Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

Waldemar Ciesielczyk praktycznie co sesję Rady Powiatu przypomina o potrzebie modernizacji drogi w Siedlimowie fot. Damian Stawski

Radny Waldemar Ciesielczyk od początku kadencji walczy o przebudowę drogi w Siedlimowie (gm. Jeziora Wielkie). Starosta Bartosz Nowacki podczas ostatniej sesji stwierdził, że odcinek ten nie jest w najgorszym stanie. Te słowa oburzyły radnego Ciesielczyka, który groził nawet złożeniem mandatu.

Pierwszą oficjalną interpelację w sprawie przebudowy drogi w Siedlimowie radny Prawicy Ziemi Mogileńskiej Waldemar Ciesielczyk złożył 28 grudnia 2018 roku. Od tego czasu praktycznie podczas każdej sesji dopomina się o przebudowę odcinka o długości 745 m. Wskazywał wtedy, że droga została zdewastowana ze względu na zwiększony tamtędy ruch pojazdów osobowych i ciężarowych, a ubytki miały pogłębić się w momencie, kiedy tamtędy prowadzony był objazd przy okazji modernizacji drogi z Wójcina do Wilczyna.

Podczas odbywającej się w maju sesji nadzwyczajnej Rady Powiatu kiedy radni podjęli decyzję o wejściu w inwestycję przebudowy drogi Miradz - Nowa Wieś (w połowie dofinansowana z Funduszu Dróg Samorządowych) radny ponownie przypomniał o konieczności naprawy drogi w Siedlimowie. Starosta Bartosz Nowacki powiedział wtedy radnemu, że droga nie jest jeszcze w najgorszym stanie.

- Przeanalizowaliśmy, jej stan jeszcze nie jest aż tak tragiczny, jeżeli będą środki to będziemy po kolei realizować wszystkie drogi - mówił starosta Bartosz Nowacki.

Słowa te bardzo oburzyły radnego Waldemara Ciesielczyka, na tyle, że powiedział, że rozważa nawet złożenie mandatu radnego. Radny uważa, że nie ma gorszej drogi niż droga w Siedlimowie.

- Całe życie byłem konkretnym człowiekiem, konkretną osobą i nie poszedłem do takiej małej polityki tutaj do powiatu żeby chodzić na sesję i przegłosowywać różne rzeczy. Ja przyszedłem tutaj po konkretny cel, żeby jak najlepiej wykorzystać tą moją osobę, moją wiedzę, żeby zrealizować jakieś działania. Wybrałem drogę w Siedlimowie, to jest bardzo krótki odcinek i jeśli pan i cały zarząd znajdziecie drogę w gorszym stanie, bo pan powiedział w "niezłym stanie", to mi ręce opadają. Jeśli znajdziecie jedną drogę w naszym powiecie w gorszym stanie - nie ma problemu. Nie ma gorszej drogi, wybrałem specjalnie. Nie mam dużych wymagań, nie robię tego dla siebie bo ja w Siedlimowie już nie mieszkam. Wybrałem specjalnie jedyną drogę w gminie Jeziora Wielkie, która jest najkrótszym odcinkiem w najgorszym stanie (...) Jak Pan mi teraz powiedział, że ta droga jest w niezłym stanie to nie wiem panie starosto czy ja powinien zrezygnować z mandatu radnego, bo to chyba nie ma sensu bym tu tracił czas. Poważnie o tym mówię. Coraz bardziej o tym myślę, żeby zrezygnować z mandatu radnego bo mój czas nie jest po to by tu siedzieć, wysłuchiwać i przegłosowywać jakieś nieużyteczne rzeczy. Ja przyszedłem do polityki by jak najwięcej zrobić dla tej społeczności - powiedział rozgoryczony Waldemar Ciesielczyk.

Damian Stawski, 30 V 2020

 

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukimogilno.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.