Reklama

Radna Maria Malczewska: - "Podmienili nam burmistrza, bo szłam z innym panem burmistrzem do wyborów" (zdjęcia)

Radna Maria Malczewska mówiła podczas środowej sesji 24 czerwca, że zwolnienie z pracy dyrektorki M-GOPS Agnieszki Woźniak bardzo nią wstrząsnęło. Do burmistrza Karola Nawrota skierowała takie słowa: - "Tym bardziej, że kiedy pan był radnym i pana poprzednicy zwalniali ważne osoby w gminie, pan był zawsze zbulwersowany, wręcz chciał pan pomagać tym osobom, a teraz, gdy pan zajął stołek burmistrza, robi pan podobną rzecz". Burmistrz o przyczynach zwolnienia mówił ogólnikowo. Wymienił m.in.: - "Dopuszczanie do sytuacji, w której dokumentacja zawierająca dane osobowe oraz informacje objęte obowiązkiem zachowania poufności zostały kopiowane i przekazane poza jednostkę bez właściwego nadzoru kierownictwa." Karol Nawrot prosił, by jego decyzję uszanować i nie eskalować tej sytuacji politycznie.

2 czerwca burmistrz Karol Nawrot zwolnił z pracy dyrektorkę Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Mogilnie Agnieszkę Woźniak. Obecnie biegnie 3-miesięczne wypowiedzenie warunków pracy, które kończy się 30 września. Na znak protestu radna Maria Malczewska, która do wyborów szła z burmistrzem Nawrotem w tym samym komitecie Trzecia Droga, złożyła rezygnację z przewodniczenia komisji społecznej Rady Miejskiej. Także koalicyjny Klub Radnych W Jedności Możemy Więcej skierował do burmistrza petycję z oczekiwaniem wyjaśnienia radnym i mieszkańcom, dlaczego doszło w MGOPS do takiej sytuacji. Dodatkowo także mieszkańcy podpisywali się na liście, protestując przeciwko tej decyzji burmistrza.

Reklama

RADNA MÓWIŁA PROSTO Z SERCA

Maria Malczewska, laureatka prestiżowej nagrody "Serce Mogilna" zrezygnowała z kierowwnia komisja społeczną Rady Miejskiej   fot. Marek Holak

Na sesji środowej 24 czerwca Rady Miejskiej, temat zwolnienia dyrektorki Agnieszki Woźniak wypłynął przy okazji odwołania radnej Malczewskiej z szefowania komisji społecznej.

Maria Malczewska zauważyła, że wraz z odwołaniem Agnieszki Woźniak pękło istotne ogniwo, które było nieodzowne w pracy komisji społecznej.

- Uważam, że zwalniając panią dyrektor pan burmistrz w mojej ocenie - nie wiem jaka jest ocena innych - popełnił bardzo wielki błąd. Pani Agnieszka działała na rzecz naszego społeczeństwa, społeczeństwa, które czasem przechodziło trudne chwile życiowe i przychodziło o wsparcie do M-GOPS. Tak samo, jak pracownicy zawsze tego wsparcia udzielali, też rzeczowego, finansowego, czy po prostu zostali wysłuchani. Nie widziałam - może jestem ślepa - jakichkolwiek zaniedbań ze strony pani dyrektor. Wręcz przeciwnie, praca pani dyrektor nie kończyła się na możliwościach, które ją ograniczały w M-GOPS. Wiadomo, trzeba stosować się do przepisów. Praca pani dyrektor wybiegała daleko poza pracę w M-GOPS, była gotowa do pracy w dzień i w nocy. Wielokrotnie z nią w tych pracach uczestniczyłam. Pani Agnieszka kierowała się sercem, wydawała swoje własne pieniądze, wielokrotnie pomagaliśmy, stawialiśmy ludzi na nogi. I wiele osób bardzo dobrze funkcjonuje, wystarczy im tylko podać rękę. Są tacy co odrzucą to, ale są tacy co zaczynają stawać na nogi i bardzo dobrze funkcjonują w społeczeństwie. Panie burmistrzu, po tej decyzji myślę, że podmienili nam burmistrza. Podmienili nam burmistrza, bo szłam z innym panem burmistrzem do wyborów. Ta jedna decyzja tak bardzo mną wstrząsnęła, iż zaważyła na tym, że zaufanie moje zostało bardzo nadszarpnięte. Bardzo cenię sobie pana pracę, jednak ta jedna decyzja bardzo mną wstrząsnęła. Tym bardziej, że kiedy pan był radnym i pana poprzednicy zwalniali ważne osoby w gminie, pan był zawsze zbulwersowany, wręcz chciał pan pomagać tym osobom a teraz, gdy pan zajął stołek burmistrza, robi pan podobną rzecz. Jest mi bardzo przykro, bo sądzę, że nasze społeczeństwo bardzo było poruszone tą decyzją, ja też. Tym bardziej, że rozmawialiśmy 2-3 dni przed i mówił pan, że do pani dyrektor pan nic nie ma. Jestem po prostu zawiedziona tą decyzją i sądzę, że mieszkańcom, nam wszystkim należą się jakieś wyjaśnienia. Jeszcze dodam, że pani dyrektor nie była panią dyrektor z teczuszką, która obserwowała ludzi jak pracują, ludzi w M-GOPS i innych - mówiła Maria Malczewska

Reklama

MOŻE BĘDĄ DALSZE KROKI RADNEJ

Dla radnej Marii Malczewskiej, odwołana dyrektorka Agnieszka Woźniak była tytanem pracy. - Drobna, krucha kobieta, dźwigała większe ciężary niż ja potężna. Ja przy niej jestem taka malutka. Ma potężną wiedzą, potężną siłę i potężny szacunek do drugiego człowieka, tego, którego niektórzy by minęli.

Radna Malczewska zapowiedziała, że jej rezygnacja z szefowania komisji społecznej jest ostateczna i zdania nie zmieni. Pozostaje w tej komisji jako członek. - Moja decyzja o rezygnacji jest jakby protestem po podjęciu tej decyzji i odchodzę z przewodniczącej. Nie wiem, czy moje kroki będą nie będą jeszcze dalsze? W tej chwili zatrzymamy się tylko na tym.

Reklama

DECYZJA WZBURZYŁA MIESZKAŃCÓW

Przy mównicy Violetta Skorupińska   fot. Marek Holak

Radny opozycji Leszek Duszyński mówił, że każdy burmistrz ma prawo do podejmowania takich decyzji, ale ta decyzja wzburzyła mieszkańców gminy Mogilno. Przypomniał, że to nie jest odosobniony przypadek, gdyż według radnego opozycji Beatę Łuców z Mogileńskich Domów też burmistrz Nawrot zapewniał, że będzie wszystko dobrze - stało się inaczej.

Liderka Szlachetnej Paczki w Mogilnie Violetta Skorupińska i działaczka Stowarzyszenia Z sercem do ludzi, bardzo blisko współpracowała z dyrektorką M-GOPS Agnieszką Woźniak. Od dłuższego już czasu przy wydawaniu dla ponad 1300 osób darmowej żywności. - Była osobą czułą i wrażliwą. To, że siedziała za biurkiem, ale jej tam nie było. Miała skrzydła, którymi fruwała. Była wszędzie o każdej porze dnia i nocy - mówiła.

Reklama

- Błagam pana, nich pan przywróci panią dyrektor na stanowisko i da jej spokojnie pracować do emerytury. Ta kobieta jest autorytetem Mogilna, dla niej powinien być nadany zaszczytny tytuł - dodała.

CZASAMI WARTO ZROBIĆ KROK WSTECZ

Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Łukasz Gapiński z PSL-u nie chciał komentować decyzji personalnych burmistrza, bo ma pan do nich prawo. - Natomiast myślę, że czasami warto zrobić krok wstecz, co niekoniecznie musi oznaczać przyznanie się do błędu. Czasami taka formuła może być przyjęta jako win win, czyli sukces dla obu stron.

Reklama

BEZ ZAUFANIA NIE MA WSPÓŁPRACY

Burmistrz Karol Nawrot prosił o uszanowanie jego decyzji o zwolnieniu dyrektor M-GOPS w Mogilnie   fot. Marek Holak

Według burmistrza Karol Nawrota, ta konkretna sytuacja z M-GOPS nie dotyczy dorobku zawodowego zwolnionej dyrektorki, ale bieżącego zarządzania jednostką i realizacji polityki samorządu. - Tutaj wieloletni staż pracy nawet bardzo ceniony, nie może stanowić gwarancji nieodwoływalności ze stanowiska kierowniczego - mówił burmistrz.

Zauważył, że w tej sprawie jest dużo w przestrzeni publicznej emocji. - Szanuję te głosy, jednak decyzje kadrowe nie mogą być podejmowane pod wpływem petycji, sympatii czy presji społecznej. Ja jestem niezwykle zdziwiony, że jest tutaj podważana przesłanka utraty zaufania jako podstawa decyzji kadrowej, bo  wprzypadku stanowisk kierowniczych, zaufanie pomiędzy organem prowadzącym a kierownikiem jednostki jest według mnie jednym z podstawowych warunków współpracy. Jeżeli zaufanie zostaje utracone, dalsze wykonywanie obowiązków na stanowisku kierowniczym staje się utrudnione lub wręcz niemożliwe.

Reklama

KONKRETY OGÓLNIKOWO

Burmistrz Nawrot zapewnił radnych, że przyczyną zwolnienia nie były żadne względy osobiste, polityczne, tylko utrata zaufania, wynikająca z konkretnych zdarzeń i zaniedbań. - Ja będę mówił bardzo ogólnikowo, bo według mnie sesja Rady Miejskiej nie jest miejscem do tego, by mówić o takich rzeczach.

  • Ta utrata zaufania wynika z niewłaściwej organizacji pracy w M-GOPS, skutkującej zakłóceniami w realizacji zadań jednostki, niewystarczający nadzór nad pracownikami i dokumentacją jednostki;
  • Dopuszczanie do sytuacji, w której dokumentacja zawierająca dane osobowe oraz informacje objęte obowiązkiem zachowania poufności zostały kopiowane i przekazane poza jednostkę bez właściwego nadzoru kierownictwa.
  • Szczególnie niepokojące jest tutaj ujawnienie przez Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki informacji o przekazaniu przez pracownika M-GOPS-u dokumentacji zawierającej dane podopiecznych ośrodka, rodzinne wywiady środowiskowe oraz inne dokumenty objęte ochroną.
  • Sam fakt, że do takiego zdarzenia doszło świadczy o poważnych niedostatkach w zakresie nadzoru nad dokumentacją i przestrzegania procedur ochrony danych osobowych.

Resztę informacji zostawiam dla siebie i nie będę o nich mówił publicznie - zakończył burmistrz Nawrot.

BEZ POLITYKI, BEZ KROKU WSTECZ

Bardzo mi przykro, że pani Agnieszka poniosła jakąś odpowiedzialność, nie do końca dla mnie zrozumiałą - mówiła radna Barbara Lech

Reklama

Jeszcze radny opozycji Łukasz Drzazgowski usiłował przekonać burmistrza: - Nie będzie żadnej dla pana ujmy, jak pan się cofnie z tą decyzją. Burmistrz swojej decyzji pomimo próśb radnych nie zmienił.

Radna Barbara Lech uważała, że Agnieszka Woźniak była odpowiednią osobą na tym stanowisku. - Dobrze jest zrobić czasami krok do tyłu, a później krok do przodu, ale nie podważam pana burmistrza kompetencji decyzyjnych. Bardzo mi przykro, że pani Agnieszka poniosła jakąś odpowiedzialność, nie do końca dla mnie zrozumiałą - mówiła radna Lech.

Reklama

Marcin Musiał z Klubu Radnych W Jedności Możemy Więcej miał nadzieję, że burmistrz ugnie się pod argumentami i przywróci do pracy Agnieszkę Woźniak. Radny razem z Dorotą Czarnecką, Robertem Maćkowiakiem, Mariuszem Staszewskim i Marią Malczewską skierowali w sprawie Agnieszki Woźniak petycję do burmistrza.

Karol Nawrot apelował za to do wszystkich, by nie działali  w taki sposób, żeby odnieść jakiś sukces polityczny. Mówił na przykład o zbiórce podpisów przeciwko odwołaniu dyrektorki Woźniak podczas wydawania żywności.

Reklama

Zdecydowanie zareagowała tutaj Violetta Skorupińska: - Nie były zbierane podpisy w trakcie wydawania żywności i proszę mnie tutaj nie oczerniać. Zapraszam pana we wrześniu, jak będzie wydawanie żywności i zobaczy pan, czy jest wtedy czas na takie coś.

Według Violetty Skorupińskiej, zwolniona dyrektora Agnieszka Woźniak była aniołem   fot. Marek Holak

USZANUJCIE MOJĄ DECYZJĘ

- Ja bardzo cenię, szanuję i zawsze będę to robił panią przewodniczącą Marią Malczewska, tak jak zawsze szanuję każdego z państwa. Doskonale zdaję sobie sprawę, że pani Maria nie zgadza się z decyzją, którą podjąłem, ale tak jak powiedziałem, jest to decyzja moja. Mogą się państwo z nią nie zgadzać, ale bardzo bym prosił, byście tą decyzję po prostu uszanowali - podsumował burmistrz Karol Nawrot.

Reklama

O odwołaniu Marii Malczewskiej z przewodniczenia komisji społecznej napiszemy odrębny tekst.

Marek Holak

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/06/2026 17:37
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości