Radny Jan Thiede
Czeka na posłańca z medalem
Dyrektor gabinetu marszałka Beata Sawińska zapewnia, że po koniecznych uzgodnieniach uda się wręczyć przyznany radnemu medal.
Mogileński radny Jan Thiede nadal nie otrzymał medalu, którym marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki uhonorował go i 168 innych działaczy samorządowych województwa. Przypomnijmy, że uroczysta gala z okazji 20 lat samorządu lokalnego odbyła się w Operze Nova w Bydgoszczy 4 czerwca.
MIJAJĄ TYGODNIE
Z gminy Mogilno wyróżnieni odznaczeniem Unitas Durat Palatinatus Cuiaviano-Pomeraniensis zostali radny Stanisław Grela i właśnie Jan Thiede. Nominowała ich do medali przewodnicząca Rady Miejskiej Elżbieta Sarnowska. W sumie nominowanych było 5 osób, ale wybrano 2 samorządowców.
O tym, że radny Thiede otrzyma medal informowaliśmy już pod koniec maja, a w nr 23 Pałuk z 10 czerwca napisaliśmy, że medal został mu wręczony. Jeszcze tego samego dnia zdziwiony obrotem sprawy zareagował Jan Thiede. Ani nie otrzymał jakiejkolwiek informacji od marszałka o przyznaniu wyróżnienia, ani nie został zaproszony na uroczysta galę do opery. 10 czerwca napisał w tej sprawie pismo do marszałka.
W tej sprawie 16 czerwca wysłaliśmy po uprzedniej rozmowie maila z zapytaniem do rzecznika prasowego Urzędu Marszałkowskiego. Do dziś nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi, choć rzecznik obiecała odpowiedzieć na zadane przez nas pytania.
Radny Thiede na odpowiedź także czekał prawie 2 miesiące. W końcu nadeszła 28 lipca. W piśmie dyrektor gabinetu marszałka Beata Sawińska informuje radnego, że przyznany mu został medal jako wieloletniemu, aktywnemu i zasłużonemu dla rozwoju Kujaw i Pomorza samorządowcowi. -Jest nam bardzo przykro, że informacja telefoniczna, jaką staraliśmy się przekazać panu za pośrednictwem wnioskodawcy, gdyż nie dysponowaliśmy bezpośrednim numerem telefonu do pana - nie dotarła na czas - tak tłumaczy w liście dyrektor Sawińska to, że radny nie otrzymał zaproszenia do Opery Nova.
Jan Thiede mówi nam, że o medalu wie od ponad 2 miesięcy, ale cały czas go nie ma.
Zaraz po tym, jak 10 czerwca wysłał list do marszałka, 15 czerwca ktoś zadzwonił do niego z Urzędu Marszałkowskiego i przepraszał za całe zamieszanie z medalem. Pytał, czy radny będzie usatysfakcjonowany, jeżeli medal zostanie mu wręczony przez reprezentanta marszałka na sesji Rady Miejskiej w Mogilnie. Od tego momentu do przyjścia oficjalnego pisma 28 lipca odbyły się 2 sesje Rady Miejskiej (23 czerwca i 12 lipca), ale nikt od marszałka na nie z medalem nie dotarł.
Beata Sawińska tłumaczy w liście, że 23 czerwca odbywało się akurat posiedzenie zarządu województwa, dlatego, ani marszałek, ani nikt z jego zastępców na sesję do Mogilna nie mógł dotrzeć.
Mamy nadzieję, że w jak najdogodniejszym dla pana i uzgodnionym z Biurem Promocji gabinetu marszałka terminie uda nam się dokonać wręczenia medalu, który został panu przyznany - napisała do radnego 28 lipca dyrektor Sawińska.
Po tym terminie odbyła się już kolejna sesja Rady Miejskiej 2 sierpnia, ale ponownie nikt od marszałka z medalem nie dotarł.
BYŁY SPIĘCIA
Przypomnijmy, o czym pisaliśmy już wcześniej. Na linii Urząd Marszałka - gmina Mogilno jeszcze na etapie przyznawania nagrody były jakieś zatargi w sprawie medalu dla Jana Thiede. Urzędnicy od marszałka mieli utrzymywać, że Mogilno wcale nie wysłało wniosku o medal dla Jana Thiede. Jednak Elżbieta Sarnowska miała potwierdzenie wysłania takiego wniosku faxem, podobnie jak innych wniosków, które wychodziły z biura Rady Miejskiej mogileńskiego ratusza. Jak ustaliliśmy Urząd Marszałkowski miał też naciskać, by medal otrzymał tylko 1 z proponowanych przez Elżbietę Sarnowską 5 samorządowców. Jako, że nie było w mogileńskim ratuszu konsensusu w tej sprawie, przyznano medale dla dwóch radnych.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 964 (31/2010)
Inne teksty na ten temat:
Gdzie jest medal Jana Thiede
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze