Reklama

Remis 2:2 z Pomorzaninem smakuje jak porażka

Snajper Pogoni Mogilno Jay Jaskólski zdobył swego 16 gola w rozgrywkach IV ligi sezonu 2021/2022.

W kiepskim stylu przed przerwą zimową pożegnali się z kibicami w Mogilnie piłkarze Pogoni. Mecz z Pomorzaninem Toruń, rozegrany w niedzielę 14 listopada był ostatnim spotkaniem na własnym boisku w tym roku. Za tydzień pogoniści wyjeżdżają jeszcze na mecz do Inowrocławia z Cuiavią. Pomorzaninowi po spadku z III ligi nie wiedzie się w rozgrywkach IV ligi. Zajmuje w nich ostatnie miejsce. Dla Pogoni po świetnych wynikach z Wdą Świecie, Lechem Rypin czy Spartą Brodnica, mecz z Pomorzaninem powinien być spacerkiem i czystą formalnością. Zespół powinien dopisać sobie w tabeli kolejne 3 punkty, gdyż mogilnianie byli zdecydowanym faworytem spotkania.

 

Reklama
Bramkarz Pogoni Jakub Kowalik broni jeden ze strzałów zawodników Pomorzanina fot. Marek Holak

 

Murawa pokazała jednak zupełnie coś odwrotnego. Przez pierwsze 30 minut Pogoń miała optyczną przewagę, spychała gości do obrony, jednak piłkarze nie mieli pomysłu, jak tą obronę sforsować. Piłka przerzucana była raz na lewe skrzydło, raz na prawe skrzydło, jednak dośrodkowania wybijali zawodnicy z Torunia. Za to sami wyprowadzili w 30 minucie kontratak i Jakub Kowalik na bramce nie miał żadnych szans przy strzale Bogusza Wiśniewskiego. Pomorzanin sensacyjnie objął na boisku w Mogilnie prowadzenie. Kolejne 15 minut w wykonaniu Pogoni były już lepsze. Dwukrotnie umieścili oni pilkę w siatce i schodzili na przerwę z korzystnym wynikiem 2:1. Najpierw gola zdobył niezawodniy tej jesieni snajper Jay Jaskólski, który w 34 minucie wykończył świetne podanie z lewego skrzydła Filipa Śliwińskiego. A tuż przed końcowym gwizdkiem I połowy, gola po dośrodkowaniu Jacka Wojciechowskiego z rzutu rożnego zdobył głową Błażej Duszyński.

Reklama

 

Piłkarze Pogoni Mogilno cieszą się po zdobyciu gola na 2:1 przez Błażeja Duszyńskiego fot. Marek Holak

 

Po przerwie pogoniści próbowali zdobyć trzeciego gola, który ustawiłby mecz. Grali jednak dość niemrawo, bez polotu, walili głową w mur, a Pomorzanin konsekwentnie bronił się całą drużyną. W okolicy 66 minuty goście wykonywali serię rzutów rożnych. Po jednym z nich w zamieszaniu podbramkowym, piłkę w bramce Pogoni umieścił Maksymilian Trębacki. Do końca meczu było jeszcze 25 minut, czyli dużo czasu na strzelenie zwycięskiego gola. Pomorzanin nie zmienił jednak stylu gry i zawodnicy z Mogilna nie zdołali przebić się przez szczelną defensywę gości. W sumie przez ostatnie 25 minut nie wypracowali sobie ani jednej konkretnej sytuacji podbramkowej. Schemat gry był cały czas przez 90 minut ten sam. Piłka krążyła z lewej strony na prawą, lub z prawej na lewą i po dośrodkowaniu trafiała na pole karne. Wrzutki jednak nic nie dawały, obrońcy Pomorzanina byli na posterunku.

Reklama

Pogoń Mogilno - Pomorzanin Toruń 2:2 (2:1), bramki:: Jay Jaskólski i Błażej Duszyński; Pogoń: Jakub Kowalik, Bartłomiej Kruszewski, Bartłomiej Delekta, Błażej Duszyński, Filip Loks (76 min Adam Kozłowski), Antoni Krajnyk, Maciej Sieradzki (67 min Kacper Strzelecki), Filip Śliwiński, Jacek Wojciechowski, Piotr Mroziński, Jay Jaskólski; trener: Damian Malczewski.

Marek Holak, 14 XI 2021

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości