Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

Z każdym dniem Michał włada protezą coraz bardziej sprawnie   fot. Inez Padowska

Michał Weihs urodził się bez wykształconego nadgarstka w prawej ręce. Jedyną szansą na ułatwienie mu w codziennym życiu wykonywania wielu podstawowych czynności, był zakup bardzo kosztownej protezy. Udało się ją zakupić dzięki hojności wielu osób i zbiórce, która zakończyła się sukcesem. Dziś proteza Michelangelo jest już u Michała. Odwiedziliśmy go, aby opowiedział nam o swoich odczuciach i emocjach, jak sobie radzi w nowej sytuacji.

SUKCES ZBIÓRKI I ZAKUP PROTEZY

Zbiórka rozpoczęła się 7 listopada 2019 roku przez Fundację Votum, która współpracuje z Fundacją Siepomaga. Przez pierwsze dwa lata niewiele osób wiedziało o jej istnieniu i uzbierano tylko 14.000 złotych. W marcu 2021 roku, zbiórka została nagłośniona na Facebooku, gdzie założono grupę, na której odbywały się różnorodne licytacje. Na ten pomysł wpadła grupa osób: Aleksandra Flitta-Superczyńska, Agnieszka Soleta, oraz dawni nauczyciele Michała - Paulina Olszewska i Piotr Dobrzyński. Finalnie akcja zakończyła się sukcesem i zaledwie 9 miesięcy później, na mikołajki, uzbierano kwotę w wysokości 207.361,27 złotych. Marzenie Michała Weihsa z Dąbrowy o zakupie protezy właśnie się spełniało.

Po uzbieraniu wymaganej kwoty, przelano zaliczkę do firmy Otto Bock Polska Sp. z o.o., która wykonywała protezę. Wcześniej Michał wielokrotnie jeździł na przymiarki do siedziby firmy, która znajduje się w Poznaniu. Tam jednak okazało się, że niewykształcony kciuk, tzw., kciuk szczątkowy powoduje ogromny dyskomfort. Konieczna była jego amputacja, która została wykonana w październiku 2021 roku. Dzięki pomocy pracowników - technika ortopedy Pawła Wincierzewskiego i Eweliny Piekarz, ostatecznie została wybrana proteza Michelangelo, a do niej trzy rękawice kosmetyczne - przezroczysta, cielista i czarna. Aby dobrze dopasować rozmiar, wykonano odlew z gipsu, a następnie lej próbny z gumy, który został wysłany za granicę w celu wyprodukowania poszczególnych części protezy. Prawidłowy lej, który został oddany do użytku, wykonano z włókien węglowych, żywicy akrylowej i silikonowego wkładu. Ponadto proteza jako jedna z niewielu posiada oddzielny, ruchomy kciuk i jest zasilana za pomocą ładowarki.

REKLAMA

11 LUTEGO TO PRZEŁOMOWA DATA

Ostatecznie 11 lutego ziściło się marzenie Michała i odebrał długo wyczekiwaną protezę. Dzięki niej może rozwijać swoje zainteresowania tj.: hodowlę ptaków, łowienie ryb, grę na waltorni czy uprawianie roślin. Również jazda rowerem stała się dużo łatwiejszą czynnością. Wcześniej utrzymanie równowagi było bardzo trudne ze względu na nierównomierne rozłożenie ciężaru, co potęgowało ból skrzywionego już kręgosłupa.

Dodatkowo Michał, podążając za zainteresowaniami, uczęszcza do Technikum Architektury Krajobrazu w Inowrocławiu, gdzie początkowo odrzucono jego kandydaturę. Oczywiście poza tym sam może pokroić warzywa, nakarmić zwierzęta, otworzyć puszkę czy bramę, a prosta czynność, taka jak przywitanie się za pomocą gestu podania ręki - jest już teraz możliwa.

ZAPANOWAĆ NAD SIŁĄ UŚCISKU

- Proteza bardzo ułatwiła mi życie codzienne. Wiele czynności, w których dotychczas potrzebowałem pomocy drugiej osoby, teraz mogę wykonywać samodzielnie. Władanie protezą nie jest wcale tak proste, jak mogłoby się wydawać. Najtrudniej zapanować nad siłą uścisku. Na początku za mocno na przykład ściskałem dłoń, kiedy się z kimś witałem. Teraz jest już dużo lepiej. Uczę się to kontrolować - opowiada Michał reporterowi Pałuk.

Poruszanie dłonią Michelangelo jest możliwe dzięki wbudowanemu systemowi elektrod, które oddziałują na impulsy mięśniowe. Mięśnie ręki z niewykształconym nadgarstkiem dotychczas nie były narażone na większy wysiłek, przez co nie są wystarczająco wyćwiczone. Początkowo Michał nosił protezę bardzo krótko, ponieważ ręka szybko się męczyła, a bark był bardzo obolały. Konieczne okazało się wprowadzenie ćwiczeń z gumą, co przyspieszy proces wyćwiczenia mięśni. Czas noszenia protezy jest stopniowo wydłużany, a mięśnie coraz bardziej wytrzymałe. Michał każdego dnia wytrwale ćwiczy, aby używanie dłoni Michelangelo nie sprawiało mu żadnych problemów.

- Coraz bardziej się do niej przyzwyczajam i z każdym użyciem obsługiwanie jej sprawia mi mniej trudności. Na tę chwilę noszę protezę kilka razy dziennie. Na noc jest ona oczywiście zdejmowana - mówi. Samo zakładanie protezy nie jest skomplikowane. Michał bez problemu zakłada ją samodzielnie. Przed każdym założeniem, musi jednak odpowiednio nawilżyć skórę specjalnym kremem.

Rodzice Michała - Katarzyna i Sławomir Weihs, są bardzo wdzięczni osobom, które nagłośniły zbiórkę oraz wszystkim, którzy wsparli ich syna. To właśnie dzięki ich pomocy, Michał może być samodzielny i cieszyć się możliwością wykonywania codziennych czynności, które wcześniej sprawiały mu ogromny problem lub były niewykonalne. Istotną rolę w tej drodze odbywały również jego siostry - Dominika i Patrycja, które pomagały przy organizacji różnorodnych zbiórek i aukcji.

 

Zobacz, jak Michał świetnie sobie radzi z protezą przy różnych codziennych czynnościach fot. Inez Padowska

 

Inez Padowska, 20 IV 2022

Reklama na stronie

Zdrowie: artykuły sponsorowane

loading...
Sponsorowane: Zdrowie

Więcej: Zdrowie

loading...
Więcej: Zdrowie

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukimogilno.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.