Reklama

Chudziński i Szarzyński popilotują sprawę

Gałęzie spadające z topoli wzdłuż drogi powiatowej stwarzają niebezpieczeństwo. Radny Chudziński wnosi o usunięcie drzew. Radnego o interwencję w tej sprawie prosiła sołtys Rzadkwina Grażyna Leśna.

Radny Dariusz Chudziński 18 listopada podczas sesji Rady Powiatu zwracał uwagę dyrektora ZDP w Mogilnie Tomasza Werbińskiego na topole rosnące wzdłuż drogi powiatowej na odcinku Rzadkwin - Ciechrz.

- Już latem występował tam problem, bo te gałęzie tam spadały. Bardzo był prosił o pochyleniem się nad tymi niemacierzystymi gatunkami i w miarę możliwości wycięcie ich. To są sugestie i rolników z Ciechrza i Rzadkwina (...) latem, kiedy są wichury, stwarzają zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, którzy tam przechodzą, masa liści, masa gałęzi na drogach - zwracał uwagę radny Chudziński.

Reklama

Jak tłumaczył radnemu dyrektor Tomasz Werbiński, do tej pory nie wpłynęły do niego żadne wnioski odnośnie wycinki topoli. Gdyby taki wniosek wpłynął, dyrektor Werbiński sprawę musiałby zgłosić do gminy, a ta z kolei powinna wystąpić o zezwolenie na usunięcie drzew w pasie drogowym po uzgodnieniu z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska.

Zezwolenie na usunięcie drzewa w pasie drogowym drogi publicznej wydaje się po uzgodnieniu z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska. Jak mówił dyrektor Werbiński, nie jest to jednak prosta sprawa.

Reklama

- Jeżeli są drzewa naprawdę zdrowe i nie ma jakiejś przebudowy i nie niszczą drogi - bardzo trudno dostać pozwolenie na wycinkę. Topole tak samo są chronione, nawet jest taka tendencja, że teraz topola jest ważniejsza niż klon czy dąb (...) Fakt, jest naprawdę dużo tych gałęzi i zagrażają bezpieczeństwu. To się zdarza, my wiemy o tym i staramy się na bieżąco to usuwać - mówił dyrektor ZDP w Mogilnie.

Radny Chudziński podziękował dyrektorowi za usuwanie gałęzi. Dodał, że jest bardzo zdziwiony, bo sołtys Rzadwina Grażyna Leśna twierdzi, że nie może dać sobie z tym tematem rady i nikt jej nie słucha, twierdząc, że nic nie wolno wycinać. Radny Chudziński powiedział, że wraz z wicestarostą będzie tę sprawę pilotował.

Reklama

- Ta kolejność, o której pan wspomniał, zostanie zachowana (...) Myślę, że ja i pan wicestarosta sprawę będziemy pilotować, bo trochę dziwna sytuacja. Niemacierzysty gatunek drzewa szkodzi, zagraża bezpieczeństwu, a nie można tego wyciąć, no można w to miejsce posadzić lipę czy klon - tłumaczył radny. Tomasz Werbiński jeszcze jednak powtórzył. - Przede wszystkim musi do nas wniosek wpłynąć.

Radny Krzysztof Mleczko ze Strzelna dziwił się, bo topole kiedyś były traktowane jako chwast, łatwo było je usunąć i posadzić w to miejsce szlachetne gatunki. Dyrektor Werbiński tłumaczył, że od około 2 lat topola jest tak samo chroniona, jak inne drzewa.

Reklama

Damian Stawski, 1 XII 2016

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości