W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukimogilno.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President
Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

Zbyt niskie opłaty za odpady są jednym z powodów deficytu budżetowego wymuszającego wprowadzenie cięć wydatków.

Wszystko wskazuje na to, że mieszkańców gminy Trzemeszno czeka wkrótce duża podwyżka opłat za odpady komunalne. Obecne stawki opłat nie pozwalają na zbilansowanie gminnej gospodarki odpadami. Przypomnijmy, że na sesji 28 lutego radni nie wyrazili zgody na podniesienie opłat. Burmistrz Krzysztof Dereziński przygotował wtedy projekt uchwały zakładającej wzrost opłat za odbiór odpadów zbieranych selektywnie z 10 zł do 12 zł miesięcznie od osoby, a za odbiór odpadów zmieszanych z 17 zł do 20 zł.
Planowane podwyżki podyktowane były głównie wzrostem opłat za utylizację odpadów w Zakładzie Zagospodarowania Odpadów w Lulkowie (gm. Gniezno) prowadzonym przez firmę Urbis, a także zwiększeniem częstotliwości wywozu nieczystości na terenach wiejskich, wprowadzeniem preferencji dla wieloosobowych gospodarstw domowych oraz wyższymi kosztami odbierania odpadów po ostatnim przetargu.
Podczas obrad wspólnych komisji Rady Miejskiej 19 września burmistrz Dereziński przekonywał, że podwyżka opłat za odpady jest konieczna. Za śmieci segregowane powinna minimum być kwota 15 zł, a nie tak jak dotychczas 10 zł.
- Wiadomo co to będzie dla mieszkańców, ale innego wyjścia nie ma - mówił burmistrz dodając, iż w założeniach budżetowych liczono, że radni podejmą jednak inna decyzję i zgodzą się na wcześniejszą podwyżkę opłat. Przyznał, iż do końca tego nie rozumie, bo trzeba mówić o szerokiej odpowiedzialności za to co się robi, nie tylko o tym, że socjalistycznie i populistycznie będzie się bronić mieszkańców a gmina utonie, bo są nierealne kwoty zapisane.
Krzysztof Dereziński informował, że aktualnie szukane są środki, aby zbilansować deficyt budżetowy z wydatków ze środków bieżących. Wysłane zostały pisma dyscyplinujące do kierowników jednostek organizacyjnych. Każda jednostka miała wskazaną kwotę do zaoszczędzenia.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1389 (39/2018)

Droga - DK