Spółdzielnia Mieszkaniowa w Mogilnie
Były zarząd bez absolutorium
Komisja rewizyjna przedstawiła pierwsze przykłady niegospodarności, nierzetelności i działania wbrew prawu a także lekceważenia członków spółdzielni przez były zarząd spółdzielni mieszkaniowej.
Przewodnicząca komisji rewizyjnej Spółdzielni Mieszkaniowej w Mogilnie Irena Pułkownik wnioskowała o nieudzielenie byłym członkom zarządu oraz prezesowi Janowi Guzikowi absolutorium ZWOŁANE ZEBRANIE
Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej w Mogilnie zwołał zebranie przedstawicieli członków. Odbyło się ono w stołówce mogileńskiego gimnazjum. Jednym z punktów porządku zebrania było podjęcie uchwał w sprawie przyjęcia sprawozdania rady nadzorczej za 2009 rok, przyjęcie sprawozdania zarządu za 2009 rok, zatwierdzenie rocznego sprawozdania finansowego spółdzielni mieszkaniowej za 2009 rok oraz udzielenie absolutorium członkom zarządu, którzy swoje funkcje pełnili w 2009 roku, czyli prezesowi Janowi Guzikowi oraz Krzysztofowi Twarużkowi oraz Mirosławowi Gutowskiemu.
Zebranie prowadził Józef Borzymowski, w obradach uczestniczył nowo wybrany prezes mogileńskiej spółdzielni Wojciech Baran oraz burmistrz Mogilna Leszek Duszyński.
Sprawozdanie finansowe za 2009 rok wyłożone było do wglądu kilkanaście dni przed zebraniem w biurze zarządu spółdzielni. Podczas środowych obrad po dodatkowych pytaniach skierowanych do głównego księgowego Jacka Bynera roczne sprawozdanie finansowe zostało przyjęte.
OCENA KOMISJI
Zupełnie inaczej sprawa miała się ze sprawozdaniem zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej w Mogilnie za rok 2009. Otóż komisja rewizyjna - w składzie przewodnicząca Irena Pułkownik oraz członkowie Zenon Popiołek i Zdzisław Witczak - po zapoznaniu się ze sprawozdaniem stwierdziła, iż działania zarządu w omawianym roku gospodarczym, jak i w latach poprzednich, koncentrowały się głównie na utrudnianiu spółdzielcom dochodzenia swych praw oraz skutecznym hamowaniu procesu pełnego uwłaszczenia. Celowo i świadomie zarząd nie reagował na korespondencję spółdzielców, tworzył spory z podziałami geodezyjnymi, a wszystko po to, jak ocenia komisja rewizyjna, aby przeciągnąć w czasie i zniechęcić spółdzielców do przeniesienia własnościowego prawa do lokalu w odrębną własność. Ponadto komisja dostrzegła przejawy niegospodarności, niekompetencji i rażące łamanie prawa przez były zarząd SM.
BRAK STATUTU
W uzasadnieniu oceny działalności zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej w Mogilnie za rok 2009 wydanym przez komisję rewizyjną Rady Nadzorczej działającą od 15 marca 2010 r. czytamy m.in., że zarząd SM miał obowiązek dostosować statut do przepisów ustawy z 14 czerwca 2007 r. Jak podaje komisja rewizyjna, na zebraniach na liczne uwagi, że łamane jest prawo i zadawane pytania, dlaczego w 2008 r. nie dołożono starań, aby poprawić i zarejestrować statut, brakowało sensownych odpowiedzi. Należy przypuszczać zdaniem komisji, że prezes Jan Guzik bał się wprowadzić jakiekolwiek zmiany. Tłumaczył się oczekiwaniem na orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem spółdzielców, najbardziej niewygodny i niebezpieczny dla władz spółdzielni był zapis mówiący o zwoływaniu walnego zebrania.
Były prezes Spółdzielni Mieszkaniowej nie otrzymał absolutorium za 2009 rok Były skład Zebrania przedstawicieli członków, jak podaje komisja, był korzystny dla byłego zarządu, chroniący i akceptujący wszelkie jego poczynania. Znając nastroje i niezadowolenie spółdzielców dążono do utrzymania starego układu możliwie jak najdłużej. Nastroje zaś dawały przypuszczenia, że walne zebranie odwoła prezesa. - Idąc tym tokiem rozumowania, świadomość ta była główną przyczyną odmowy zwołania walnego zgromadzenia na wniosek ponad 20% członków złożony 8 października 2009 r. Kolejną nieprawidłowością było dokonywanie niekorzystnych dla członków spółdzielni podziałów geodezyjnych. Niektóre podejmowane uchwały podziałowe były sprzeczne z przepisami art. 42 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Wbrew postanowieniom prawnym, wydzielono nieruchomości wielobudynkowe, pomimo że posadowione są w sposób umożliwiający ich rozdzielenie oraz działki, na których posadowione są budynki, mają dostęp do drogi publicznej lub wewnętrznej. Takie działanie spowodowało falę protestów, sprzeciwów i spraw sądowych - czytamy w ocenie komisji rewizyjnej.
SPÓŁDZIELCY NARAŻANI NA KOSZTY
Członkowie komisji rewizyjnej w sporządzonej ocenie działalności byłego zarządu SM twierdzą, że narażono spółdzielców na ogromne koszty procesowe. Komisja rewizyjna zgodnie z protokołem z 24 czerwca stwierdziła, że w roku 2008 wydano 65.117,10 zł na obsługę prawną, z czego 1.970,35 zł na przegrane sprawy sądowe przeciwko członkom spółdzielni, którzy domagali się przestrzegania prawa, głównie w sprawach uwłaszczeń i podziałów gruntów.
Kolejnym dowodem ignorancji i niegospodarności zdaniem komisji było występowanie na drogę sądową przeciwko gminie Strzelno. Spór przeciągnięto aż do sądu apelacyjnego. Koszty przypadające tylko na 2008 r. wynoszą 22.634 zł. Jednak do tej kwoty należałoby dodać koszty postępowania sądowego I i II instancji przypadające na lata 2006-2007. Sprawy były przegrane przez Spółdzielnię, a spółdzielcy ponieśli koszty niegospodarności i niekompetencji zarządu.
W roku 2009 na obsługę prawną w sprawach sądowych przeciwko spółdzielcom bądź wspólnotom mieszkańców z Mogilna wydano 6.832 zł. Zdaniem komisji, to kolejny przejaw niegospodarności i ignorancji zarządu wobec spółdzielców, którzy płacą za to, że drogą sądową udowadnia się prezesowi jego niegospodarność i nieznajomość prawa o gospodarce nieruchomościami i prawa spółdzielczego.
Rok 2009 to rok postępowań komorniczych. Koszty, jakie poniosła spółdzielnia wskutek tych postępowań, to 10.792,86 zł. - To kolejny dowód na to, że mieszkania są za drogie. Ludzie nie mają możliwości systematycznie płacić takich kwot. Wielokrotnie na kolejnych spotkaniach sygnalizowano i wnioskowano, że należy iść w kierunku zdecydowanego obniżenia kosztów eksploatacji mieszkań w SM w Mogilnie, jednakże to pozostało bez echa - twierdzą członkowie komisji rewizyjnej.
Do kwietnia tego roku łączne koszty obsługi prawnej wyniosły 14.964 zł. Zdaniem komisji widać, że w kolejnym roku kalendarzowym stosowano podobne praktyki, jak w latach poprzednich. Działania władz spółdzielni, jak podaje komisja rewizyjna, szły w kierunku, aby utrudniać działania zmierzające do pełnego uwłaszczenia. W 2010 r. zarząd SM uchylał się od obowiązku zawarcia umowy o przeniesieniu własności lokali i zdesperowani członkowie spółdzielni poszli do sądu w celu nakazania złożenia oświadczenia woli w sprawie przeniesienia prawa własności lokalu mieszkalnego. Za trzy takie sprawy spółdzielnia zapłaciła 11.712 zł.
Były członek zarządu SM w Mogilnie Krzysztof Twarużek nie otrzymał absolutorium za 2009 rok PODZIAŁY GEODEZYJNE
Kolejnym problem podjętym w ocenie działalności byłego zarządu SM przez komisję rewizyjną były działania dotyczące podziałów geodezyjnych, które zdaniem komisji prowadzone były bez zabezpieczenia interesu spółdzielców. - Podział ten zlecany był osobom bez zachowania warunków choćby zbliżonych do kryteriów ustawy o zamówieniach publicznych. Nie było nawet zapytania o cenę czy zarządzeniu składania ofert, tak, aby dać sobie szansę wyboru najkorzystniejszej oferty - czytamy w sprawozdaniu komisji rewizyjnej. Ponadto, jak twierdzą członkowie komisji rewizyjnej, w kwestii podziałów geodezyjnych zarząd SM rażąco nie przestrzegał prawa. Artykuł 41 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych mówi bowiem, że uzasadnione koszty związane z podziałem nieruchomości oraz z czynnościami związanymi z rozgraniczeniem nieruchomości oraz ewidencją gruntów i budynków, w tym również koszty uzasadnionych prac geodezyjnych, refunduje Skarb Państwa oraz, że koszty te refundowane są z budżetu państwa na wniosek spółdzielni. Wniosek o refundację kosztów spółdzielnia składa do wojewody dołączając rachunki lub inne dowody poniesienia tych kosztów.
Natomiast zarząd mogileńskiej SM kosztami podziału geodezyjnego np. w Strzelnie na sumę około 42.000 zł zdaniem komisji próbuje obciążyć spółdzielców ze Strzelna.
FUNDUSZ REMONTOWY
Komisja rewizyjna miała także duże wątpliwości co do pobieranego od spółdzielców funduszu remontowego, jej zdaniem jest to kolejny przykład działania na szkodę spółdzielców i łamanie prawa.
Art. 4 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych mówi, iż zarząd spółdzielni ma obowiązek prowadzić odrębnie dla każdej nieruchomości ewidencję wpływów i wydatków funduszu remontowego. - Ewidencja wpływów i wydatków funduszu remontowego na poszczególne nieruchomości powinna uwzględniać wszystkie wpływy i wydatki funduszu remontowego tych nieruchomości - czytamy w ustawie. Jednak przepisy te nie znajdują odzwierciedlenia w działaniach spółdzielni. Komisja rewizyjna pokazuje, że są na terenie spółdzielni nieruchomości, które kolejny raz są remontowane, np. w Mogilnie, inne zaś od blisko 20 lat nie są tknięte, choć wymagają niezwłocznego przystąpienia do docieplenia czy wymiany drzwi, np. w blokach w Strzelnie. Komisja podczas swojej oceny zauważyła również, że w spółdzielni nie przeprowadza się przetargów na remonty np. docieplenie mieszkań. Przykładem takiej nieprawidłowości i niegospodarności są prace przy docieplaniu budynku przy ul. 22 Stycznia 1, gdzie wprowadzono aneksy do rozszerzenia zakresu robót o wartości blisko 30% kwoty zasadniczej.
Były członek zarządu SM w Mogilnie Mirosław Gutowski nie otrzymał absolutorium za 2009 rok W SPRAWIE RAPORTU FINANSOWEGO
Kolejną sprawą poruszoną w ocenie działalności byłego zarządu SM jest brak informacji o wyniku przeprowadzonego na zlecenie byłej rady nadzorczej przez Zakład Usług Rachunkowych Konto z Bydgoszczy badania sprawozdania finansowego SM w Mogilnie.
Zdaniem komisji rewizyjnej, firma przedstawiła opinię i raport, jednakże uniemożliwiono komisji rewizyjnej i radzie nadzorczej ustosunkowanie się do przedstawionego raportu i opinii, gdyż pomimo wnioskowania o przedłożenie dokumentacji roboczej, takowej nie otrzymano. Udostępnienie takiej dokumentacji pozwoliłoby Radzie Nadzorczej wypracować stanowisko, na mocy którego przyjęto by bądź odrzucono raport.
Komisja rewizyjna szczególną uwagę kładzie na zapis, który znalazł się w ustaleniach końcowych, gdzie jest np. napisane: W dziedzinie wewnętrznej organizacji spółdzielni osiągnięto dobry poziom stabilizacji. Kontakt z członkami Spółdzielni jest bezpośredni, zarówno na szczeblu zarządu, jak i na szczeblu pracowników. To stwierdzenie zdaniem komisji rewizyjnej daje dużo do myślenia i może świadczyć jedynie o wątpliwej rzetelności przeprowadzonego badania. - Nie dołożono starań, aby rozpoznać niezadowolenie spółdzielców, o którym tak wiele piszemy i mówimy - czytamy w ocenie komisji rewizyjnej. Ponadto, jak powiedziała przewodnicząca komisji Irena Pułkownik, świadczenie usług polegających na zapewnieniu dostawy wody, energii cieplnej i gazu do mieszkań spółdzielców pozostawia dużo pytań i wątpliwości co do rzetelności ich rozliczeń.
- Komisja rewizyjna przedstawiła pierwsze dowody niegospodarności, nierzetelności, arogancji, lekceważenia członków i działania poza prawem. Wobec powyższego komisja rewizyjna działając przy Radzie Nadzorczej SM w Mogilnie wniosła o nieudzielanie absolutorium dla Jana Guzika, Krzysztofa Twarużka i Mirosława Gutowskiego - powiedziała nam Irena Pułkownik.
GŁOSOWANIE NAD ABSOLUTORIUM
Obecni na zebraniu delegaci po wysłuchaniu opinii komisji rewizyjnej postanowili podjąć uchwałę o nieudzieleniu absolutorium wszystkim wymienionym członkom byłego zarządu. W głosowaniu wzięło udział 26 delegatów, z których za nieudzieleniem absolutorium Janowi Guzikowi głosowało 23 delegatów, a trzech (Franciszek Herwart, Tadeusz Szczepaniak i Alicja Konowalska z Dąbrowy) wstrzymali się od głosu. Natomiast w głosowaniu za nieudzieleniem absolutorium Krzysztofowi Twarużkowi i Mirosławowi Gutowskiemu głosowali wszyscy obecni na zebraniu delegaci, czyli 26 osób.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 963 (30/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze