Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

Podczas środowej komisji Rady Powiatu padały mocne słowa i puszczały nerwy, od lewej: wicestarosta Marian Mikołajczak i starosta Bartosz Nowacki   fot. Marek Holak

W czwartek na sesji głosowane będzie odwołanie starosty Bartosza Nowackiego. Po skutecznym odwołaniu nastąpi powołanie nowego starosty, nowego wicestarosty oraz 3 członków Zarządu Powiatu.

WNIOSEK DWUNASTKI

W środę, 29 grudnia po południu odbyły się połączone komisje Rady Powiatu Mogilno. Poszczególne komisje opiniowały projekty uchwał na czwartkową, 30 grudnia sesję Rady Powiatu Mogilno. Na sesji główne punkty to: głosowanie nad odwołaniem starosty Bartosza Nowackiego, co jest równoznaczne z odwołaniem całego Zarządu Powiatu, powołanie nowego starosty, powołanie nowego wicestarosty oraz powołanie trzech członków Zarządu Powiatu.

Wniosek o odwołanie starosty Bartosza Nowackiego został złożony 29 listopada. Podpisało się pod nim 12 radnych (Rada liczy 17 radnych): przewodniczący Rady Powiatu Robert Musidłowski, członek Zarządu Powiatu Tomasz Krzesiński, członek Zarządu Powiatu Paweł Jankowski i przewodniczący Rady Fundacji Powiatu Mogileńskiego Mateusz Lisiecki (wszyscy koalicyjny Klub Radnych Nowa Lewica); Jerzy Łaganowski i Jacek Kraśny z opozycyjnego Klubu Prawicy Ziemi Mogileńskiej; Tomasz Barczak, Jan Bartecki, Lucyna Heinich, Mirosław Leszczyński i Krzysztof Szarzyński (wszyscy opozycyjny Klub Radnych PSL) oraz radny niezależny Wojciech Baran.

22 grudnia obradowała komisja rewizyjna Rady Powiatu, która uznała wszystkie zarzuty stawiane przez 12 radnych za zasadne. Trzech członków komisji jednogłośnie pozytywnie zaopiniowało wniosek o odwołanie starosty. Tak głosowali: przewodniczący komisji Mateusz Lisiecki, wiceprzewodniczący komisji Lucyna Heinich i sekretarz komisji Jerzy Łaganowski.

REKLAMA

NIE MA STOSU?

Jeszcze przed rozpoczęciem obrad komisji radny Waldemar Ciesielczyk zauważył, że urna już stoi i czeka na głosowanie. Zgryźliwie skomentował to wicestarosta Marian Mikołajczak. Dziwił się, że nie ma stosu. - Przecież nigdy nie wiadomo, kiedy hydra się odrodzi - mówił.

Po odczytaniu pozytywnej dla wniosku o odwołanie starosty opinii komisji rewizyjnej, wicestarosta Mikołajczak pytał radną z tej komisji Lucynę Heinich, prosząc jednocześnie, żeby patrzyła mu prosto w oczy: - Czy ma pani pod słowem honoru przekonanie, że ten wniosek jest rzetelny i opiera się na faktach. Usłyszał od radnej: - Jestem przekonana.

W czasie komisji dochodziło do ciągłych słownych utarczek między starostą, wicestarostą a radnymi z dwunastki. Głównie chodziło o zarzuty (wymieniamy je poniżej), jakie radni przedstawili we wniosku o odwołanie starosty. Bartosz Nowacki prosił o podanie przykładów na poszczególne zarzuty, a nie tylko rzucania haseł. - Te oskarżenia są tylko hasłowo. Mają być nośne, żeby tylko zniszczyć starostę - przekonywał wicestarosta Marian Mikołajczak.

Starostowie zapowiedzieli, że jutro w czwartek 30 grudnia podczas sesji odniosą się do wszystkich zarzutów, tak, żeby społeczeństwo mogło usłyszeć całą prawdę. Starosta jeszcze raz prosił dwunastkę radnych, by przygotowali na piśmie przykłady zarzutów.

Gdy Jerzy Łaganowski mówił o zapowiadanym na jutro show w wykonaniu starosty, ostro zareagował wicestarosta Mikołajczak, mówiąc, że o żadnym show nie było mowy. - Macie jakieś omamy słuchowe, a to trzeba leczyć - komentował.

Sytuację próbował uspokoić radny Tomasz Barczak. Prosił, by nikogo nie wskazywać, że jest chory i nie wysyłać do lekarza. - Najbardziej zdziwiony jestem tym, jak trzeba sobie zasłużyć, żeby członkowie zarządu wystąpili o odwołanie swojego zarządu. To jest mistrzostwo świata - mówił Tomasz Barczak w kierunku starosty Nowackiego i jego zastępcy Mariana Mikołajczaka.

CO ZARZUCAJĄ STAROŚCIE?

W uzasadnienie wniosku o odwołanie starosty, czytamy co 12 radnych zarzuca staroście:

* Nepotyzm, polegający na zmianie regulaminu organizacyjnego Starostwa Powiatowego w Mogilnie (dzielenie wydziałów, tworzenie nowych), aby zatrudnić swoją rodzinę, czy kolegów wyłącznie ze względu na łączące więzi.

* Zdestabilizował pracę jednostki organizacyjnej jakim jest Placówka Opiekuńczo-Wychowawcza w Marcinkowie przez odwołanie dyrektora i nie powołanie następcy.

* Przekazując Zespół Szkół w Bielicach do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie dopilnował interesu Powiatu Mogileńskiego. Kilkunastomilionowy majątek stał się własnością Skarbu Państwa, a Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy został bez stołówki i bez kuchni. Młodzież z tego ośrodka musi spożywać posiłki przywożone z zewnątrz w niekomfortowych warunkach, a kuchnia mieści się obok placówki.

* Brak komfortu pracy pracowników oraz zła atmosfera w Starostwie Powiatowym w Mogilnie spowodowana w głównej mierze dyrektywną, mało skłonną do kompromisów i ustępstw postawą pana starosty. Prezentuje silne poczucie władzy, nie jest osobą skłonną do słuchania stanowiska drugiej osoby i weryfikowania własnych pomysłów, czy też ustępstw.

* Dokonał zmiany porozumienia w sprawie prowadzenia Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Strzelnie na niekorzystne finansowo warunki dla Powiatu Mogileńskiego, a następnie przejął Ośrodek Szkolni-Wychowawczy, tym samym zwiększył obciążenia finansowe dla Powiatu Mogileńskiego.

* W Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Szerzawach przez brak należytego nadzoru i nie przemyślanych decyzji personalnych doprowadził do konfliktu i niepotrzebnych napięć w gronie pedagogicznym.

Wobec licznych pytań czytelników o co chodzi z sytuacją w Szerzawach, zamieszczamy wyciąg z opinii komisji rewizyjnej Rady Miejskiej w Mogilnie, przygotowanej na posiedzeniu 22 grudnia do zarzutów 12 radnych. Oto ona:

"W sprawie braku należytego nadzoru i nieprzemyślanych decyzji personalnych, które doprowadziły do konfliktu w gronie pedagogicznym Zespołu Placówek Specjalnych w Szerzawach z posiadanych informacji wynika, że ich powodem była niejednomyślność i ciągłe zmiany ustalonych wcześniej decyzji ze strony organu prowadzącego. Brak odpowiedniej komunikacji i współpracy organu prowadzącego i osób decyzyjnych z dyrekcją szkołyu skutkowało złożeniem przez dyrektiora szkoły rezygnacji z pełnionej funkcji". Chodzi tutaj o osobę dyrektora Jerzego Brończyka, powołanego na tą funkcję już za czasów starosty Bartosza Nowackiego, który po 2 latach zrezygnował z funkcji dyrektora.

* Zmniejszenie (obcięcie) o 2.166.000 zł subwencji oświatowej na 2021 r. zostało spowodowane brakiem nadzoru ze strony pana starosty i wicestarosty. Zmniejszony budżet szkół o ww. kwotę spowodował, iż w obecnej chwili brakuje środków między innymi na papier, sprzęt biurowy i pomoce dydaktyczne.

Marek Holak, 29 XII 2021

 

Kalendarz 2023

Polityka: artykuły sponsorowane

loading...
Sponsorowane: Polityka

Więcej: Polityka

loading...
Więcej: Polityka

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukimogilno.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.