Reklama

Dyrektor Podhorodecki: - Nie ma miejsca na drugi ośrodek

Dyrektor SOSW Mariusz Podhorodecki przestrzegał, że rozbicie pracy z dziećmi autystycznymi na dwa ośrodki w jednym powiecie przyniesie więcej niepowodzeń niż korzyści

        fot. Magdalena Lachowicz

Strzelno, SOSW, dyrektor Podhorodecki, ośrodek
     Dyrektor Podhorodecki: - Nie ma miejsca na drugi ośrodek
    - Tworzenie kolejnego ośrodka dla dzieci autystycznych, jest w moim przekonaniu kolejną kartą przetargową pomiędzy Mogilnem a Strzelnem, zaraz po szpitalu oraz gimnazjum - uważał dyrektor SOSW przy ul. Parkowej. Naczelnik powiatowego Wydziału Oświaty Andrzej Konieczka był zdania, że ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego gmina Strzelno utworzyć nie może. - Myśmy nie przekazali państwu prowadzenia polityki oświatowej w powiecie w zakresie szkolnictwa specjalnego - przypomniał naczelnik o porozumieniu z 2003 r., gdy powiat przekazywał gminie prowadzenie SOSW.

     ROZMOWA
     W związku planami Starostwa Powiatowego i gminy Mogilno budowy na działce przy ul. Konopnickiej w Mogilnie Specjalnego Ośrodka Rewalidacyjno-Wychowawczego dla Dzieci i Młodzieży z Autyzmem oraz nowej siedziby Przedszkola nr 3, gdzie są już oddziały integracyjne z dziećmi autystycznymi, w środowisku strzeleńskim zawrzało. Strzelnianie uważają, że pracę z dziećmi autystycznymi prowadzą już u siebie w ośrodku na ul. Parkowej, dlatego plany Starostwa Powiatowego mogą im tylko zaszkodzić.
     29 maja z inicjatywy radnego powiatowego Przemysława Zowczaka w Urzędzie Miejskim w Strzelnie doszło do spotkania samorządowców oraz przedstawicieli komisji oświaty Rady Miejskiej w Strzelnie, Rady Miejskiej w Mogilnie oraz analogicznej komisji Rady Powiatu. Radny przypominał, że na komisji oświaty w powiecie naczelnik Andrzej Konieczka i jeden ze starostów powiedzieli, że ich nie interesuje, co robi Strzelno, bo formalnie nie mają żadnych wiadomości o działaniach gminy Strzelno. - Nie mogę zgodzić się z takim podejściem, że skoro formalnie nic o niczym nie wiem, to mnie już nic nie interesuje. To jest ten sam powiat i po prostu trzeba rozmawiać - apelował radny.

Naczelnik wydziału oświaty Starostwa Powiatowego Andrzej Konieczka (z prawej) bronił pomysłu budowy w Mogilnie ośrodka dla dzieci autystycznych. Z lewej dyrektor Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkoli  w gminie Mogilno Jarosław Lorek.

Reklama

      fot. Magdalena Lachowicz

     NIE BURZYĆ ŁADU SPOŁECZNEGO
     Dyrektor SOSW przy Parkowej Mariusz Podhorodecki rozdał wszystkim uczestnikom spotkania wydrukowany informator, w którym przedstawiona była działalność istniejącego od 2009 roku przy SOSW Przedszkola dla Dzieci o Specjalnych Potrzebach Edukacyjnych i z Autyzmem. Poinformował też zebranych, że obawy niszczenia strzeleńskiej placówki są uzasadnione, gdyż na dzień dzisiejszy Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Mogilnie wydała 19 orzeczeń o potrzebie kształcenia specjalnego z uwagi na autyzm, z czego 16 dzieci uczęszcza do strzeleńskiego ośrodka. Natomiast na 10 orzeczeń ze względu na Zespół Aspargera do strzeleńskiego ośrodka uczęszcza jedno dziecko.
     Twierdził, że w ośrodku, którym kieruje zapewniona jest ciągłość edukacyjna dzieci z autyzmem.
     - Oznacza to, że dzieci z terenu gminy Mogilno mogłyby uczęszczać w dalszych etapach nauki do ośrodka w Strzelnie. W związku z tym nie ma potrzeby tworzenia nowego ośrodka o podobnym profilu działania. My otaczamy opieką dzieci z województwa kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego - zapewniał dyrektor Podhorodecki.
     Dodał, że całokształt procesu tworzenia placówki zajął dyrekcji i pracownikom ośrodka 4 lata. Aby zapewnić ciąg edukacyjny, od września 2011 r. powstały w ośrodku klasy dla dzieci autystycznych. W roku szkolnym 2014/2015 otwarty zostanie czwarty oddział klasy podstawowej oraz oddziały rewalidacyjno-rehabilitacyjno-wychowawcze dla dzieci niepełnosprawnych intelektualnie w stopniu znacznym i głębokim. Oferta skierowana jest dla dzieci autystycznych kończących przedszkole specjalne oraz dla tych, które nie osiągnęły dojrzałości szkolnej.
     Od września ruszy również w ośrodku sala do integracji sensorycznej oraz prowadzone będą zajęcia z dogoterapii.
     - Zadaniem dyrekcji SOSW w Strzelnie jest stworzenie warunków oraz możliwości, takich, aby dziecko niepełnosprawne, w tym autystyczne, przeszło przez wszystkie etapy edukacyjne, aż po uzyskanie pierwszej pracy, stąd pomysł utworzenia z dniem 1 grudnia 2014 r. Zakładu Aktywności Zawodowej dla osób niepełnosprawnych w stopniu umiarkowanym i znacznym oraz z autyzmem - mówił dyrektor Podhorodecki. Nowo powstała placówka jego zdaniem zapewni pracę osobom niepełnosprawnym w branży hotelarskiej, turystycznej, gastronomicznej, usługowej oraz rehabilitacyjno-leczniczej.
     Nie zgadzał się ze zdaniem władz powiatu, że ośrodek w Przyjezierzu nadaje się tylko i wyłącznie do zepchnięcia spychem. Jego zdaniem, zmiana sposobu użytkowania ośrodka jest możliwa, gdyż lokalizacja budynku znajduje się w bardzo odpowiednim miejscu ze względu na centralne usytuowanie w powiecie. Poza tym ośrodek, który ma powstać w Przyjezierzu nie będzie miał na celu, jak cytował naczelnika Andrzeja Konieczkę wyciągania dzieci do lasu, ale właśnie uspołecznianie poprzez kontakt i obcowanie z przyrodą, łamanie stereotypów, rozwój w naturalnym środowisku, aż po rehabilitację społeczno-zawodową.
     - Tworzenie kolejnego ośrodka dla dzieci autystycznych, jest w moim przekonaniu kolejną kartą przetargową pomiędzy Mogilnem a Strzelnem, zaraz po szpitalu oraz gimnazjum - dodał Mariusz Podhorodecki.
     Zdaniem dyrektora strzeleńskiego ośrodka nie ma na naszym terenie tylu dzieci z autyzmem, by mogły funkcjonować dwie takie same placówki, chyba, że, jak mówił ktoś bazuje na mitach zamiast na faktach.
     - Myślę, że powinno nam zależeć na współpracy, a nie na przeszkadzaniu w pewnych zamysłach i przede wszystkim na tworzeniu, a nie na burzeniu pewnego ładu społecznego - dodał Mariusz Podhorodecki. Dodał, że te 17 osób, które znajduję się w strzeleńskim ośrodku, są to dzieci z terenu Mogilna i całego powiatu mogileńskiego, ale także z Trzemeszna i okolic Gniezna.
     - Panie naczelniku, można tutaj mówić, że 30 osób pan pozyska, ale ja też mogę przedstawić dane ile dzieci z autyzmem jest. Jest dużo tych dzieci, ale fakt jest taki, że na dzień dzisiejszy na naszym terenie jest miejsce na funkcjonowanie jednego kompleksowego ośrodka, który załatwi cały proces edukacji i terapii tych dzieci. Jeżeli to rozbije się na dwa ośrodki, to będzie z tego więcej niepowodzeń i oby nie wyszło tak, jak z gimnazjum w Strzelnie, gdzie tak nie do końca była to sprawa przez was przemyślana. Przy tych 19 osobach z orzeczeniami o autyzmie nie ma miejsca na drugi ośrodek - uważał dyrektor Podhorodecki.

Reklama

Radna powiatowa Agnieszka Ziółkowska twierdziła, że problem wywołany jest sztucznie, gdyż jej zdaniem przestrzeni do działania jest wystarczająco dużo dla wszystkich

      fot. Magdalena Lachowicz

     NIE NA TO POWIAT SIĘ UMAWIAŁ
     Naczelnik wydziału oświaty Starostwa Powiatowego Andrzej Konieczka zaznaczał, że jeśli nie zacznie się rozmawiać na temat zadań własnych gminy i powiatu, to ciągle będzie istniał spór.
     - Pan dyrektor zamiast pisać te pocztówki otwarte do gazety, nie zmuszałby mnie, że mam przeczytać to w jakieś gazecie, przyszedłby pogadał, to byłoby szybciej - mówił Andrzej Konieczka. Przypomnijmy, że to w Pałukach zamieszczony był list otwarty dyrektora Podhorodeckiego do Zarządu Powiatu Mogilno.
     Jego zdaniem należy wrócić do tego, na co powiat mogileński umawiał się z gminą Strzelno w roku 2003. Otóż w tym roku powiat na wniosek gminy Strzelno wyraził zgodę na przekazanie z dniem 1 września 2003 r. jako zadanie własne prowadzenie SOSW dla dzieci i młodzieży upośledzonej umysłowo. - I tylko na to powiat wyraził zgodę. Myśmy nie przekazali państwu prowadzenia polityki oświatowej w powiecie w zakresie szkolnictwa specjalnego. Jeżeli pan dyrektor mówi, a w liście to przeczytałem, że w skład ośrodka wchodzi przedszkole, które jest tak jakby obok, szkoła podstawowa, gimnazjum, Zasadnicza Szkoła Zawodowa i internat i na to państwo otrzymali zgodę. Nagle czytam, że tam się pojawiła Szkoła Przysposabiająca do Zawodu i okazuje się, że utworzyliście ją państwo nielegalnie, bo nie w kompetencji gminy jest tworzenie szkoły przysposabiającej do zawodu bez uzgodnienia z powiatem - mówił Andrzej Konieczka.
     Zdaniem naczelnika Konieczki, skoro gmina Strzelno planuje coś zrobić w tym kierunku, to powinna zwrócić się do powiatu i to uzgodnić. Powiat to rozpatrzy i jeśli będzie przyzwolenie, że Strzelno może się tym zająć w imieniu powiatu, to będzie dobrze.
     - Państwo ośrodka rewalidacyjnego - wychowawczego sami utworzyć nie możecie bez zgody powiatu, bo taki jest porządek prawny. Praktycznie na tym cały spór polega. Chcecie postawić te nieszczęsne dzieci autystyczne przed faktem i powiedzieć, że w Strzelnie można jeszcze wcisnąć autyków, a my mówimy, że te dzieci, ci rodzice już tak są doświadczeni losem, że zbudujmy od nowa, nie dostosujmy. Nie Przyjezierze, bo nadal uważam, że on się nie nadaje. Zbudujmy od podstaw placówkę, która rozwiąże problem kompleksowo. My chcemy położyć na stół usługę edukacyjną porządnie zorganizowaną. Zbudowaną od podstaw, a nie poklejoną i na nowo dostosowaną - dodał naczelnik Konieczka.
     GROŹBA PRZECHWYTYWANIA DZIECI  
     Zdaniem burmistrza Ewarysta Matczaka w treści porozumienia z 2003 r. nie ma żadnego paragrafu, który zabrania tworzenia w tym ośrodku jakiejkolwiek działalności. - My działamy w obrębie tego ośrodka, nic nie robimy poza nim. Wszystko opiera się tylko na poszerzeniu oferty. Bardzo proszę, by pan naczelnik tak nie mówił, że nie możemy czegokolwiek zrobić. W sprawach nieuregulowanych sprawy rozstrzyga sąd. Jeśli waszym zdaniem gmina coś źle robi, to trzeba gminę oddać do sądu i załatwić sprawę. My staramy się w kompetencje powiatu nie wchodzić i uważam, że nasza oferta jest panu naczelnikowi znana - mówił burmistrz Matczak
     Wiceprzewodnicząca komisji oświaty Rady Miejskiej w Mogilnie Elżbieta Sarnowska mówiła: - My jako gmina nie mamy w tym temacie żadnych informacji poza rozbudową przedszkola, która musi zostać wykonana.
     Radny Mleczko zwrócił wtedy radnej uwagę, że Rada Powiatu uchwaliła już 12.000 zł na wizualizację ośrodka w porozumieniu z gminą Mogilno. Dziwił się, że radni w Mogilnie nic nie wiedzą na temat wspólnych planów gminy i powiatu. - Przepływ informacji to już nie moja rzecz - wtrącił radny Mleczko.
     Dyrektor Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkoli w Mogilnie Jarosław Lorek tłumaczył, że już od wielu lat w Mogilnie istnieje przedszkole z grupami integracyjnymi i te grupy są poszerzane. Twierdził, że w Mogilnie też jest kadra przygotowana do pracy z dziećmi autystycznymi. - Kiedy dowiedzieliśmy się, że powiat będzie tworzył centrum edukacji dzieci autystycznych jesteśmy jak najbardziej nie za tym, żeby powiat tworzył, tylko, że dla dzieci z naszej gminy, z naszego terenu powstanie oferta edukacyjna. My rozmawiając z rodzicami wiemy, że oni tego chcą - mówił dyrektor Lorek.
     Zdaniem radnej powiatowej z Dąbrowy Agnieszki Ziółkowskiej, cały konflikt jest niepotrzebnie wywoływany. Jej zdaniem to rodzic ma prawo wyboru i to on decyduje, gdzie pośle swoje dziecko, a przestrzeni do działania na terenie powiatu starczy dla wszystkich i niepotrzebne są żadne spory.
     Radnemu powiatowemu Witoldowi Pochylskiemu nie podobało się to, że Strzelno zawsze szuka wszędzie winnych.
     - Nie szukamy winnych, ale powiem tak, że z burmistrzem Mogilna lepiej dogadujemy się niż ze starostą powiatowym - powiedział burmistrz Matczak. - I okazuje się, że starosta też z burmistrzem Mogilna się lepiej dogaduje - dodał Krzysztof Mleczko.
     Witold Pochylski pytał jeszcze, czy strzeleński ośrodek boi się konkurencji, skoro z przedstawionych informacji wynika, że jest tak silny. Spytał wprost, czy Strzelno boi się, że zdublowanie ośrodka przyczyni się do przechwytywania dzieci.
     - Jeśli chodzi o mówienie przez naczelnika o kreowaniu polityki oświatowej w powiecie, to tak naprawdę chodzi tutaj o zatrudnienie swoich nauczycieli, którzy stracą pracę      i zatrudnienie ich w tworzącym się ośrodku. A co z naszymi nauczycielami? Ja wiem, że nasz ośrodek jest silny, ale pomimo to obawiamy się konkurencji. Zawsze jest obawa, że coś może być nie tak - komentował sekretarz gminy Strzelno, odpowiedzialny za sprawy oświatowe Jarosław Marek.

Reklama

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1164 (23/2014)

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości