Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

Ponad połowa Polaków wkracza w Nowy Rok z listą postanowień, planów i zmian fot. Justyna Kulpińska

Przełom roku to dla połowy Polaków idealny moment do snucia ambitnych planów na kolejnych 365 dni. Potwierdzają to coroczne badania przeprowadzane przez CEBOS. Wynika z nich również, że tylko 10 procent z nas zrealizuje postawione sobie cele. Czy warto więc planować? Co zrobić, żeby wytrwać w postanowieniach i odpowiednio wdrożyć je w życie? Na te i inne pytania odpowiada psycholog i psychoterapeuta - Roksana Owczarek.

Justyna Kulpińska: - Dlaczego tuż przed Nowym Rokiem tak chętnie stawiamy sobie nowe wyzwania w postaci postanowień? Czy to najbardziej odpowiedni moment?
Roksana Owczarek: - Osobiście podchodzę do postanowień noworocznych z dużym dystansem. Uważam, że warto jest planować i wyznaczać sobie cele, ale niekoniecznie trzeba robić to właśnie na początku roku. Ludzie zazwyczaj lubią nadawać swojemu życiu strukturę, to nam daje poczucie bezpieczeństwa, dlatego początek roku (czasami miesiąca czy tygodnia), to nasze symboliczne wejście w coś "nowego". Oddzielenie linią tego co było, od tego co będzie. Daje nam to nadzieję na większe powodzenie zaplanowanych działań, a przy okazji ma wzmocnić nasz zapał. Warto jednak pamiętać, że plany noworoczne to nic innego jak nasze cele czy marzenia, a powodzenie w ich realizacji nie jest zależne od tego w jakim dniu zaczynamy.
Dlatego myślę, że planowanie przez cały rok jest lepszym rozwiązaniem. Może się okazać, że coś co było dla nas ważne na początku roku, w połowie roku zupełnie nie ma znaczenia. Zmianę warto zaczynać wówczas, gdy mamy taką potrzebę oraz gotowość w sobie. Gdy znajdujemy dookoła siebie osoby, które chcą nas wspierać w realizacji naszych celów, marzeń, planów. Nie traktujmy życia jak zadanie do wykonania, tylko jak drogę. "Życie przecież po to jest, żeby pożyć, nim w kołowrotku pęknie nić" - śpiewała Anna Maria Jopek.
Zdecydowanie bardziej zachęcam do podsumowań swoich osiągnięć. Możemy zastanowić się co zmienić, co ulepszyć i co najważniejsze, z realizacji którego celu możemy się cieszyć i być dumni.
- Co z Pani obserwacji ludzie postanawiają sobie najczęściej? Istnieje jakaś reguła?
Myślę, że najczęściej są to plany związane ze zdrowiem, aktywnością fizyczną, rozwojem osobistym bądź zawodowym. Każdy z nas nie raz słyszał noworoczne postanowienia dotyczące zrzucenia kilogramów, stosowania diety, rzucenia palenia, rozpoczęcia jakiejś aktywności fizycznej czy oszczędzania pieniędzy. Właściwie większość postanowień dotyczy zmiany stylu życia, zmiany nawyków. Nawyki niestety trudno jest zmienić, ponieważ w jakimś stopniu zachowania związane z konkretnym nawykiem nagradzają nas.
- Dlaczego w stosunkowo krótkim czasie dopada nas tzw. "słomiany zapał" i z szumnych planów niewiele wychodzi?
- "Słomiany zapał" postanowień noworocznych ma nawet swoje święto - tzw. Blue Monday, przypadający na trzeci poniedziałek stycznia, czyli podobno najbardziej depresyjny dzień w roku. Dzień, w którym większość ludzi dostrzega, że ich postanowienia noworoczne są nie do końca realne i część z nich w najbliższym czasie się raczej nie spełni.
Błąd jaki zazwyczaj popełniamy to zbyt silne przywiązywanie się do oczekiwań związanych z postanowieniem i oczekiwań wobec siebie. Bywa, że wyznaczamy sobie nierealistyczne cele lub liczymy na pojawienie się efektów nadmiernie szybko, np. wyznaczając sobie konkretny czas. Wówczas może się okazać, że nie udało nam się zrealizować planu, co za tym idzie pojawi się frustracja, poczucie winy i zaczynamy wątpić w siebie. Stąd już łatwo wejść na ścieżkę samoobwiniania, która spowoduje spadek wiary w siebie, ale także spadek motywacji, czasami nawet agresję czy autoagresję. Nadmierne skupianie się na efekcie przyćmiewa działanie, które ma nas do określonego celu prowadzić.
- To co o w taki razie robić, żeby wytrwać w postanowieniach? Jak powinien wyglądać nasz plan działania i co najlepiej postanawiać?
- Wiele z naszych noworocznych postanowień umiera jeszcze w fazie myślenia o nich, kolejne w fazie planowania, przez co nie dochodzimy z nimi do fazy działania. Sukces w osiągnięciu celu leży zazwyczaj w samodyscyplinie, motywacji i chęci do działania. Jeśli już coś planujemy, pamiętajmy, że nie jesteśmy w stanie "walczyć na kilku frontach" jednocześnie. Każde nasze działanie wymaga określonej dawki energii i zaangażowania, planując zbyt wiele, możemy poczuć się przytłoczeni i zniechęceni. Podzielmy wobec tego swoje postanowienia noworoczne na mniejsze cele, możliwe do osiągnięcia. Ponieważ dzieląc zadanie na mniejsze łatwiej nam będzie oszacować potrzebne zasoby, takie jak czas, pieniądze czy wysiłek, ale też pozwoli dokonać ewentualnej korekty planów, a nie rezygnacji z całości postanowienia.
Kolejną rzeczą o której powinniśmy pamiętać to to, by nasze postanowienia nie wiązały się tylko z wyrzeczeniami, obowiązkami i powinnościami. Wówczas niestety jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że się szybko "wypalimy" i porzucimy to zadanie. Planujmy też odpoczynek, regenerację i przyjemności w dochodzeniu do celu, nagradzajmy się i cieszmy się z sukcesu z bliskimi osobami. Bądźmy wyrozumiali i życzliwi wobec siebie, dajmy sobie czas i pozwólmy sobie na błędy.
- Powinniśmy mówić o swoich postanowieniach bliskim? Będzie to dla nas motywacja czy może wręcz przeciwnie?
- Nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. To oczywiście zależy od tego jaki stosunek do naszych planów mają nasi bliscy. Może się okazać, że ludzie z naszego otoczenia świadomie lub nieświadomie utrudniają nam realizację nowych działań. Jeśli natomiast mamy wspierające środowisko mamy większą szansę na powodzenie. Nie mam tutaj na myśli ludzi, którzy będą klepać nas po plecach i mówić "dasz radę", tylko takich, którzy wiedzą jak nas wesprzeć w realizacji naszych potrzeb, a jednocześnie są obiektywni, ale i krytyczni wobec naszych działań. Nie po to, by nas zniechęcić lub zranić (intencja ma znaczenie), lecz by podzielić się z nami ryzykiem lub niebezpieczeństwem, jakie zauważają, dzięki temu uchronią nas przed ewentualną porażką.
- Czy jest coś czego chciałaby Pani życzyć czytelnikom "Pałuk" w Nowym Roku?
- Życzę wszystkim umiejętności cieszenia się ze swoich sukcesów, ale także wiary w siebie i swoje możliwości.

z Roksaną Owczarek praktykującą w poradni "To Tu" w Żninie
rozmawiała Justyna Kulpińska, 31 XII 2020

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukimogilno.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.