Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

W trakcie jednego dnia wielkanocnego ucztowania dostarczamy organizmowi nawet 3000–4000 kcal fot. Justyna Kulpińska

Aromatyczna szynka, biała kiełbasa, sałatka jarzynowa z majonezem i kaloryczne wypieki: przepyszny sernik, babka i kajmakowy mazurek. To tylko kilka świątecznych potraw, które kusząc z wielkanocnego stołu w nadmiarze trafiły do naszych żołądków. Jeżeli pokusa była zbyt silna i nie mogliśmy oprzeć się wyjątkowym, świątecznym smakom, a dziś cierpimy z powodu przejedzenia - już teraz warto wprowadzić w życie porady dietetyczki. Przypominamy rozmowę z Agnieszką Piechocką.

Bardzo często chwile kulinarnego zapomnienia wystawiają nasz układ trawienny na ciężką próbę. Poświąteczna zgaga, wzdęcia, uczucie pełności, ospałość, a nawet ból brzucha i nudności to niejednokrotnie odczuwalny efekt walki organizmu ze zbyt dużą ilością jedzenia, które nie łatwo strawić. Podczas świat jemy za dużo i zbyt często, nie robimy odpowiednich przerw między posiłkami, podjadamy, pijemy też duże ilości płynów do posiłków, a to zaburza trawienie. O to czy nasze świąteczne zachowania przełożą się również na dodatkowe kilogramy pytamy dietetyczkę i doradczynię żywieniową Agnieszkę Piechocką (absolwentkę Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i Bydgoskiej Szkoły Wyższej, z wykształcenia dyplomowaną dietetyk i magister chemii, a z zamiłowania propagatorkę zdrowego stylu życia i dobrych nawyków żywieniowych) z "To Tu Poradnia Bliska Tobie" w Żninie.

- Myślę, ze każdy kojarzy to uczucie, kiedy dzień po „kulinarnym świętowaniu” wchodzi na wagę a tam 1, 2, 3 lub nawet 4 kg więcej. Czy to na pewno jest tłuszcz? Otóż nie do końca, nie jesteśmy w stanie przytyć czyli wyprodukować takiej ilości tkanki tłuszczowej przez jeden dzień. Czym są więc nadmierne kilogramy? Często jest to woda, której to nadmiar gromadzony jest w naszym organizmie dlatego, że zjedliśmy zbyt dużo słonych potraw lub produktów bogatych w węglowodany. Czy to znaczy, że możemy jeść bez opamiętania. Niestety nie. Żeby przytyć jeden kilogram trzeba przyswoić ok. 7000 kcal. Gdyby przeliczyć to na konkretne produkty spożywcze, musielibyśmy zjeść: 2 kg tortu lub 3 kg karpia. W ciągu dnia jest to praktycznie niemożliwe. Jeśli jednak rozłożymy te 7000 kcal na kilka dni – to wizja przytycia 1 kg jest już bardzo prawdopodobna. Warto wziąć też pod uwagę alkohol – to też dodatkowe kalorie - wyjaśnia Agnieszka Piechocka.

Dietetyczka radzi, aby mimo wszystko nie być w stosunku do siebie zbyt krytycznym i nie obwiniać się za nadprogramowe kalorie, którymi uraczyliśmy się podczas świąt celebrowanych w gronie najbliższych. Jak mówi - jest jeszcze ponad 350 dni na wdrożenie w życie zbilansowanego i zrównoważonego jadłospisu.

Co więc możemy zrobić tuż po świętach, żeby poprawić swoją kondycję i zatroszczyć się o układ trawienny? - Powinniśmy zadbać o regularną aktywność fizyczną, spędzać jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu biegając, spacerując, wychodząc z psem, czy chodząc na pieszo do pracy. Ważne jest też uregulowanie rytmu dobowego, wysypianie się, ograniczenie ilości czasu spędzoną przed telefonem i komputerem - podkreśla dietetyczka.

Kolejnym krokiem do zdrowia będzie też wykluczenie z diety cukru i słodyczy i zamiana ich na zdrowe oraz jak najmniej przetworzone produkty. W naszym menu powinny też królować warzywa - szczególnie kiszonki, właściwa ilość dobrego białka, zdrowych tłuszczów i dobrych węglowodanów, a także odpowiednia ilość wody.

Ruch w dużych ilościach powinien nam towarzyszyć nie tylko po świętach, ale każdego dnia - to najbardziej sprawdzona recepta na zdrowie i doskonałe samopoczucie. Planując swoją aktywność należy jednak wziąć pod uwagę wiek i indywidualne możliwości fizyczne oraz wytrzymałościowe. - Często sprawdza się powiedzenie „co za dużo to nie zdrowo” i nie dotyczy ono tylko diety. Nasze postanowienia noworoczne obfitują w plany dotyczące poprawy naszej aktywności, niestety z motywacją bywa już trochę gorzej. Zamiast więc planować i obiecywać sobie codzienne treningi, zaplanujmy najpierw regularne spacery. Badania potwierdzają, że codzienne pokonywanie 5 km czyli około 10.000 kroków, obniża ciśnienie krwi, wyrównuje poziom glukozy, zmniejsza stres, dotlenia organizm a nawet poprawia funkcje intelektualne - zachęca Agnieszka Piechocka.

Justyna Kulpińska, 5 IV 2021

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukimogilno.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.