Kijewice
Ćwierćwiecze sołtysowania Lecha Mielcarka
- Do naszego sołtysa można przyjść w każdej sprawie, nie tylko po to, by zapłacić podatek. Zawsze znajdzie czas, by porozmawiać i jeśli tylko potrafi, to i doradzić. Dba o to, by w sołeckiej kasie zawsze były pieniądze - mówią mieszkańcy sołectwa.
Lech Mielcarek jest sołtysem z 25-letnim stażem. Na wszystkich, którzy przyszli złożyć mu życzenia, czekał trzypiętrowy tort i lampka szampana. Lech Mielcarek urodził się 30 marca 1947 r. w Strzelnie. Od urodzenia mieszka w Witkowie. Jest rolnikiem. Gospodarzy na swojej ojcowiźnie, na 9,5 ha ziemi. Uprawia przede wszystkim ziemniaki oraz zboże. Zajmuje się także hodowlą bydła i trzody chlewnej. Jest żonaty. Wspólnie z żoną Haliną wychowali czworo dzieci: trzech synów: Wojciecha, Pawła i Mateusza oraz córkę Magdalenę.
Sołtysem został wybrany pod koniec listopada 1984 r., a urząd objął po Julianie Lewandowskim, który - jak opowiada jubilat - po upływie swojej kadencji nie chciał dalej sprawować tego stanowiska. Wówczas Lech Mielcarek, wspierany przez wszystkich mieszkańców wioski, a szczególnie przez Kazimierza Nawrockiego, Zygmunta Stepę, Bolesława Skowrońskiego oraz Andrzeja Siekacza zgodził się objąć stanowisko sołtysa i tak urząd ten sprawuje nieprzerwanie od 25 lat.
Największym atutem sołtysa - wg mieszkańców - jest rozsądek i umiejętność integrowania ludzi. Sam sołtys Mielcarek za wielką swoją zdobycz uważa zaufanie ludzi. Jak mówi - razem można wiele zdziałać. - Bolączek mamy wiele, jedną z nich jest brak świetlicy w wiosce. Staram się jak najlepiej wywiązywać ze swoich obowiązków - powiedział naszemu reporterowi Lech Mielcarek. W skład sołectwa wchodzą dwie wsie: Witkowo i Kijewice. Na jego terenie znajduje się 30 gospodarstw, w których w sumie zamieszkuje około 100 osób. Sołectwo nie ma swojego kościoła i sklepu. Ale jest za to cisza, spokój i bezpieczeństwo. Mieszkańcy mówią, że sołtysowi dobro Witkowa i Kijewic leży głęboko w sercu i potrafi o ich dobro walczyć w gminie. Lech Mielcarek swoje urzędowanie prowadzi właściwie w swoim domu. Tu przyjmuje petentów, zbiera podatki i rozmawia o problemach wsi.
Burmistrz Ewaryst Matczak podczas jubileuszowego spotkania stwierdził, że Lech Mielcarek jest sołtysem bardzo aktywnym, który walczy o sprawy wsi, dba o nią i jej mieszkańców. Dla sołectwa wywalczył np. oświetlenie.
- To ćwierćwiecze świadczy o pańskim dużym zaangażowaniu w sprawy mieszkańców. Życzę panu kolejnych 25 lat tak sumiennego sołtysowania - mówił burmistrz Matczak.
W dzień jubileuszu Lech Mielcarek odebrał szczere życzenia, bukiety kwiatów i upominki od samorządu miasta i gminy Strzelno, który reprezentowali burmistrz Ewaryst Matczak i przewodnicząca Rady Miejskiej Dorota Repulak, od Rady Sołeckiej w składzie: Wojciech Lewandowski, Andrzej Nawrocki, Zbigniew Rozesłaniec, Władysław Stepa oraz od mieszkańców sołectwa. Jubilatowi odśpiewano chóralne Sto lat. Na wszystkich czekał trzypiętrowy tort i lampka szampana.
Magdalena Lachowicz
Pałuki nr 928 (47/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze