- "Na pewno chcemy awansować o kilka pozycji w tabeli" - mówi Mateusz Bernaś, trener B-klasowego Hetmana Orchowo - "Chciałbym również powoli budować drużynę na kolejny sezon oraz dać szansę gry wychowankom klubu, jeśli na to zapracują".
Artur Sosna: Na początek może spytam jak nastawienie przed rundą rewanżową?
Mateusz Bernaś: Mimo wszystko - optymistyczne. Zależy nam na odpowiednim przygotowaniu do rundy wiosennej. Wiem, że przed nami mnóstwo pracy, ale uważam, że zawodnicy, których mamy w kadrze potrafią grać w piłkę i udowodnią to w meczach ligowych oraz sparingach.
AS: Kiedy planowany jest powrót do treningów, oraz ile sparingów chcecie zagrać?
MB: Do treningów wracamy 19 lutego. Pierwsza kolejka ligowa planowana jest na pierwszy weekend kwietnia, więc okres przygotowawczy mam zaplanowany na 7 tygodni. W tym czasie rozegramy 6 gier kontrolnych.
AS: Pozycja w tabeli nie napawa optymizmem czy kibice Hetmana mogą spodziewać się zmian?
MB: Nawiązując do pierwszego pytania - posiadamy umiejętności, jednak pora pokazać to na boisku. W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu potrafiliśmy rozegrać dobry mecz z każdym ligowym rywalem i napsuć krwi faworytom rozgrywek. Jednak w obecnych rozgrywkach nie udźwignęliśmy przedsezonowych zapowiedzi walki o awans. W wielu meczach zabrakło zwykłego wyrachowania i chłodnej głowy. Na pewno chcemy pokazać się z dobrej strony w najbliższej rundzie.
AS: Nie może zabraknąć pytania o transfery i powroty do klubu. Planujecie sprowadzić nowych zawodników, albo wraca ktoś do klubu?
MB: Jesteśmy zainteresowani kilkoma zawodnikami, którzy mogą wzmocnić zespół. Jednak nic za wszelką cenę. Przed zarządem klubu spotkanie ws. kadry drużyny. Dopiero po nim będę wiedzieć więcej.
AS: Myśli pan, że młodzi zawodnicy mają szansę przebić się do pierwszego składu? Chodzi mi o tych, którzy mogą już grać w seniorskiej piłce.
MB: Oczywiście. Wszystko w ich nogach, a przede wszystkim głowach. Jeśli tylko będą ambitni i zaangażowani, to nie widzę przeszkód, żeby dać szansę młodym zawodnikom. Przykładem takiego gracza może być Kacper Paluszyński, który w poprzednim roku, w wieku 15 lat, zadebiutował w drużynie seniorskiej i wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie drużyny.
AS: Czy trener jest w stanie wyróżnić jednego zawodnika, bez którego gra układa się zupełnie inaczej?
MB: Drużyna posiada kilku wiodących zawodników, którzy swoją postawą mogą zmienić oblicze meczu. Tym bardziej na tym poziomie rozgrywkowym. Nie chciałbym wyróżniać konkretnego zawodnika. Praktycznie każda formacja posiada swojego lidera.
AS: Jaki cel stawia sobie trener przed tą rundą rewanżową?
MB: Na pewno chcemy awansować o kilka pozycji w tabeli. Chciałbym również powoli budować drużynę na kolejny sezon oraz dać szansę gry wychowankom klubu, jeśli na to zapracują.
AS: Na jakim innym trenerze się pan wzoruje i jaka formacja najbardziej trenerowi odpowiada?
MB: Nie mam jednego wzoru trenerskiego. Lubię obserwować trenerów z topowego poziomu i staram się od każdego z nich wyciągnąć coś dla siebie, jeśli chodzi o styl prowadzenia drużyny, metody treningowe itp. Nie chciałbym nikogo powielać. Jeśli chodzi o ustawienie drużyny, to chyba najczęściej stosuję grę czwórką obrońców i schemat 1-4-3-3. Wszystko zależy jednak od potencjału i możliwości zawodników.
AS: Dziękuje za rozmowę. Czy jest coś czego mogę życzyć trenerowi na nowy rok?
MB: Zdrowia i cierpliwości.
rozmawiał: Artur Sosna
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze