Reklama

Dwie nowe karetki pogotowia

Karetka reanimacyjna "vw LT" i samochód transportowy "ford"
     Dwie nowe karetki pogotowia
     - "W tej chwili mamy sprzęt najwyższej klasy. Na wyposażeniu jest ssak pneumatyczny, defibrylator, który daje nam pełną diagnostykę, respirator, który pozwala na zaintubowanie pacjenta i podtrzymanie podstawowych funkcji życiowych do czasu dojazdu do specjalistycznego ośrodka" - mówi "Pałukom" Roman Bardoń, koordynator Działu Pomocy Doraźnej SPZOZ w Mogilnie. 

Nowy "ford" pełni rolę karetki transportowej. Szef Pogotowia Ratunkowego Roman Bardoń (w głębi karetki) jest dumny z nowego samochodu i jego wyposażenia, które lepiej służyć będzie mieszkańcom powiatu mogileńskiego
   fot. Kinga Hornatkiewicz

    AMBULANS REANIMACYJNY
     W ostatnich dniach SPZOZ w Mogilnie wzbogacił się o dwie nowe karetki Pogotowia Ratunkowego. Jeden z samochodów to nowa karetka reanimacyjna z wyposażeniem marki "vw LT", a drugi to nowy "ford", który będzie służył jako samochód transportowy. Jak dowiedzieliśmy się od dyrektora ds. ekonomicznych SPZOZ Romana Olejniczaka ambulans reanimacyjny "vw LT" zastąpi dotychczas używanego przez pogotowie "citroena" reanimacyjnego. Ma on już co prawda 20 tys. km przebiegu i był przez 4 lata użytkowany, ale samochód i sprzęt znajdujący się w nim spełnia kryteria karetki reanimacyjnej. Zostanie on w najbliższych dniach, po sprawdzeniu stanu technicznego sprzętu medycznego i samochodu, gotowy do sprawowania swej funkcji przekazany do Strzelna. - "Tak, że pogotowie w Strzelnie, też będzie miało karetkę spełniającą pod względem wymagań sprzętowych rolę karetki reanimacyjnej, a nie tylko wypadkowej" - mówi "Pałukom" Roman Olejniczak. Środki na zakup karetki SPZOZ w Mogilnie otrzymał z Ministerstwa Zdrowia. 
     "FORD" W LEASING
     Drugi z samochodów, "ford" został przez SPZOZ zakupiony w leasingu pod koniec listopada i zastąpił "citroena", którego SP ZOZ do tej pory dzierżawił za kwotę 5.000 zł miesięcznie. - "Nie było możliwości zakupu tego samochodu, więc bardziej racjonalnie było wziąć w leasing nowy samochód. Miesięczna rata leasingowa będzie wynosić tyle samo, co opłata za dzierżawę, czyli ok. 5.000 zł, jednak z tą różnicą, że po trzech latach samochód stanie się naszą własnością" - mówi Roman Olejniczak. Część środków na spłatę rat za zakup samochodu przekazano z budżetu Mogilna.
     PRACOWNICY SIĘ CIESZĄ
     Nowy samochód szczególnie cieszy zespół, który będzie w karetce pracował. - "Wszystkie urządzenia znajdujące się w karetce są nowiusieńkie, fabryczne. Sprzęt, na którym dotychczas pracowaliśmy też był dobry, ale w tej chwili mamy sprzęt najwyższej klasy. Ta nowa karetka, co najważniejsze spełnia wymagania bezpieczeństwa pacjenta podczas zdarzenia drogowego, w którym może uczestniczyć karetka. Mamy tu ssak pneumatyczny, defibrylator, który daje nam pełną diagnostykę, respirator, który pozwala na zaintubowanie pacjenta i podtrzymanie podstawowych funkcji życiowych do czasu dojazdu do specjalistycznego ośrodka" - mówi "Pałukom" Roman Bardoń, kierownik zespołu wyjazdowego mogileńskiego pogotowia i koordynator Działu Pomocy Doraźnej SPZOZ w Mogilnie.
     NIE STRASZNE WĄSKIE KLATKI
     Roman Bardoń dodaje, że sprzęt w karetce jest najwyższej klasy. Same nosze są warte tyle, co samochód dobrej klasy, są potrójnie łamane, tak, że dostosowują się do poszczególnego rodzaju urazów, jakich pacjent może doznać. Na noszach pacjent może znajdować się w różnych pozycjach, np. pozwalają one zmniejszyć napięcie mięśni brzucha, w razie bólu brzucha lub innych urazów tej części ciała. - "Mamy też nosze podbieralne do pacjentów z urazami kręgosłupa, nosze-krzesełko kardiologiczne, które dodatkowo dostosowują się do wąskich przejść, jak np. na klatkach schodowych, gdzie często istnieje problem z przejściem z normalnymi noszami" - mówi Roman Bardoń. Nowa karetka posiada też klimatyzację, pozwalającą utrzymać w samochodzie temperaturę optymalną dla pacjenta, system oświetlenia, w tym oświetlenie punktowe w samochodzie, oraz oświetlenie zewnętrzne samochodu, które pozwala oświetlić dodatkowo miejsce zdarzenia, kiedy zajdzie taka potrzeba. Roman Bardoń dodaje, że defibrylator, znajdujący się w karetce posiada oprogramowanie z systemem doradczym w języku polskim, które pozwala analizować zapis ekg nawet lekarzowi, który nie specjalizuje się w kardiologii, a nawet czasem ratownikowi medycznemu, ponieważ informacje przekazywane są w prosty sposób. - "Jesteśmy już w stanie utrzymać pacjenta przy życiu, jeżeli oczywiście jest w nim jakiś ślad życia, bezpiecznie przetransportować i oddać pod opiekę specjalistów" - dodaje szef Pogotowia Ratunkowego. Dodaje on, że statystyczny czas dojazdu karetki do pacjenta powinien wynosić w mieście 8 minut i do 15 minut poza miastem w rejonie. - "My mamy czas dojazdu w mieście 4 minuty i 12 minut poza miastem. Cieszę się, że mamy nową karetkę. Teraz oba zespoły mogileński i strzeleński będą spełniały kryteria zespołu renimacyjnego" - dodaje kierownik zespołu wyjazdowego. - "Praca na tym sprzęcie będzie dla nas czystą przyjemnością. Życzę wszystkim, żeby nie potrzebowali naszej pomocy, ale gdyby potrzebowali to niech nie wahają się wezwać karetki. Proszę tylko, żeby ludzie uświadomili sobie, że to nie jest przychodnia lekarska na kółkach, tylko karetka reanimacyjna do ratowania życia ludzkiego" - mówi na zakończenie Roman Bardoń.

Kinga Hornatkiewicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 671 (52/2004)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości