Reklama

Chcą 155.988 zł

Trzemeszno
     Chcą 155.988 zł odszkodowania za rów
     Michał Pietrzak wraz z małżonką po wieloletniej, bezskutecznej walce o przykrycie śmierdzącego rowu, który biegnie przez ich działkę, postanowili oddać sprawę do sądu.

Michał i Irena Pietrzak mają już dość śmierdzącego rowu na swej posesji i urzędników gminy, którzy kompletnie nic sobie z tego nie robią. 
                fot. Roman Wolek

    W sądzie zakończy się 11-letnia walka Michała Pietrzaka z Trzemeszna w sprawie przykrycia rowu przepływającego przez jego działkę. O sprawie tej pisaliśmy już wielokrotnie w ciągu ostatnich lat. Michał Pietrzak wraz ze swoją żoną Ireną mieszkają na ul. Kopernika. Przez działkę leżącą obok ich domu przebiega rów w kierunku Jeziora Popielewskiego. Sąsiedztwo śmierdzącego rowu w pobliżu zabudowań znacznie utrudnia życie mieszkańców. Obniża także wartość działek, przez które przepływa. Dlatego też Michał Pietrzak od lat różnymi sposobami próbuje protestować w tej sprawie. Jeszcze w poprzedniej kadencji często zabierał głos na ten temat na sesjach Rady Miejskiej. Wysyłał też liczne pisma do władz samorządowych. Podejmował też inne widowiskowe akcje. Np. gdy nie chciano mu udzielić po raz kolejny głosu na sesji w tej sprawie, na kolejnych obradach na znak protestu zakleił sobie usta taśmą. Doprowadził również do zablokowania rowu z nieczystościami. W ciągu ostatnich lat przesyłał do Urzędu Miasta i Gminy rachunki z żądaniem odszkodowania za przepływający przez jego teren rów.
    Wszystkie te działania nie przyniosły jednak żadnego rezultatu.
    Dlatego też Michał i Irena Pietrzak wynajęli adwokata do reprezentowania ich interesów. Najpierw próbowali zaproponować gminie ugodę w tej sprawie. Gdy do ugody nie doszło, skierowali sprawę do sądu. Domagają się od gminy zapłaty 155.988 zł odszkodowania wraz z odsetkami ustawowymi. Kwota ta została wyliczona za okres 10 lat wstecz, kiedy nie ulegają przedawnieniu, na podstawie pomnożenia ilości m2 użytkowanego terenu i rowu przez 0,70 zł miesięcznie.
    - Po tylu latach nie mogłem się dogadać z burmistrzem i Radą Miejską, więc zdecydowałem się wziąć adwokata i na drodze sądowej to wyjaśniać - mówi Pałukom Michał Pietrzak.
    Postępowanie w tej sprawie toczyć się będzie w XII Wydziale Cywilnym Sądu Okręgowego w Poznaniu. Pierwszy termin rozprawy wyznaczony został na 2 września.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 955 (22/2010)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości