SP 3 Mogilno, brodawczak, uczeń, dyrektor, sanepid
Brodawczak atakuje uczniów
Zarażona jest trójka uczniów jednej z IV klas SP w Mogilnie. Mają zwolnienia z lekcji wychowania fizycznego. Dyrektor szkoły Marzena Giemza zgłosiła problem do dyrektora ZOSiP Jarosława Lorka. Ten miał powiadomić dyrektora OSRiR Roberta Michalskiego. Zapewniał także, że o wszystkim wie sanepid. Tymczasem dyrektor Piwek-Brejecka i dyrektor Michalski od nas dowiedzieli się o tych przypadkach zarażenia. Robert Michalski zapewnia, że nie ma miejsca temat powrotu brodawczaka na pływalnię.
- Chciałbym w końcu zamknąć temat tego brodawczaka, żeby już raz na zawsze do niego nie wracać. Żebyśmy znowu nie mieli problemów, bo za to zamieszanie z brodawczakiem i z tym gronkowcem płacimy cały czas - mówił w lipcu 2009 r. były dyrektor OSRiR Artur Bilewski. Na terenie krytej pływalni zostały wtedy zamontowane spryskiwacze do stóp, w których znajduje się środek grzybobójczy i bakteriobójczy do dezynfekcji stóp.
Przy wyjściu z niecki basenowej każdy mógł wtedy zdezynfekować sobie stopy.
O brodawczaku pisaliśmy przez dwa lata, od 2007 r. Na stopach na pięcie, palcach czy między nimi pojawiały się u zarażonych uczniów zrogowaciałe, twarde, ciemne narośla. Przez wiele osób często mylone są ze zwykłymi odciskami.
Przez 5 lat w Mogilnie był spokój. Problem brodawczaka powrócił w Szkole Podstawowej nr 3 w Mogilnie. 6 lutego na szkolnym zebraniu mieli na to zwrócić uwagę rodzice jednej z IV klas. Wychowawczyni tej klasy prosiła nas o anonimowość. Potwierdziła, że w klasie jest trójka dzieci, która walczy z brodawczakiem. Rodzice zgłosili problem wychowawczyni i jak mówili jej aptekarze biją na alarm. Problem miał się pojawić na przełomie grudnia i stycznia. Ci uczniowie są teraz zwolnieni z lekcji wychowania fizycznego, także z lekcji, które miały na basenie.
Dyrektor placówki Marzena Giemza mówi reporterowi, że 4 lutego otrzymała od nauczycieli jedno zgłoszenie dotyczące 3 uczniów zarażonych brodawczakiem.
- Zgłosiłam problem do dyrektora ZOSiP w Mogilnie, pana Jarosława Lorka, który poinformował dyrektora OSRiR w Mogilnie Roberta Michalskiego - mówi nam Marzena Giemza.
11 lutego rozmawialiśmy z dyrektorem ZOSiP Jarosławem Lorkiem i ten potwierdził to co powiedziała nam pani dyrektor SP 3. Dodał również, że sprawa z tego co się orientował została przekazana do sanepidu.
Jest to o tyle dziwne, że dzień wcześniej 10 lutego nasz reporter na temat brodawczaka rozmawiał z dyrektor mogileńskiego sanepidu. - My nie mieliśmy żadnych zgłoszeń, ani ze strony pływalni, ani ze strony dyrektora szkoły - usłyszeliśmy od dyrektor Urszuli Piwek-Brejeckiej.
Zadaliśmy kilka pytań dyrektorowi OSRiR, pod którego podlega kryta pływalnia Robertowi Michalskiemu. Prezes Michalski wytłumaczył nam pisemnie, że nie ma miejsca temat powrotu brodawczaka na pływalnię.
- Na terenie strefy mokrej pływalni zgodnie z wymogami sanitarnymi obowiązkowe jest poruszanie się w klapkach basenowych. Ogłoszenia na ten temat wywieszone zostały już w 2007 r. w formacie A-4 przy wejściu do strefy mokrej i na drzwiach wejściowych do każdej szatni, przy wejściu do hali basenowej. Regulamin określa również zasady higieny jakim podlega człowiek przed wejściem do hali basenowej - obowiązkowy prysznic, dezynfekcja stóp. Pracownicy pływalni zwracają uwagę na brak klapek - wyjaśnia dyrektor OSRiR.
Na temat urządzeń dezynfekcyjnych prezes Michalski powiedział, że cały czas są uzupełniane w płyn do dezynfekcji i działają sprawnie.
- Urządzenia zawierające płyn dezynfekcyjny znajdują się przy wyjściu z szatni na halę basenową w ilości dwóch sztuk. Są sprawne i zawsze zawierają płyn, ponieważ na bieżąco są uzupełniane, a przy tej okazji sprawdzany jest ich stan techniczny - mówi dyrektor Michalski.
Co ciekawe na trzecie pytanie czy został poinformowany w sprawie przypadków wystąpienia brodawczaka powiedział: - O występowaniu brodawczaka zgłoszenia od dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 3 w Mogilnie nie otrzymaliśmy. Pragnę jednocześnie nadmienić, że jako obiekt pływalni podlegamy ciągłemu nadzorowi ze strony Państwowej Inspekcji Sanitarnej pod względem jakości wody i czystości pomieszczeń. Zgodnie z dyrektywami i przepisami pobierane są systematycznie do badań próbki. Znając problem związany z występowaniem wirusa brodawki wprowadziliśmy dodatkowo już od lat codzienną dezynfekcje całej strefy mokrej środkami zwalczającymi bakterie i wirusy. Osoba, która jest nosicielem nie może korzystać z pływalni, stanowi bowiem źródło zakażenia.
Dodatkowo dyrektor zauważył, że pracownicy pływalni nie mają w kompetencji do przeglądania stóp osobom wchodzącym na pływalnię i stąd te wszystkie środki zabezpieczające. Dyrektor Michalski poinformował również, że ostatnie badanie Państwowej Powiatowej Inspekcji Sanitarnej w Mogilnie zostało przeprowadzone 10 lutego i żadnych zastrzeżeń ani uwag nie stwierdzono.
- Należy się zastanowić czy w innych obiektach gdzie dzieci się przebierają są stosowane procedury dezynfekcyjne oraz czy problem dotyczy wszystkich szkół, czy jest to problem tylko jednej szkoły - uważa dyrektor Michalski.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1200 (6/2015)
Mało o profilaktyce, spotkanie bez efektów
Władza ukryła prawdę o brodawczaku O kompetencji i odpowiedzialności - komentarzSpryskiwaczem w brodawczaka
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze