MPGK kupiło pojazd na podwoziu mana
Do udrażniania sieci
Pracownicy po zakończonej pracy będą mogli umyć ręce, bowiem pojazd posiada umywalkę z ciepłą wodą.
Mogileńskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej wzbogaciło się o kolejny nowy pojazd specjalistyczny. Tym razem jest to wielofunkcyjny samochód do czyszczenia i udrażniania sieci kanalizacyjnych firmy Dobrowolski na podwoziu mana.
To cacko prezentowane przez dyrektora MPGK Artura Lorczaka mieszkańcy Mogilna będą mogli niebawem zobaczyć na ulicach. To „mercedes” wśród tego typu sprzętu. Jak dowiedzieliśmy się od dyrektora MPGK Artura Lorczaka, nowy samochód zastąpi wysłużony pojazd dotychczas użytkowany przez spółkę, wyprodukowany w 1973 r., a więc mający 37 lat.
W samochodzie zastosowano wiele najnowocześniejszych rozwiązań. Ma on na swoim wyposażeniu, poza dużej mocy pompą ciśnieniową do udrażniania kanalizacji, urządzenie do czyszczenia z piasku i osadów wpustów ulicznych, a także specjalną głowicę do wycinania korzeni w kanalizacji oraz wyrywarkę do zakleszczonych włazów kanalizacyjnych. Posiada również przydatny zimą system wymuszonego obiegu i podgrzewania wody używanej do czyszczenia, a nawet umywalkę z ciepłą wodą do mycia rąk po zakończonej pracy.
- Jest to nasz najdroższy zakup od momentu przekształcenia ZGK w spółkę w kwietniu 2008 r. Koszt pojazdu wynosi 657.580 zł. Z tego na kwotę około 404 tys. zł uzyskaliśmy nisko oprocentowaną pożyczkę z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu. Po spłacie 70% tej kwoty możliwe będzie umorzenie reszty pożyczki. Natomiast pozostałe 253 tys. zł spółka zapłaciła ze środków własnych - powiedział reporterowi Pałuk dyrektor Lorczak.
Jak poinformował nas rozmówca, w najbliższych dniach pracownicy przejdą specjalistyczne szkolenia prowadzone przez przedstawicieli producenta, po których pojazd wyruszy do pracy.
Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 977 (44/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze