Reklama

Hubertus w Stajni Dziki Rzadkwin

Zgodnie z tradycją na zakończenie sezonu letniego, Stajnia Dziki Rzadkwin w Rzadkwinie (gm. Strzelno) obchodziła Hubertusa – święto myśliwych, leśników i jeźdźców. Nazwa święta nawiązuje do św. Huberta – patrona myśliwych i jeźdźców, którego wspomnienie obchodzone jest 3 listopada. Tradycja ta sięga XV wieku.

Ta najważniejsza jeździecka impreza w sezonie, która przebiegała pod nazwą Pożegnanie lata - Hubertus 2024 odbyła się w sobotę 5 października i zgromadziła miłośników jazdy konnej, przyrody i tradycji.

Zmaganiom młodych jeźdźców przyglądali się ich rodziny i przyjaciele, a całość prowadził właściciel stajni Aleksander Panert fot. Paweł Lachowicz

Gospodarze stadniny tak dopasowali format wydarzenia, że mogli w nim uczestniczyć miłośnicy koni w różnym wieku, zarówno początkujący, młodzi jeźdźcy, jak i ci starsi, doświadczeni. Aby zachować tradycję Hubertusa impreza rozpoczęła się konną wyprawą do lasu, po czym najmłodsi na terenie stajni mieli za zadanie odszukać ukrytego lisa, którego znalazła Marcelina Dybała. Podczas spotkania, które w całości prowadził właściciel stajni, a zarazem Aleksander Panert na przybyłych czekały liczne atrakcje, a całość uświetnił hejnalista Hubert Jóźwiak. Chętni konkurowali w rzutach podkową, gdzie zwyciężyła Katarzyna Wlazło. W konkurencji strzelania z wiatrówki i łuku brały udział wszystkie chętne osoby.

Reklama

Marcelina Dybała odnalazła stajennego lisa fot. Paweł Lachowicz

Młodsza część uczestników świetnie bawiła się podczas mini zawodów hobby horse, czyli skokach przez przeszkody na kukłach koni, gdzie zwyciężyła  Zofia Wawrowska, drugie miejsce należało do Leny Puszczykowskiej, a trzecie do Marty Wlazło.

Swoje umiejętności w konkursie skoków przez przeszkody na koniach mogły sprawdzić osoby jeżdżące konno na zajęciach prowadzonych w stajni. Konkurs rozegrany został w trzech kategoriach. W kategorii Pierwszy krok - debiuty wystartowali: Sebastian Lewandowicz na koniku Pola, Aniela Laskowska (Franek), Julia Dybicz (Norman), Ludwik Podraza-Wojtowicz (Franek), Jakub Jędraszczak (Dorato), Emilia Śliwczyńska (Franek), Anna Podraza-Wojtowicz (Pola), Lena Andrzejewska (Tina), Lena Kaczmarek (Franek), Lena Puszczykowska (Pola), Zofia Ziółkowska (Stefan), Aleksandra Walkiewicz (Franek), Marta Wlazło (Leo), Kinga Wyborska (Pola), Pola Ruszkiewicz (Franek),  Zuzanna Rychlewska (Pola), Klaudia Cesarz (Makita). W tej konkurencji nie było klasyfikacji medalowej, a każdy uczestnik był zwycięzcą.

Reklama

Pola Ruszkiewicz podczas konkursu w kategorii "Pierwszy krok - debiut" fot. Paweł Lachowicz

W kategorii mini LL 1. miejsce zajęła Oliwia Basińska na koniu Leo, 2. Julia Kowalska na koniu Leo , 3. Maja Lisiecka na koniu Stefan. Dalsze miejsca zajęli: Olga Nowak (Tina), Joanna Dybicz (Costa), Maja Lisiecka (Stefan), Daniel Jędraszczak (Pola), Zofia Wawrowska (Tina), Zuzanna Wawrowska (Dorato), Katarzyna Sobczak (Silwa), Emilia Sobczak (Stefan), Klaudia Cesarz (Marina).

W kategorii LL 1. miejsce zajęła Agata Kukurenda na koniach Stefan i Hawajka, 2. Olga Piaskowska na koniu Leo, 3. Liliana Szmelter na koniach Hawajka i Stefan. Kolejne miejsca zajęli: Olga Nowak (Leo) i Julia Dybicz (Costa).

Reklama

 

Najmłodsi pod kierunkiem Krystyny Matuszak z chęcią uczestniczyli w przygotowywaniu ciasta na podpłomyki fot. Paweł Lachowicz

W trakcie trwania imprezy każdy mógł częstować się kiełbaskami z grilla, barszczem i popcornem, który serwowała Barbara Śmigiel  oraz domowymi wypiekami. Członkowie i przyjaciele Fundacji Apaszka z prezeską Krystyną Matuszak oraz SOSW w Strzelnie z dyrektorką Anną Rychlewską i jej córką Zuzanną przy współpracy z piekarnią z Kruszwicy serwowali wiejski chleb ze smalcem i ogórkiem, wypiekali podpłomyki oraz  prowadzili gry integracyjne i jesienne warsztaty malowania gipsowych figurek autorstwa Barbary Grzelak.

Reklama

Jednym z przygotowywanych smakołyków były wypiekane podpłomyki fot. Paweł Lachowicz

Na zakończenie na terenie stajni odbyła się zabawa taneczna, która trwała do późnych godzin nocnych.

Organizatorami wydarzenia byli właściciel Stajni Dziki Rzadkwin Aleksander Panert z pracownikami przy współpracy Fundacji Apaszka z prezeską Krystyną Matuszak i Stowarzyszenia Civitas ze Sławska Dolnego z prezeską Barbarą Śmigiel.

Paweł Lachowicz

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/10/2024 22:55
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości