Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

Władysław Rachel w  okresie okupacji oraz plakat informujący o skazaniu Władysława Rachela na karę śmierci oraz o wykonaniu wyroku w dniu 26 września 1946 r. o godzinie 19.10

Poniżej o pozorowanej AK oraz pomordowanych przez reżim bierutowski, czyli szczegóły dotyczące wydarzeń z lat 1945-1947.

Przypominamy artykył Piotra Kaźmierczaka opublikowany w tygodniku Pałuki nr 225 (24/1996):

Stało się tak dzięki Edwinowi Mikulskiemu, mieszkańcowi Parlina, świadkowi wydarzeń przeze mnie opisywanych. Pan Edwin współpracował w okresie powojennym z oddziałem partyzanckim Armii Krajowej dowodzonym przez braci Bogdana i Zbisława Hądzlików (mieszkańców Parlina), działającym na terenie powiatu mogileńskiego w latach 1942-1946. Przeżył Wronki, ale przechował wiele fascynujących informacji dotyczących interesującego nas okresu w dziejach Polski.
Dzięki niemu możemy czytelnikom przedstawić dalsze losy Władysława Rachela, sołtysa gromady Sucharzewo-Chałupska leżącej na terenie gm. Mogilno Zachód. Jak już wiemy, oskarżony o współpracę z AK W. Rachel skazany został na karę śmierci. Ten wyrok był także wyrokiem na jego liczną rodzinę, gdyż wiązał się z konfiskatą mienia. Żona naszego bohatera wraz pięciorgiem dzieci musiała opuścić gospodarstwo i osiąść kątem u rodziny. Los wrogów ludu nikogo nie interesował. Dzieci przez wiele lat przechodziły wiele szykan ze strony reżimu oraz wiernych komunizmowi poddanych.
Po wyroku sądu wydrukowano w mogileńskiej drukarni plakaty informujące o tym wydarzeniu. Zostały one rozwieszone na terenie całego powiatu i w zamierzeniu władzy ludowej, informacja w nich przekazana miała odstraszyć patriotów mogileńskich od jakiegokolwiek aktywnego działania.
Istnieje uzasadnione podejrzenie, że Rachela zadenuncjował jeden z mieszkańców wsi Sucharzewo. Sołtys na pewno współpracował z oddziałem Hądzlików. Udzialał on często pomocy partyzantom. Aresztował go Krystian Majewski, Ukrainiec, będący wówczas zastępcą komendanta UB w Mogilnie. Był on znany z nienawiści do polskich patriotów, walczących z reżimem stalinowskim. Rewizja przeprowadzona przez mogileńskie UB w gospodarstwie podejrzanego nic nie przyniosła, mimo iż Rachel przechowywał w dobrze ukrytym miejscu radiostację partyzantów. Cały więc proces oparty był tylko na podejrzeniach.
Dzięki kapelanowi więziennemu ks. kanonikowi Hieronimowi Lewandowskiemu wiemy jak wykonano wyrok śmierci na Władysławie Rachelu. Oto relacja naocznego świadka:
"Często nie chciano zabierać mnie na egzekucję, tłumacząc to brakiem miejsca w samochodzie. Jednym z więźniów, z którym byłem do końca, był Władysław Rachel, sołtys z Sucharzewa. Skazano go na śmierć za to, że dwa razy przyjął i ugościł bandę z lasu. Do końca nie mógł zrozumieć, dlaczego musi umierać. Gdy samochód zatrzymywał się przy lesie, Młynarek szedł przodem, szukając odpowiedniego miejsca. Później przepuszczał nas i strzelał w tył głowy. Więzień zwykle nie zauważał momentu egzekucji".
Jan Młynarek był osławionym naczelnikiem więzienia UB w Poznaniu, w którym to więzieniu oczekiwał na śmierć Władysław Rachel. Wyrok wykonano w lesie między Gądkami a Kórnikiem. Do dziś nie wiadomo gdzie spoczywają zwłoki Rachela.
Po roku 1989 Władysław Rachel doczekał się rewizji procesu. Sąd Najwyższy uniewinnił oskarżonego z wszystkich zarzutów.
Możemy także zweryfikować informacje dotyczące Leonarda Rosińskiego pseudonim "Kruk". Jest pewnym, że nie miał on nic wspólnego z pozorowanym AK. Był partyzantem oddziału Armii Krajowej działającego w pow. konińskim i mogileńskim. Po śmierci dowódcy oddziału - "Mieczyka", przejął po nim komendę. Po aresztowaniu i skazaniu na śmierć trafił do Wronek. W więzieniu przebywał tylko kilka tygodni, gdyż 27 lipca 1946 r. wyrok śmierci został wykonany.
Obok wspomnianych wyżej oddziałóww braci Hądzlików i Rosińskiego na terenie Strzelna i okolic działała grupa porucznika Leona Wesołowskiego pseudonim "Wichura", a na terenie Barcina, Żnina i Szubina oddział Piotra Rogowskiego pseudonim "Błyskawica". Piotr Rogowski ujawnił się w październiku 1945 r. i przeżył okres reżimu, natomiast Leon Wesołowski zginął w czasie ataku na więzienie w Strzelnie.

(mj), 25 IX 2022

Pamiętamy o nich: artykuły sponsorowane

loading...
Sponsorowane: Pamiętamy o nich

Więcej: Pamiętamy o nich

loading...
Więcej: Pamiętamy o nich

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukimogilno.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.