Szkoła nie zostanie zlikwidowana, będzie 8-klasową szkołą podstawową. Obwód szkolny pozostał bez zmian. - Pamiętajcie państwo, że my stwarzamy możliwość konkurencji. Konkurencji między szkołami i z tego nie zrezygnujemy - mówił burmistrz Duszyński.
Na spotkanie do szkoły we Wszedniu przyszły same mamy uczniów fot. Joanna Świetnicka 17 stycznia spotkanie konsultacyjne mogileńskich samorządowców z rodzicami odbyło się w Szkole Podstawowej we Wszedniu.
- Pani dyrektor mówiła przed chwilą, żeby dać szansę tej szkole - my dajemy tę szansę. Państwa szkoła funkcjonuje w określonej rzeczywistości. Blisko Mogilna, gdzie funkcjonują szkoły podstawowe, które mogą w każdej chwili wchłonąć dzieci do swoich klas. A więc tutaj rola nauczycieli, rola pani dyrektor, rola państwa ma duże znaczenie. To zależy od tego czy dzieci będą tutaj przychodzić do szkoły. Rodzice, którzy chcą; żeby dziecko uczyło się dalej we Wszedniu - będą mieli taką możliwość. Natomiast jeżeli ktoś zadecyduje z rodziców żeby posłać dzieci do innych szkół w Mogilnie; będzie też taka możliwość. To muszę powiedzieć wprost pani dyrektor i musi pani o tym wiedzieć. Mimo, że są obwody szkolne; to tak naprawdę wiecie państwo doskonale, że można dziecko posłać do innej szkoły, taka jest prawda. Na przykład z Wiecanowa bardzo dużo dzieci chodzi do Szkoły Podstawowej nr 3.
Rodzice odpowiedzieli: - My nigdzie nie będziemy dzieci przenosić. Zostajemy tutaj. Nam tu dobrze.
Dyrektor szkoły Iwona Kosińska podkreśliła, że dla nich to bardzo ważna informacja, na nią czekali i uspokoi obawy, które w środowisku były ogromne. - Bardzo dziękujemy za te informacje, że jesteśmy szkołą 8-klasową, że możemy dalej robić swoje i brać odpowiedzialność za dzieci, które zostały nam powierzone. Mam nadzieję, że tych dzieci będzie coraz więcej, ale to zależy od rodziców. Mam nadzieję, że państwo będziecie działać tak, żeby tych dzieci było jak najwięcej. I namawiać swoich sąsiadów i wszystkich, którzy mogliby przyprowadzić dzieci do naszej szkoły - podkreśliła dyrektor.
Iwona Kosińska zaapelowała do burmistrza i dyrektora ZOSiP Jarosława Lorka o kilka dodatkowych godzin, tak, żeby można było zapewnić opiekę świetlicową. - Jest to nasza ogromna bolączka, o której tutaj mówimy głośno, o którą prosimy o wsparcie kilku dosłownie godzin, żeby zapewnić tę opiekę do godziny 15:00. Są rodzice, którzy pracują, którzy chcieliby tutaj posłać, ale ze względu na to, że dzieci szybciej kończą nie mają co z tym dzieckiem zrobić. Myślę, że to jest problem, który będzie narastał, ponieważ coraz więcej rodziców pracuje i jeżeli my tego nie zapewnimy to będzie powód, że rodzice wybiorą szkołę w mieście, a nie tutaj - mówiła pani dyrektor.
Zgadzają się z tym rodzice.
- Gdyby wielu z nas nie miało rodziców, którzy odbiorą nam dzieci z przedszkola, to też posłalibyśmy gdzie indziej dzieci - przyznali.
- Pani dyrektor dobrze wie z jakiego powodu tak jest. Chociaż my jako radni, pan burmistrz jesteśmy przyjaźnie ustosunkowani do małych szkół, ale niestety w pewnych sytuacjach zaczynamy liczyć pieniądze. I te pieniądze to nie jest nasza wina. Jeśli chodzi o oświatę, to jest zadanie państwa. To państwo powinno zapewnić, a niestety tak nie jest. Państwo robi takie schody, że dokładamy w gminie do oświaty około 10 milionów z naszych pieniędzy. Oświata nie jest naszym zadaniem, ale opieka społeczna, drogi, infrastruktura to jest nasze zadanie. I potem nie ma na inne rzeczy pieniędzy, gdy potrzeba dokładać do oświaty. To tylko jest taki powód, żaden inny - mówiła przewodnicząca Rady Miejskiej Teresa Kujawa.
Jedna z matek powiedziała, że prowadzi takie zajęcia w szkole charytatywnie i nadal je będzie prowadzić, ale gdyby były godziny dodatkowe to byłoby fajnie. - Pani sołtys może potwierdzić, że były wakacyjne zajęcia kulinarne, plastyczne i muzyczne, a chętnych było bardzo dużo. I były to zajęcia oczywiście bezpłatne - mówiła.
- Wychodząc naprzeciw państwa oczekiwaniom podjęliśmy decyzję, że będzie to 8-klasowa szkoła - spuentował włodarz miasta, a w klasie rozległy się gromkie brawa i słowa z ust rodziców - Za to gorąco dziękujemy.
- Reszta jest w rękach pani dyrektor - dodał Leszek Duszyński, a Teresa Kujawa zakończyła - A budżet nie jest z gumy.
Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1301 (3/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze