Do takiego obrazka kilka razy dziennie na wiadukcie kolejowym, mieszkańcy Mogilna zdążyli się przez 2,5 roku już przywyczaić   fot. Marek Holak

Radny powiatowy Bartosz Nowacki pytał na sesji burmistrza Leszka Duszyńskiego, czy będzie przywrócony drugi pas najazdowy na ul. Hallera. Mówił, że stał w korku na wiadukcie 45 minut. Mieszkańcy przeklinają, a samochody zatruwają spalinami okolice. Burmistrz Leszek Duszyński uważa, że drugi pas ruchu na ulicy Hallera nic nie pomoże. Tak też myśli duża część radnych - jednak pomimo upływu 7 miesięcy od powstania koncepcji - nie było w tej sprawie głosowania. Burmistrz jest otwarty na propozycje. Sam nie przedstawił żadnych konkretnych rozwiązań.

TYLKO JEDEN KORYTARZ

Z zachodniej części Mogilna do centrum miasta można dojechać tylko w jeden sposób - przez wiadukt kolejowy. Nie ma żadnego innego korytarza, żadnego równoległego alternatywnego połączenia tych dzielnic. Dzieje się tak dlatego, że miasto przecięte jest przez linię kolejową oraz równolegle do niej wrzynające się w miejską strukturę Jezioro Mogileńskie.

Od grudnia 2019 roku, po wybudowaniu w parku miejskim w Mogilnie galerii handlowej na terenie byłego Ogródka Jordanowskiego oraz przebudowie ul. Hallera i powstaniu ronda na styku ulic: Ogrodowa i Hallera - sytuacja komunikacyjna zdecydowanie się pogorszyła. W godzinach szczytu komunikacyjnego, około 7.30-8.30 - gdy rodzice dowożą dzieci do szkół oraz w okolicach 14.00, 15.00, 16.00 - gdy z zakładów przemysłowych ulokowanych w zachodniej części miasta, samochodami pracownicy wracają do domów, trzeba stać w długich i uciążliwych kolejkach. Są także takie dni, że kolejki tworzą się dodatkowo około 11.00-12.00. Nieco inaczej jest w okresie wakacyjnym, gdy ze względu na urlopy, czy brak dowożenia dzieci do szkół - ta sytuacja z korkami wygląda nieco lepiej.

Stało się tak dlatego, że po wybudowaniu ronda od strony wiaduktu kolejowego do centrum miasta, dotychczasowe dwa pasy ruchu zastąpił jeden pas najazdowy na rondo. Zamiast drugiego pasa ruchu pojawiły się miejsca parkingowe wzdłuż najazdowej ulicy, oraz ścieżka rowerowa i stosunkowo szeroki chodnik.

REKLAMA

KONCEPCJA POWROTU DO DWUPASMOWEJ ULICY

Po wielu krytycznych sygnałach od kierowców i od radnych, gmina zleciła w maju 2021 roku firmie MTB Project sp. z o.o. opracowanie koncepcji powrotu na ulicy Hallera do ulicy jednokierunkowej dwupasmowej, na odcinku od ulicy Kościuszki do ronda. W lipcu 2021 roku, radni na wniosek burmistrza Leszka Duszyńskiego uchwalili 36.900 zł na opracowanie projektu przebudowy układu komunikacyjnego na ul. Hallera.

W grudniu 2021 roku koncepcja była gotowa.

 

Tak wyglądało skrzyżowanie ul. Hallera z ul. Ogrodową w 2019 roku, jeszcze przed wybudowaniem ronda fot. Marek Holak

 

JAKIE ZMIANY ZAWIERA KONCEPCJA?

* drugi pas ruchu na ul. Hallera powstanie poprzez likwidację parkingu wzdłuż ulicy i przesunięcia ścieżki rowerowej w prawo;

* nastąpi przebudowa minironda (wyspa wewnętrzna o średnicy 7,5 metra oraz podstawowa zewnętrza o średnicy 22,5 metra) na rondo turbinowe z częściowo przejezdną wyspą środkową,

* przebudowa geometrii ronda poprzez wyznaczenie dodatkowego pasa ruchu na ul. Hallera,

* rondo jest przejezdne dla pojazdów typu tir. Pojazdy skręcajcie w lewo z ul. Ogrodowej w ul. Hallera i dalej w kierunku miasta będą zajmowały oba pasy ruchu na rodzie turbinowym,

* szerokość pasa ruchu na tarczy ronda jest jednakowa i wynosi 5,0 metrów,

* wylot z ronda od strony południowo-wschodniej (od strony miasta) poprzez wyznaczenie dodatkowego pasa zanikającego; rozwiązanie to wymaga wycinki drzew,

* zaproponowane rozwiązanie obejmuje korektę organizacji ruchu na skrzyżowaniu ul. Hallera z ul. Kościuszki od strony marketu Biedronka. Dla zwiększenia bezpieczeństwa dla samochodów jadących od strony miasta zrezygnowano z lewoskrętu z ul. Hallera w kierunku ul. Kościuszki. Wjazd w kierunku ul. Kościuszki możliwy będzie bliżej ronda przy wiadukcie kolejowym z wykorzystaniem występującego dalej pasa do zawracania, albo zawracanie na samym rondzie po to, by zjechać w dół ul. Hallera i skręcić w ul. Kościuszki,

* ścieżka rowerowa wzdłuż ul. Hallera kończy swój bieg i włącza się w jezdnię przed przejściem dla pieszych, za zjazdem do galerii krótki odcinek ścieżki rowerowej zostaje zlikwidowany.

MIESZKAŃCY PRZEKLINAJĄ STANIE W KOLEJKACH

Na sesji Rady Powiatu Mogileńskiego 23 czerwca, były starosta Bartosz Nowacki mówił, że wielu mieszkańców Osiedla Zachodniego w Mogilnie wręcz przeklina przejazd przez wiadukt. Wykorzystując to, że w sesji uczestniczył burmistrz Leszek Duszyński zapytał, kiedy będzie ten dodatkowy pas na ul. Hallera, który został zlikwidowany, a był projektowany.

Burmistrz Duszyński zauważył, że miasto zaczyna się wylewać daleko poza swoje granice poprzez dynamiczny rozwój podmogileńskich osiedli, takich jak Padniewko, Stawiska czy Świerkowiec. Powoduje to lawinowy wzrost ilości samochodów. W przypadku zachodniej części Mogilna, właśnie ten jedyny korytarz łączący zachodnią część z centrum przejmuje zwiększoną ilość samochodów z Padniewka.

Mówił, że w tej chwili na 1.000 statystycznych mieszkańców Mogilna (licząc wszystkich, także dzieci i staruszków) przypada około 700 samochodów osobowych. Jest to wyższa średnia niż w zachodnich stolicach europejskich (do tego tematu wrócimy w jednym z kolejnych artykułów).

 

Według przewodniczącego Rady Miejskiej w Mogilnie Pawła Molendy, budowa dwóch pasów najazdowych na rondo nic nie da, dlatego że za rondem i tak dwa pasy muszą się zejść w jeden. Czyli ulica Hallera bedzie się nadal korkowała, tylko nieco bliżej centrum miasta. fot. Marek Holak

 

NIE PRZEKOPIEMY SIĘ POD TORAMI CZY POD JEZIOREM

- Poza tym my musimy się zastanowić, w jaki sposób prowadzić politykę przestrzenną i czy tylko mają dominować samochody w mieście - tłumaczył radnym. Mówił o konieczności rozwijania sieci ścieżek rowerowych. Zwrócił uwagę, że w przyszłym roku powstanie w zachodniej części miasta ścieżka rowerowa przy powiatowej ul. Padniewskiej, projektowana jest także ścieżka rowerowa przy należącej do miasta ul. Konopnickiej. Zdaniem burmistrza, wszelkie działania powinny iść w tym kierunku, by zapewnione bezpieczeństwo mieli także słabsi użytkownicy ruchu, jak piesi i rowerzyści.

Mówił o trzech obwodnicach Mogilna: wschodniej II etap, zachodniej (jest projektowana) i północnej (ma być projektowana), które zdaniem burmistrza mogą przyczynić się do rozładowania ruchu w mieście: - My nie zrobimy przeprawy pod torami kolejowymi czy pod jeziorem. Oczywiście można zrobić, bo pod Kanałem La Manche też jest, ale są to miliardy złotych.

- I tak chcemy zmieniać Mogilno, Chcemy z centrum pozbyć się ciężkich samochodów. Chcemy budować ścieżki rowerowe. Nie chcemy pozbawić ludzi możliwości jazdy samochodami. Kto wie, może trzeba będzie w przyszłości pochylić się z radnymi nad wprowadzeniem opłat za parkowanie w centrum miasta. Jesteśmy jedynym miastem w okolicy, które nie pobiera opłat za parkowanie - mówił burmistrz Duszyński.

45 MINUT STANIA W KOLEJCE

Radny Bartosz Nowacki pozostawał nieugięty. Chciał wiedzieć konkretnie, co faktycznie zamierza burmistrz zrobić z kolejkami. - Nie otrzymałem odpowiedzi. Ja ostatnio jechałem 45 minut przez wiadukt. Takich 45-minutowek, takich rodzin jest multum. Dlatego pytam, co pan burmistrz zamierza zrobić w najbliższych 2-3 latach, by rozwiązać ten problem. Problem także spalin w korkach - radny nie dawał odporu.

 

Koncepcja ronda z dwoma pasami najazdowymi. Lewym pasem można byłoby jechać w ul. Ogrodową czy do Biedronki, ale także prosto do centrum miasta. Prawym pasem do galerii i prosto do centrum miasta. Kilkadziesiąt metrów za rondem pasy musiałyby się zejść w jeden pas drogowy. Jak mówią przeciwnicy drugiego pasa - właśnie tu byłyby ciągłe korki. fot. Marek Holak

 

ZMIENIĆ MENTALNOŚĆ MIESZKAŃCÓW

- Najłatwiej byłoby zmienić mentalność ludzi, ale wiadomo, że każdy z nas ma samochód albo kilka - odpowiedział burmistrz.

Burmistrz zauważył, że w Radzie Miejskiej była dyskusja nad koncepcją powrotu do dwóch pasów najazdowych, ale z zostawieniem ronda i dwóch pasów najazdowych nie było wśród radnych consensusu. W styczniu część radnych spotkała się nieformalnie. i tam większość uważała, żeby nie budować drugiego pasa. Na przykład radny Paweł Molenda uważał, że po wprowadzeniu dwóch pasów najazdowych, do korkowania się ulicy będzie dochodziło teraz za rondem. Czyli sytuacja się nie zmieni. Burmistrz stwierdził, że sam także jest sceptyczny, co do takiego rozwiązania.

- Państwo macie jakieś pomysły, rozwiązania to jak najbardziej. Bo ja jestem otwarty. My możemy zrobić projekt, przebudować skrzyżowanie. Pytanie zasadnicze, czy to coś nam pomoże? Zachęcam państwa, wszystkich mieszkańców do rozmowy na ten temat - apelował burmistrz.

Radnemu Nowackiemu wyjaśnił, że nie odpowie mu teraz na to pytanie, bo to decyzja, którą trzeba by podjąć z Radą Miejską, czy przebudowywać skrzyżowanie, aby był drugi pas.

MOŻE KOMUNIKACJA PUBLICZNA

Według radnego Wojciecha Barana, żeby zachęcić mieszkańców do rezygnacji z samochodów, trzeba by pomyśleć o zwiększeniu udziału komunikacji publicznej, ale nie tylko poprzez zwiększenie ilości kursów, ale także przez wprowadzenie dogodnych miejsc przystankowych w mieście i na terenach podmiejskich.

PRZEZ CHAŁUPSKA BLIŻEJ

Przewodniczący Rady Miejskiej w Mogilnie Paweł Molenda zaproponował Starostwu Powiatowemu, by wyremontować drogę powiatową biegnąca wokół Jeziora Wiecanowskiego przez Chałupska. Mówił, że wielu ludzi z zachodniej części Mogilna czy z Padniewka już korzysta z tej drogi i jedzie do centrum Mogilna przez Chałupska i Wiecanowo. Jest kilka kilometrów dalej, ale nie potrzeba stać w żadnych kolejkach.

Marek Holak, 1 VII 2022

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukimogilno.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.