Według burmistrza Derezińskiego, można zminimalizować skalę zwolnień, jeśli środowisko nauczycielskie będzie w tej sprawie ze sobą współpracować.
Podczas sesji Rady Miejskiej 22 lutego burmistrz Krzysztof Dereziński relacjonował, że odbyło się zebranie dyrektorów i zastępców dyrektorów SP 1, SP 2 oraz Gimnazjum w Trzemesznie z udziałem wiceburmistrza, skarbnik i inspektora do spraw oświaty i asystenta burmistrza. Była prowadzona wstępna analiza dotycząca planowanych zmian w oświacie, ale - jak komentował - nie wszyscy byli przygotowani do tego spotkania.
- Na pewno wszystko wskazuje na to, że nie da się uniknąć zwolnień nauczycieli, ale wcale nie muszą być tego tak duże rozmiary, jak wydawało się na początku - informował burmistrz, dodając, że w dniu sesji było zwołane zebranie dyrektorów i wicedyrektorów, którzy mieli się dogadać w sprawach kadrowych. Ale dyrektor SP 2 Jarosław Kaniasty nie przybył na to spotkanie, co bardzo utrudniło wypracowanie rozwiązania.
- Nie tak to powinno być. Powinna być współpraca w środowisku nauczycielskim, między dyrektorami szkół szukanie możliwości. Nie może być sytuacji, że niektórzy nauczyciele będą mieli po półtora etatu i będą sobie spokojnie pracowali, a inni z wieloletnim stażem pracę stracą - komentował Krzysztof Dereziński.
Według burmistrza, trudno pewne rzeczy dograć, bo na dziś nie wiadomo, ile będzie oddziałów i ile dzieci się zgłosi w danych szkołach. Jest też kwestia, czy gimnazjum będzie przejęte przez jedną ze szkół, czy też będzie wygaszane. Burmistrz informował, że na 23 lutego było planowane spotkanie w SP 2 (piszemy o tym spotkaniu obok).
- Wiem, że będzie tam mnóstwo pytań i będzie to w formie roszczeniowej, bo już wiem, że nauczyciele szkoły i rodzice kontestują tego typu kwestie, że uczniowie klasy VII nie będą chodzić na chemię i biologię do budynków gimnazjalnych, tylko mamy im przygotować pracownie tutaj. Ja sobie tego nie wyobrażam, żeby na rok czy dwa tracić środki na przygotowanie klasopracowni, które mamy i mogą być udostępnione - mówił burmistrz, dodając, że planuje jeszcze spotkanie wszystkich dyrektorów szkół.
Według Krzysztofa Derezińskiego, będę sytuacje, że niektórzy nauczyciele będą musieli łączyć etaty w jednej i drugiej szkole, żeby mieć etat, a pracy dla nauczycieli gimnazjum trzeba będzie poszukać głównie w szkołach trzemeszeńskich. W szkołach wiejskich raczej zwolnienia nie grożą.
Zagroził, że może powrócić do propozycji tylko jednej szkoły podstawowej w mieście i mocno ją lansować, jeśli we własnym gronie nie będzie można się dogadać.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1307 (9/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze