Reklama

50 nauczycieli może być zwolnionych

Dyrektor ZOSiP Jarosław Lorek (pierwszy z lewej) przedstawił radnym raport o stanie oświaty. W głębi przewodniczący komisji oświaty Piotr Kaźmierczak.
       fot. Joanna Świetnicka

Raport dyrektora Lorka o sytuacji w mogileńskim szkolnictwie
     50 nauczycieli może być zwolnionych
     W ciągu najbliższych 4 lat liczba uczniów zmniejszy się o 290, tym samym subwencja ministerialna zmniejszy się o 1,4 mln zł. Gmina chcąc utrzymać zatrudnienie w szkołach, będzie musiała rocznie dokładać do pensji kolejne 400.000 zł, a Karta Nauczyciela gwarantuje od stycznia pedagogom wysokość pensji. - Może dojść do paradoksu, że nauczyciel nie będzie wykonywał pracy, a będzie otrzymywał wynagrodzenie - mówi Elżbieta Sarnowska. Chyba, że 50 z nich straci pracę.

     PATOWA SYTUACJA
Wprowadzone w styczniu zmiany w nowelizowanej Karcie Nauczyciela wśród wielu nowości, wprowadzają jedną, szczególnie istotną dla nauczycielskich rodzin, ale także dla budżetu oświatowego gminy. Karta gwarantuje nauczycielom poziom wynagrodzenia, tzw. średniomiesięczne wynagrodzenie. Nieważne, czy nauczyciel będzie miał tyle godzin w szkole czy nie będzie miał, konkretne wynagrodzenie mu się należy. Jeżeli któryś z nauczycieli nie będzie miał wystarczającej liczby godzin, by wypracować swoją pensję, gmina będzie zmuszona wypłacić mu jednorazowo wyrównanie w grudniu, pod koniec roku.
     Sytuacja ta niepokoi dyrektora Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkoli w Mogilnie Jarosława Lorka. Jest tak niebezpieczna dla oświatowych finansów, że radni mogileńscy otrzymali na sesji Rady Miejskiej 25 marca raport dyrektora Lorka na temat tego, co czeka mogileńską oświatę do 2015 - 2018 r.
     Tym bardziej, że całą sytuację w oświacie paraliżuje dodatkowo niż demograficzny, który w najbliższych latach dosięgnie także mogileńskie szkoły oraz reforma zakładająca obowiązek szkolny dla 6-latków od 2012 r.
     - Zostaliśmy postawieni w sytuacji - albo wypłacać nauczycielom więcej pieniędzy albo nauczycieli zwalniać - tłumaczył radnym podczas komisji 23 marca dyrektor Jarosław Lorek. Mówił, że rozmawiał już na ten temat z dyrektorami szkół oraz zasięgał różnych innych opinii. - Nie widzę sposobu rozwiązania tego problemu - oświadczył dyrektor - z jednej strony jesteśmy zmuszani do sytuacji, w której będziemy musieli nauczycielom wypłacać te pieniądze, a z drugiej, kiedy nauczycieli będziemy musieli zwalniać.
     SZKOŁY - 30 ETATÓW ZA DUŻO
     Tak trudna sytuacja bierze się między innymi z niżu demograficznego. Już w tym roku do szkół miejskich i wiejskich pójdzie o 90 uczniów mniej niż w 2008 r., w 2010 r. liczba zmniejszy się znowu o kolejnych 84 uczniów i taka sytuacja będzie trwać w kolejnych latach, do 2013 r.
     Nieco tę sytuację poprawi 2012 r., kiedy do I klasy 6-latki pójdą razem z 7-latkami. W sumie w latach 2009-2013 do szkół w mieście i na wsiach trafi o 290 uczniów mniej (patrz tabelka). Tylko SP 2 Mogilno straci w tych latach ponad 80 uczniów, co spowoduje konieczność likwidacji 3 oddziałów klasowych. W SP 3 Mogilno ubędzie ponad 70 uczniów, co zmusi do likwidacji minimum 2 oddziałów klasowych.
     Zmniejszenie liczby uczniów wpłynie na zmniejszenie ilości oddziałów w szkołach podstawowych. Konsekwencją tej sytuacji będzie zmniejszenie o około 30 - ilości etatów przeliczeniowych w szkołach podstawowych.
     GIMNAZJUM - 20 ETATÓW ZA DUŻO
     Sytuacja demograficzna wpływać także będzie jeszcze przez najbliższe 8 lat na zatrudnienie, liczbę godzin i etatów nauczycieli w mogileńskim Gimnazjum. Według raportu Jarosława Lorka, spodziewać się należy w latach 2009-2015 zmniejszenia w Gimnazjum ilości etatów przeliczeniowych nauczycieli o około 20. Sytuacja w Gimnazjum zacznie się poprawiać dopiero wtedy, gdy do Gimnazjum trafi rocznik dzieci urodzonych w 2005 r., co nastąpi dopiero w 2018 r. Może to być o rok wcześniej, w 2017 r., wtedy gdy dzieci 6-letnie pójdą wcześniej do szkoły.

Tabela przedstawia zmniejszającą się liczbę uczniów w poszczególnych szkołach miasta i gm. Mogilno, w latach 2008-2013

     RAPORTY W SZKOŁACH
     Jarosław Lorek zapewnia, że dyrektorzy wszystkich szkół i Gimnazjum zostali poinformowani w 2008 r. i na początku 2009 r. o prognozach demograficznych dla kierowanych przez nich placówek. Dla każdej szkoły zostanie opracowany raport na temat zatrudnienia nauczycieli w latach 2009-2013. W raporcie mają znaleźć się informacje o tym:
     - którzy nauczyciele przedmiotowi utracą godziny,
     - którzy powinni się przekwalifikować oraz
     - którzy mogą przejść w tym okresie na emeryturę.
     MNIEJ SUBWENCJI
     Gdyby nie było niżu demograficznego, a liczba uczniów w szkołach utrzymałaby się na tegorocznym poziomie, to dokładanie do pensji nauczycielskich (zgodnie ze znowelizowaną Karta Nauczyciela) byłoby - patrząc na skalę wydatków w oświacie - minimalne. Poza subwencją, gm. Mogilno dokładałby na wynagrodzenia rocznie 200.000 zł. Jednak z powodu niżu demograficznego gm. Mogilno utraci w ciągu najbliższych 4 lat - 1,4 mln subwencji oświatowej.
     WIĘCEJ WYDATKÓW
     Zmiany w Karcie Nauczyciela tymczasem spowodują wzrost wydatków na pensje nauczycieli. „Zgodnie z przeprowadzonymi symulacjami, jedynym wyjściem na uniknięcie wypłacania nauczycielom jednorazowego wyrównania, są redukcje nauczycieli na niepełnych etatach. Coroczne zmniejszanie się liczby uczniów będzie wymuszało przez najbliższe lata na organach prowadzących taka politykę oświatową, która pozwala na osiąganie przez nauczycieli założonych progów wynagrodzenia. Niestety, jedynym możliwym sposobem na to jest zwalnianie nauczycieli” - czytamy w raporcie Jarosława Lorka.
     Jeżeli gm. Mogilno nie zdecyduje się na zwalnianie nauczycieli z pracy, to rokrocznie będzie musiała przeznaczać w grudniu coraz większe pieniądze na wypłatę wyrównań pensji nauczycielom. Jak już pisaliśmy, w tym roku w grudniu szacuje się, że będzie to kwota około 200.000 zł. Ale w 2010 r. będzie to już 400.000 zł, w 2011 r. 800.000 zł, a w 2012 r. - 1,2 mln zł. Ta kwota zwiększa się co roku o około 400.000 zł, gdyż co roku będzie ubywać dzieci a liczba nauczycieli nie będzie się zmniejszać.
     CZĄSTKOWE ETATY
     - Największy problem będą stanowili nauczyciele pracujący poniżej etatu na cząstkowych godzinach. Tych nauczycieli w jakiś tam sposób trzeba będzie zwolnić. Zostaliśmy postawieni w takiej sytuacji - mówił szef ZOSiP radnym 23 marca i dodał: - A ministerstwo mówi. „Jeżeli to zrobicie to zmieścicie się w subwencji, a jeżeli nie, to będziecie musieli dołożyć z budżetu”. Według dyrektora Lorka, ministerstwo jest zdania, że subwencja przekazywana do gm. Mogilno powinna spokojnie wystarczyć na pensje nauczycielskie. Zbulwersowany cała sytuacją był radny Stanisław Grela. Przypomniał, że gmina cieszyła się, iż zatrudnia nowych nauczycieli, że zmniejsza bezrobocie, że likwiduje nadgodziny dając pracę innym nauczycielom. - Był nacisk na to, żeby zatrudniać młodych, wykształconych ludzi, którzy chcą pracować w tym zawodzie a tu się okazuje, że teraz poniesiemy konsekwencje tych naszych działań - mówił radny Porozumienia. Radny lewicy, szef ZNP Jan Thiede zaapelował o przerwanie dyskusji na te tematy. Zaproponował, by zajęła się tą sprawą komisja oświaty, i żeby radni otrzymali od niej odpowiednie materiały. - Tu większość ludzi nie wie, o czym my mówimy - twierdził radny o sytuacji podczas komisji 23 marca.
     Jarosław Lorek zaznaczył w raporcie, że cieniem na obecnej sytuacji kładzie się polityka oświatowa w latach 2005-2010, która pozwalała na zatrudnianie jak największej liczby nauczycieli, brak nadgodzin i kompletny brak prac symulacyjnych nad liczbą uczniów w szkołach. Bardzo dobitnie ujął to podczas komisji radny PSL Stanisław Wojtasiński, który powiedział, że teraz powinni za całą sytuację odpowiadać ci z nadzoru pedagogicznego, którzy namawiali dyrektorów do zatrudniania nauczycieli na cząstkowe ilości etatów, tak, żeby nie było nadgodzin. Przewodnicząca Rady Miejskiej Elżbieta Sarnowska dodała: - Może dojść do takiego swoistego paradoksu, że nauczyciel nie będzie wykonywał pracy, a będzie otrzymywał wynagrodzenie.
     RADNI DZIŚ ROZMAWIAJĄ
     Nad raportem Jarosława Lorka dziś, w czwartek 2 kwietnia dyskutować będą przewodniczący komisji Rady oraz szefowie Klubów Radnych.
     Dyrektor Jarosław Lorek proponuje podjąć takie działania:
     1. Przeniesienie dzieci z grup dochodzących z Przedszkola nr 2 w Mogilnie do SP 2 w Mogilnie (w 2009 r.).
     2. Przygotowanie pomieszczeń dla dzieci objętych obowiązkowym przygotowaniem przedszkolnym w SP 2 i SP 3 (w latach 2009-2010).
     3. Utworzenie w Przedszkolu nr 2 w Mogilnie grupy dzieci 5-letnich, objętych obowiązkowym przygotowaniem przedszkolnym i szybsze wprowadzenie 6-latków do szkół (w roku 2011 do I klasy). Dziś, 2 kwietnia o 1600 w Przedszkolu nr 2 w tej sprawie odbędzie się zebranie z rodzicami dzieci z rocznika 2005.
     4. Prowadzenie odpowiedniej polityki kadrowej przez dyrektorów szkół:
     - przekwalifikowanie nauczycieli i zatrudnianie ich w miejsce nauczycieli odchodzących,
     - zwiększenie liczby nadgodzin, co nie spowoduje późniejszych zwolnień z powodu braku liczby godzin,
     - niezatrudnianie nowych nauczycieli w ciągu najbliższych 5 lat,
     - przechodzenie na emeryturę nauczycieli, którzy nabyli do tego prawo.
     5. Utworzenie Gimnazjum przy Szkole Podstawowej w Gębicach.

Reklama

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 894 (13/2009)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości