W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukimogilno.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President
Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

Uratowany w Jeziorach bocian dobrze czuje się w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Dzikich "Dzika Ostoja" w Kobylarni, gdzie opiekuje się nim Maciej Krzywdziński fot. z arch. Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Dzikich w Kobylarni

Bocian ma się dobrze, nie ma żadnych defektów, został zaobrączkowany i poddawany jest rehabilitacji.

Wracamy dzisiaj do sprawy młodego bociana, którego wycieńczonego znalazła jedna z mieszkanek. 5 lipca o 11.45 strażnik miejski Tomasz Młynarek przyjął zgłoszenie od mieszkanki Jeziorek (gm. Strzelno) o leżącym w przydrożnym rowie bocianie. Według zgłoszenia, młody ptak prawdopodobnie został wyrzucony z gniazda lub zaliczył swój pierwszy nieudany lot. - Zgłaszająca prosiła o pomoc służb w ratowaniu ptaka - powiedział komendant Straży Miejskiej Paweł Namieśnik. Udał się on na miejsce wraz z funkcjonariuszem policji w Strzelnie sierż. Sławomirem Perlickim. Na miejscu ustalono, że młody bocian leżący na poboczu drogi już upierzony, bez widocznych ran i złamań. Po konsultacji z lekarzem weterynarii specjalizującym się leczeniu dzikiego ptactwa ustalono, że najlepszym rozwiązaniem będzie umieszczenie młodego bociana w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Dzikich Dzika Ostoja lek. wet. Renaty Nowickiej i Macieja Krzywdzińskiego w Kobylarni.

W środę skontaktowaliśmy się z ośrodkiem rehabilitacyjnym i pytaliśmy o stan zdrowia bociana. Asystent doktor Nowickiej Maciej Krzywdziński powiedział, że bociek ma się dobrze. Nie ma żadnych złamań, ani defektów. Został zaobrączkowany i poddawany jest rehabilitacji. - Bocian żyje, ma swoje gniazdo i jest karmiony. Teraz u nas poczeka aż urośnie i jak będzie w pełni sprawny będzie wypuszczony do naturalnego środowiska. Generalnie bociany powinny szykować się do odlotu w sierpniu. Jeżeli okaże się, że jest w pełni sprawny i jest na tyle silny, to będzie wypuszczony. Jeżeli okaże się np. że jest słabszą jednostką i może sobie w naturalnym środowisku nie poradzić, zostanie u nas do przyszłego roku - powiedział Maciej Krzywdziński.

Magdalena Lachowicz, 11 VII 2018

Radni - DK