Tak wygląda brunatna zawiesina w wodzie pobranej z Noteci przy moście w Kalinie
fot. Julian Chmiel
Stowarzyszenie Eko-Przyjezierze, minister środowiska, zawiesina, Gopło, WIOŚ, monitoring, Kopalnia Węgla Brunatnego Konin
Brunatna zawiesina zagrożeniem dla Gopła
Minister środowiska Janusz Ostapiuk zapowiedział, że Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska uwzględnił w II kwartale tego roku kontrolę wraz z pobieraniem próbek z Kopalni Węgla Brunatnego Konin na terenie odkrywki Tomisławice. Dodatkowo w tym roku Delegatura WIOŚ w Koninie rozpoczęła prowadzenie monitoringu rzek Pichny i Noteci w ramach monitoringu badawczego.
RWĄCY NURT BRUDNEJ WODY
Kopalnia Węgla Brunatnego Konin planuje budowę kolejnych odkrywek, które mają powstać na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Zdecydowanymi przeciwnikami tego pomysłu są ekolodzy z powiatu mogileńskiego. Po raz kolejny prezes Stowarzyszenia Ekologicznego Eko-Przyjezierze Józef Drzazgowski wskazuje na zagrożenia, jakie niosą za sobą odkrywki. Jednym z nich jest wysychanie okolicznych jezior oraz niszczenie gleb. Wskazuje też, że Jezioro Ostrowskie, będące sercem gminy Jeziora Wielkie, ulega znacznej degradacji, co zdaniem ekologów związane jest z działalnością Kopalni Węgla Brunatnego w Koninie.
- Innym przykładem może być bezpowrotnie wyschnięte jezioro Skrzynka w okolicach Ostrowa - mówi Józef Drzazgowski.
Znacznej degradacji ulega też jezioro Gopło, w części leżące na terenie powiatu mogileńskiego. Po raz pierwszy, w sierpniu ubiegłego roku w odpowiedzi na niepokojące informacje dochodzące do stowarzyszenia od mieszkańców Nadgopla i turystów o katastrofalnym stanie wód wpływających od południa do Gopła, członkowie stowarzyszenia dokonali objazdu obejmującego cały basen jeziora, łącznie z południową częścią jego zlewni. Pobrano wówczas 14 próbek wody do analiz, m.in. w Kruszwicy, Złotowie, Przewozie. Wzięto też próbki wody z kanału Warta - Gopło przy moście w Przewozie i Koszewie (powyżej oraz poniżej ujścia Noteci), z Noteci przy moście w Kalinie i Starej Rudzie oraz z ujściowego odcinka Pichny. - Wstępne obserwacje w pełni potwierdziły niepokojące doniesienia o jakości wód wpływających do Gopła. Stwierdziliśmy, że Pichną płynie rwący nurt niosący olbrzymi ładunek brunatnych zawiesin. Wlewa się on do Noteci i uchodzi do kanału Warta - Gopło. W wolno płynącym kanale osad stopniowo sedymentuje na dnie i jego brzegach w postaci mazistego osadu. Zamula się w ten sposób kanał, a osady sukcesywnie przemieszczają się w kierunku północnym. Jest tylko kwestią czasu, kiedy cały ładunek osadów wtłoczony zostanie do jeziora Gopło - uważa prof. Julian Chmiel, wiceprezes Zarządu Stowarzyszenia Eko-Przyjezierze.
NAUKOWCY O ZAGROŻENIU
3 października ubiegłego roku na Wydziale Biologii Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu odbyło się spotkanie w sprawie podjęcia działań zmierzających do zdiagnozowania zanieczyszczeń rzek: Pichny, Noteci i kanału Warta - Gopło oraz wynikających stąd zagrożeń dla ekosystemu jeziora Gopło. Dyrektor Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego Janusz Łakomiec poinformował wówczas, że powodem spotkania są niepokojące informacje docierające od mieszkańców Nadgopla o mocno zanieczyszczonej wodzie płynącej Pichną i Notecią w kierunku Gopła.
Sformalizowanym wyrazem tych niepokojów było pismo adresowane przez Stowarzyszenie Eko-Przyjezierze do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Poznaniu i Bydgoszczy. Poinformowano, że przeprowadzona przez pracowników ZPKWW wizja terenowa w pełni uzasadnia niepokój stanem wód w tym regionie. Profesor Julian Chmiel, reprezentujący Wydział Biologii UAM na slajdach zaprezentował istotę problemu polegającego na wlewaniu się do kanału Warta - Gopło brunatno-czarnej wody. Stwierdził, że należy podjąć natychmiastowe działania zapobiegające przedostawaniu się takiej wody do Gopła, która będzie miała negatywny wpływ na ekosystem. Józef Drzazgowski mówił, że jeśli coś się planuje, to należy przewidywać tego skutki. Trzeba też mieć świadomość konsekwencji, jeśli nie podejmie się żadnych działań prewencyjnych. - Widać przecież gołym okiem, jaka woda płynie Pichną i Notecią. Może nawet pod względem fizyko-chemicznym w świetle obowiązującej metodyki i procedur nie jest najgorzej, jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że taka woda musi nieć wpływ na rośliny i zwierzęta żyjące w Gople i dlatego powinno się te próby analizować także pod kątem biologicznym, oddziaływania na rośliny i zwierzęta - mówił.
Brudna woda, to zdaniem Józefa Drzazgowskiego nie jest jedyny problem w Nadgoplu. Kopalnia w tej chwili wykonuje największe zrzuty wody właśnie w stronę Gopła. - A co będzie po 2016 r., kiedy wody skierowane zostaną na wschód do Jeziora Głuszyńskiego i zlewni Zgłowiączki? Jeśli tej wody będzie mniej, co się stanie z Gopłem, Pichną i Notecią? Już dziś nie ma w ogóle przepływu na Noteci powyżej ujścia Pichny. Jest za to gigantyczny zrzut i odpływ wody, który osuszył dorzecze górnej Noteci. Przewidujmy co będzie za kilka lat, wiemy bowiem, w którym kierunku postępować będzie front robót i gdzie w latach następnych będą zrzucane wody z odkrywki „Tomisławice”. Nie pozwólmy degradować następnego jeziora i rzeki - powiedział Józef Drzazgowski.
JUŻ WCHODZI DO GOPŁA
W styczniu członkowie Stowarzyszenia Eko-Przyjezierze dokonali wizji terenowej w zlewni Górnej Noteci, zwracając szczególną uwagę na jakość wód odprowadzanych z odkrywki Tomisławice.
- Z odkrywki nadal odprowadzana jest brudna woda do wód powierzchniowych: rzeki Pichny, Noteci i kanału Warta - Gopło - dodaje Józef Drzazgowski. Jego zdaniem wprawdzie wody kopalniane przepuszczane są przez osadniki, to jednak na podstawie oceny wizualnej ilości zawiesin płynących dalej do Pichny i Noteci można mieć poważne zastrzeżenia co do ich efektywności. - Niesione bystrym nurtem Pichny i Noteci osady widać już nawet w południowej części Gopła. Rośliny wodne pokryte są grubą warstwą brunatno-czarnego osadu, co zapewne doprowadzi do ich zamierania. Ustanie proces samooczyszczania wody - dodaje Józef Drzazgowski.
BĘDĄ MONITOROWAĆ RZEKI
Formalno-prawnym aspektem przeprowadzonej wizji był wniosek adresowany przez Stowarzyszenie do WIOŚ w Bydgoszczy oraz w Poznaniu o przeprowadzenie wizji terenowej oraz wykonanie stosownych analiz chemicznych i hydrobiologicznych. Poseł Krzysztof Brejza interweniował w sprawie złego stanu wody tłoczonej z odkrywki węgla brunatnego Tomisławice do rzeki Noteć i Gopła u ministra środowiska.
Minister środowiska Janusz Ostapiuk wyjaśnił, iż Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w swoim wykazie prac zaplanowanych na 2015 r. uwzględnił w II kwartale tego roku kontrolę wraz z pobieraniem próbek z Kopalni Węgla Brunatnego Konin na terenie odkrywki Tomisławice.
Dodatkowo w 2015 r. Delegatura WIOŚ w Koninie rozpoczęła prowadzenie monitoringu rzek Pichny i Noteci w ramach monitoringu badawczego. Monitoring ten będzie prowadzony przez cały rok z częstotliwością 1 raz na miesiąc dla elementów fizyko-chemicznych oraz 1 raz (pobór w okresie lata) dla elementów biologicznych (fitobentos, makrofity, zoobentos).
Zdaniem posła Krzysztofa Brejzy, powyższe działania powinny być stałym elementem nadzoru ze strony służb ochrony środowiska, a stan i parametry wód pokopalnianych wpływających do Gopła i połączonych z systemem zasilającym to jezioro powinny podlegać szczególnej kontroli.
Informację o wprowadzeniu monitoringu badawczego otrzymał też prezes Drzazgowski.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1211 (17/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze