Od 17 sierpnia mieszkańcy mogą składać wnioski o dodatek węglowy. Osoby, które ogrzewają swoje domy i mieszkania węglem, nie zwlekają ze składaniem wniosków i korekt do nich. Wypłata świadczenia ma być zrealizowana w ciągu miesiąca od daty złożenia wniosku.
Na terenie gminy Strzelno sprawami związanymi z dodatkiem węglowym zajmuje się Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. Dodatek węglowy, jak informuje kierowniczka MGOPS Monika Grabowska, przysługuje tym, którzy węgiel spalają w kotle, kominku, kozie, ogrzewaczu powietrza, trzonie kuchennym, piecokuchni, kuchni węglowej lub piecu kaflowym. Urządzenia te muszą być zasilane węglem kamiennym, brykietem lub pelletem zawierającymi co najmniej 85% węgla kamiennego. Wniosek mogą złożyć mieszkańcy budynków wpisanych lub zgłoszonych do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków.
Wniosek można cały czas składać w MGOPS przy ul. Sportowej 6, w Urzędzie Miejskim (ul. Cieślewicza 2) lub za pośrednictwem portalu ePUAP. Ostatecznym terminem złożenia wniosku jest 30 listopada. - Wnioski złożone po tym terminie nie będą rozpatrzone – powiedziała Monika Grabowska.
GDY MIESZKAŃCY USŁYSZELI, ŻE ISTNIEJE LUKA
W środę, 24 sierpnia w gminie Strzelno złożonych było około 1.000 wniosków. Na początku uruchomienia procedury składania wniosków wszystko przebiegało sprawnie. Jednak do czasu. Gdy mieszkańcy usłyszeli, że istnieje luka prawna w przepisach o dodatku węglowym, zaczęli ją wykorzystywać przy składaniu wniosków o dodatek. Chodzi o to, że świadczenie przyznawane jest na gospodarstwo domowe, a nie na piec węglowy. Stąd coraz większa liczba gospodarstw domowych z jednego domu ubiega się o dopłatę do węgla. Warto podkreślić, że podczas konferencji 23 sierpnia minister klimatu i środowiska Anna Moskwa tłumaczyła, że dodatek na węgiel przyznawany jest na gospodarstwo domowe, a nie na piec. Dała za przykład rodziny zamieszkujące w kilkukondygnacyjnym budynku, który ogrzewany jest jednym piecem, ale budynek zamieszkuje kilka rodzin, prowadzących odrębne gospodarstwa domowe. Pani minister tłumaczyła, że każda z tych rodzin upoważniona jest do wypłaty świadczenia. Jest tylko jeden warunek, że rodziny te złożyły deklaracje do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków.
Problem jest jednak w tym, że ustawa nie określa jasno czym jest takie gospodarstwo domowe. W ustawie z dnia 5 sierpnia 2022 roku czytamy, że za gospodarstwo domowe uznaje się osobę fizyczną samotnie zamieszkującą i gospodarującą, wtedy mówimy o gospodarstwach jednoosobowych lub osobę fizyczną oraz osoby z nią spokrewnione lub niespokrewnione pozostające w faktycznym związku, wspólnie z nią zamieszkujące i gospodarujące. Wtedy mówimy o gospodarstwach domowych wieloosobowych.
W gminie Strzelno kilkadziesiąt rodzin zamieszkujących pod jednym adresem najpierw złożyło jeden wniosek, by kilka dni później złożyć korektę do tego wniosku. Pracownice MGOPS mają pełne ręce roboty. Nie dość, że obarczone zostały dodatkowym obowiązkiem przyjmowania wniosków na dodatek węglowy, to teraz spośród ponad 1.000 złożonych wniosków muszą odszukiwać wniosek złożony przez rodziny, które zamierzają składać korekty wniosku. W pierwotnym wniosku rodziny takie wpisały, że dom zamieszkują rodzice z dziećmi, a teraz osobny wniosek składają rodzice i osobny wniosek pełnoletnie dzieci. W ten sposób z 3.000 zł robi się wielokrotność tej sumy.
MASOWO WYCOFUJĄ WNIOSKI
- Mieszkańcy wycofują wnioski złożone wcześniej. Na przykład sześcioosobowa rodzina najpierw złożyła jeden wniosek, a teraz składają oświadczenie, że prowadzą osobne gospodarstwa domowe i każdy z nich składa odrębny wniosek. Nikt nie jest w stanie tego zweryfikować – mówi burmistrz Dariusz Chudziński. Dodaje, że informacje zawarte we wniosku o wypłatę dodatku węglowego składa się pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń. Składający oświadczenie jest obowiązany do zawarcia w nim klauzuli o treści: „Jestem świadomy odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia”. Klauzula ta zastępuje pouczenie organu o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Art. 233 par. 6 Kodeksu karnego informuje, że za złożenie fałszywego oświadczenia grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
- Osoba taka pod rygorem odpowiedzialności karnej składa oświadczenie, że jako odrębna rodzina prowadzi gospodarstwo domowe na tym samym piecu. Co ważne tacy ludzie nie muszą żyć w separacji, czy mieć orzeczony rozwód. Wystarczy złożone przez nich oświadczenie – dodaje burmistrz. W ubiegłym tygodniu złożonych w gminie było ponad 1.000 wniosków. Teraz taka osoba, jak mówi burmistrz, przychodzi i pracownice muszą w tej stercie wniosków odszukać właściwy, do którego składa korektę. - My nie jesteśmy w stanie tego zweryfikować, musielibyśmy wystąpić do prokuratury. Przez lukę prawną zrobił się niesamowity bałagan. Jeżeli osoby składają fałszywe oświadczenia, to jest to bardzo naganne. Ja nie zakładam, że nasi mieszkańcy zachowują się nagannie, zakładamy, że zachowują się pozytywnie. Tłumaczymy to tym, że ktoś czegoś nie zrozumiał, ktoś zrozumiał opatrznie, bo na przykład okazuje się, że jego córka mieszka w osobnym pokoju, ma swoją kuchnię, prowadzi osobne gospodarstwo domowe. Ta córka też może złożyć wniosek pomimo faktu, że korzystają z tego samego pieca, czyli z tego samego źródła ogrzewania. Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, czy mieszkańcy znaleźli lukę w prawie i naciągają, ale zakładam, że nie naciągają, ale bardzo ważną kwestią jest fakt, że ponoszą za to odpowiedzialność ci, którzy się pod tym podpisują – powiedział nam Dariusz Chudziński.
OPIEKA SPOŁECZNA STAJE SIĘ AGENCJĄ DETEKTYWISTYCZNĄ
Na wtorek, 30 sierpnia w gminie Strzelno złożonych było 1.600 wniosków na łączną kwotę 4.800.000 zł. Nadal bardzo dużo osób koryguje wcześniej złożone wnioski ze względu na niewłaściwie podaną liczbę gospodarstw domowych.
Zastępczyni kierowniczki MGOPS Zofia Niedziela powiedziała nam, że dziennie mieszkańcy składają ok. 170 wniosków, z czego średnio 10 wniosków, to korekty złożonych wcześniej wniosków ze względu na podawanie większej ilości gospodarstw domowych. - Przy składaniu korekt ludzie różnie się tłumaczą. Jedni mówią, że nie wiedzieli, drudzy usłyszeli od sąsiadów, że ci złożyli na osobne gospodarstwa domowe. My dopytujemy, czy osoba, która deklaruje, że prowadzi odrębne gospodarstwo, na przykład pracuje. Bo jeśli tworzy odrębne gospodarstwo domowe, to z czegoś musi żyć, utrzymać rodzinę, czy opłacić rachunki. Dopytujemy się i prosimy o wyjaśnienia. Oni to spisują na oświadczeniu, które podpinamy pod nowy wniosek. Pierwszy złożony wniosek nie jest wyrzucany, tylko zostaje w aktach, a do drugiego podłączmy wyjaśnienie podpisane przez wnioskodawcę pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania – powiedziała nam Zofia Niedziela.
Jeśli chodzi o te odrębne gospodarstwa domowe, to, jak dodała niektóre z tych osób korzystają w strzeleńskim MGOPS z różnych świadczeń i zasiłków i tam też pracownice zwracają uwagę z kim dane osoby prowadzą gospodarstwo domowe. Jeśli latami podawali, że wspólnie, to dopytują dlaczego teraz oświadczają, że prowadzą je oddzielnie. Zdarzało się też tak, że w pierwszym wniosku napisali, że wszyscy razem prowadzą gospodarstwo, ale potem dzwonili i pytali, czy skoro we wnioskach na inne świadczenia podawali, że prowadzą wspólne gospodarstwo, to teraz mogą złożyć wniosek na trzy odrębne gospodarstwa.
- Wcześniej myśleli, że wniosek przypisany jest do jednego pieca. Kontaktowałam się też z innymi ośrodkami, to jedna pani kierownik powiedziała mi, że z jednego domu złożono osiem wniosków. Jeśli jest to mała gmina, to pracownicy będą się starali takie sytuacje weryfikować. Każda gmina ma różną ilość mieszkańców, im mniejsza gmina, tym kierownik GOPS, czy pracownicy wiedzą kto z kim prowadzi dane gospodarstwo domowe. Na oświadczeniu wnioskodawcy piszą, że podają prawdziwe dane, a my nie jesteśmy agencją detektywistyczną. Są przecież w życiu różne sytuacje, dzisiaj jestem z tą osobą, a jutro już nie – powiedziała Zofia Niedziela. Dodała, że gdy ustawodawca uściśli przepisy będzie pracownikom MGOPS łatwiej, bo w tej chwili jest duży bałagan i dużo dodatkowej pracy.
WSTĘPNA ODPOWIEDŹ Z MINISTERSTWA KLIMATU
Drogą mailową wysłaliśmy zapytanie do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Pytaliśmy, czy rząd dostrzegł problem i chce go szybko naprawić, uszczelniając przepisy oraz czy planowane są kontrole wśród rodzin, które złożyły wnioski.
W środę, 31 sierpnia o 18.00 otrzymaliśmy wstępną odpowiedź z Wydziału Komunikacji Medialnej Departamentu Edukacji i Komunikacji Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Rzecznik Aleksander Brzózka napisał: - "Uprzejmie informujemy, że zajmujemy się pani sprawą. Postaramy się wrócić z odpowiedzią w miarę możliwości jak najszybciej".
Magdalena Lachowicz, 31 VIII 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze