w sprzedaży.

Skład opału przy Spokojnej 11 w Żninie nie prowadzi zapisów na zeszyt. Na placu leży około 10-15 ton różnych gatunków węgla.

Ceny przyprawiają o zawrót głowy

Sprzedawcy oprócz problemu kupna surowców opałowych, spotykają się z ich coraz wyższymi cenami. Stąd takie wysokie ceny sprzedaży dla stałych klientów. Za węgiel trzeba zapłacić od 2.350 do 3.500 złotych. W Żninie w składzie opałowym przy ulicy Spokojnej 11 ceny wahają się od 3.400-4.000 zł za tonę, przy czym orzech lepszy workowany potrafi kosztować nawet 4.200 złotych. W składzie węgla POLMEX cena za tonę orzecha wynosi 3.100 złotych, a za ekogroszek 3.140 złotych. W Barcinie wspominany wcześniej Robert Okrój sprzedaje orzech po 3.200 złotych, a kostkę i ekogroszek po 3.500 zł.

Najtaniej na obecną chwilę wychodzą zakupy w Mogilnie, 2.350 zł w GS Mogilno przy ulicy Magazynowej, z tym że posiadają oni obecnie sam miał, w FHU Margo koszty sięgają 2.500 złotych, jednak obecnie nie ma nic w sprzedaży. W Now-Budzie przy ulicy Przemysłowej 3 w Mogilnie ceny sięgają 3.000 złotych i więcej.

Jak radzą sobie mieszkańcy?

Wypowiedzi naszych rozmówców nie są zbyt optymistyczne. Przyznają, że ceny poszły strasznie w górę. - Za ekogroszek z Janowca Wielkopolskiego zapłaciłam wczoraj 3.400 złotych - mówi napotkana mieszkanka Rogowa. Panie mieszkające we wspólnej kamienicy w Żninie przyznają, że sytuacja jest masakryczna. - Po 15 sierpnia ma dzwonić do nas właścicielka. Prawdopodobnie podniesie nam ogrzewanie o 300 zł. A ma być jeszcze drożej. Skończy się to tak, że będziemy w piecu palić jedzeniem, bo tylko na to będzie nas jeszcze stać.

Stan nadzwyczajny trwa

Można powiedzieć, że stan nadzwyczajny po pandemii nie minął. Nadal mamy z nim do czynienia, za sprawą wysokiej inflacji i drożyzny, jaka panuje w całym kraju. Problem z dostawą węgla spędza sen z powiek wielu mieszkańcom Żnina, którzy pomimo zgłoszenia problemu do władz powiatowych, nadal nie doczekali się odpowiedzi. A koniec ciepłych dni, kiedy kupuje się węgiel - za progiem. Jeśli węgla nie rozwiezie się latem, to jesienią, gdy będzie deszcz czy zimą - gdy śnieg, lód i zawierucha, gdy spiętrzą się dostawy - możemy się spodziewać kryzysu.

Weronika Mistrzak, 2 VIII 2022

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukimogilno.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.