Katolickie Stowarzyszenie "Civitas Christiana" w Trzemesznie, w 44. rocznicę śmierci błogosławionego kardynała Stefana Wyszyńskiego postanowiło uczcić tę wybitną postać. Prymasa Tysiąclecia, a jednocześnie patrona Stowarzyszenia. 29 maja została odprawiona Msza Św. o rychłą kanonizację błogosławionego kardynała i w intencji Ojczyzny oraz prelekcja wygłoszona przez ks. prof. dr hab. Bogdana Czyżewskiego p.n. "Błogosławiony Prymas Stefan Wyszyński: ojciec, biskup i syn polskiego Narodu. Refleksje wokół Pro Memoria".
PRELEKCJA KS. PROF. BOGDANA CZYŻEWSKIEGO
Bogdan Czyżewski. Ksiądz, profesor, uważnie śledzący dzieje prymasa Stefana Wyszyńskiego. Na zaproszenie trzemeszeńskiego oddziału Civitas Christiana wystąpił z prelekcją dotyczącą tej wybitnej postaci, nie tylko w świecie religijnym. Wystąpienie miało miejsce w murach szczególnie ważnych dla prymasa Wyszyńskiego. Profesor Czyżewski przybliżył jego sylwetkę z Bazylice pw. Wniebowstąpienia Najświętszej Maryi Panny. Wzięło w nim udział kilkadziesiąt osób. Ksiądz Bogdan Czyżewski przypisał bohaterowi prelekcji trzy hasła - ojciec, biskup, syn polskiego Narodu.
STEFAN WYSZYŃSKI – OJCIEC
Obecni na prelekcji mogli dowiedzieć się, że wszyscy do Stefana Wyszyńskiego zwracali się Ojcze. Zwyczaj ten wziął się od ks. Władysława Korniłowicza, wykładowcy na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Był dla przyszłych kapłanów spowiednikiem, ojcem duchownym. Wszyscy zwracali się do niego Ojcze. Korniłowicz opowiedział Wyszyńskiemu o Laskach pod Warszawą, domu dla niewidomych. To tam siostra Róża Czacka, beatyfikowana razem ze Stefanem, niewidoma zakonnica swoje życie poświęciła niewidomym.
Stefan Wyszyński swoje kazania zaczynał zawsze od słów Dzieci moje, dzieci Boże. Prawie każdego roku na 1 stycznia przyjeżdżał do Gniezna. Potem chór prymasowski składał mu życzenia, a po południu robili to księża.
- Był to człowiek, który nie kręcił się wokół własnej osi. On rzeczywiście widział potrzeby ludzi - mówił w czasie wystąpienia profesor Bogdan Czyżewski. Stefan Wyszyński miał szacunek do człowieka, zwłaszcza do kobiety.
16 listopada 1956 roku po raz pierwszy przyjechał do Gniezna po wyjściu z więzienia.
STEFAN WYSZYŃSKI – BISKUP
Jako biskup przeprowadził setki wizytacji, setki i tysiące bierzmowań. Cały czas był człowiekiem oddanym Bogu i ludziom. 1 lutego 1949 roku miał miejsce jego pierwszy przyjazd do Trzemeszna. Interesował się tym, jak przebiega odbudowa bazyliki. Zawsze wstępował, gdy przejeżdżał przez miasto. Odbudowa bazyliki miała miejsce wtedy, gdy proboszczem trzemeszeńskiej parafii był ks. Walenty Wnuk. Prymas pilnował, żeby wiernie odtworzyć wnętrze bazyliki. Był zainteresowany każdym szczegółem i drobnostką.
Jego działalność jako biskupa to czas tzw. wielkiej nowenny, przygotowania do 1000-lecia chrztu Polski. Zwracał uwagę na trzy rzeczy: pogłębienie wiary, małżeństwo i rodzina, wychowanie młodego pokolenia.
STEFAN WYSZYŃSKI – SYN POLSKIEGO NARODU
Wyszyński często używał słowa Naród pisanego wielką literą. Rozumiał pod nim: Polskę, Ojczyznę, tradycję, to, co kiedyś przeżywali ludzie, teraźniejszość i przyszłość. Dla niego naród był najważniejszy. To też rodzina rodzin.
Kocham Polskę bardziej, niż własne serce – mawiał kardynał Stefan Wyszyński. Był gotów dla Polski i za Polskę oddać własne życie.
Profesor Bogdan Czyżewski podsumował: - Była to postać wybitna w historii Kościoła. Stefan Wyszyński był człowiekiem o niezwykle silnej osobowości. Prymas Tysiąclecia, niegdyś biskup. Jego przesłanie nie straciło nic ze swojej aktualności.
Później wszyscy przeszli pod obelisk kardynała Stefana Wyszyńskiego. Ksiądz proboszcz Piotr Kotowski odmówił modlitwę za wstawiennictwem błogosławionego kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz modlił się w intencji przyszłości Ojczyzny.
Kwiaty złożyła i znicz zapaliła delegacja Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana w składzie: przewodnicząca Teresa Kowalska, Lucjana Kowalska, Stefan Ślimak.
Paulina Kwiatkowska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze