Piast Kołodziejewo niespodziewanie wygrał w Barcinie 2:1 fot. Damian Stawski

Gola dającego trzy punkty dla drużyny Piasta Kołodziejewo zdobył w 89 min Sebastian Basiński.

13 października Piast Kołodziejewo miał arcytrudnego rywala. Grał na wyjeździe z Dębem Barcin. Piast zmagał się z ogromnymi problemami przed tym spotkaniem, jeżeli chodzi o defensywę. Zabrakło bowiem ostatniego, nominalnego stopera Stanisława Ciejka, a trener Krzysztof Wikarski nadal jest kontuzjowany. Z konieczności na środku obrony zagrał najlepszy strzelec Piasta Piotr Łabuszyński, czym trener Wikarski kompletnie zaskoczył gospodarzy. A Piotr w obronie zagrał naprawdę dobre zawody.

Do przerwy Piast prowadził 1:0 po golu Erwina Woźniaka, który wykorzystał błąd bramkarza. Erwinowi nie było dane jednak dokończyć tego meczu. Po jednym ze starć z impetem upadł na niego rywal i piłkarz Piasta doznał pęknięcia żebra. Z tą kontuzją zagrał jeszcze kilka minut, ale potem mając problemy z oddychaniem musiał opuścić plac gry. Po przerwie piłkarze Dębu zdołali doprowadzić do wyrównania po ładnej oskrzydlającej akcji zakończonej wrzutką otwierającą drogę do pustej już praktycznie bramki. Ostatnie słowo należało jednak do Piasta. W 89 min faulowany w polu karnym był Arkadiusz Wilk i sędzia odgwizdał rzut karny. Do piłki ustawionej na wapnie podszedł Sebastian Basiński i z trudnego terenu Piast wracał z kompletem punktów.

Damian Stawski, 16 X 2018

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukimogilno.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.