Stan pogłowia dzików w miradzkich lasach: 401 sztuk a ich zagęszczenie: 6 dzików na 1000 hektarów. Czyli jeden dzik na 1000 hektarów więcej, niż wynosi optimum.
Leśnicy podczas inwentaryzacji dzików w miradzkich lasach fot. Paweł Kaczorowski W związku z zagrożeniem afrykańskim pomorem świń (ASF) 20-26 października w regionie kujawsko-pomorskim prowadzona była inwentaryzacja dzików.
Afrykański pomór świń jest zakaźną i wysoce zaraźliwą chorobą wirusową świń domowych i dzików. Choroba nie jest groźna dla człowieka, ponieważ ludzie nie zarażają się wirusem ASF.
Wystąpienie pomoru świń może być jednak przyczyną poważnych strat ekonomicznych związanych z padnięciami zwierząt, wypłatami odszkodowań, kosztami zwalczania, a przede wszystkim, z wstrzymaniem obrotu oraz eksportu świń i wieprzowiny. Choroby nie odnotowano jeszcze na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Ponieważ przypadki i ogniska ASF zostały stwierdzone na terenie województw: podlaskiego, mazowieckiego i lubelskiego, konieczne było dostosowanie naszego regionu do przepisów weterynaryjnych regulujących zagęszczenie dzików. Decyzję taką wydał Konrad Tomaszewski, dyrektor generalny Lasów Państwowych. Ocena liczebności dzików w lasach województwa kujawsko-pomorskiego prowadzona była metodą pędzeń próbnych na 10% powierzchni lasów.
Nadzwyczajna inwentaryzacja dzików 20 i 21 października prowadzona była również na terenie Nadleśnictwa Miradz. W pierwszym dniu uczestniczyło w niej 50 osób, w drugim dniu 31. Oprócz leśników w liczeniach brali udział również myśliwi - łącznie 20 osób z kół łowieckich Dzik z Jezior Wielkich, Racjonalnego Łowiectwa nr 124 z Miradza, Gwardia 61 z Mogilna, Piast z Kruszwicy, Szarak ze Strzelna i OHZ Rożniaty. W inwentaryzacji uczestniczyło też 9 pracowników zakładów usług leśnych oraz jako obserwator przedstawiciel Izby Rolniczej ze Strzelna. Zgodnie z określoną metodyką dziki zostały policzone na 10 losowo wybranych powierzchniach próbnych (miotach), rozmieszczonych w granicach zasięgu administracyjnego miradzkiego nadleśnictwa. Łączna wielkość wszystkich powierzchni próbnych wyniosła 997 ha, co stanowiło powyżej 10% powierzchni nadleśnictwa. Wylosowane powierzchnie były urozmaicone, w tym siedliska leśne (zarówno lasy Skarbu Państwa, jak i prywatne), polne, a także bagienne (trzcinowiska, łozowiska). Zwierzęta inwentaryzowane były metodą pędzeń próbnych.
Wybrana powierzchnia obstawiona była osobami pełniącymi funkcje obserwatorów, natomiast pędzenie wykonywane było przez nagankę, czyli grupę uczestników, którzy ubrani w odblaskowe kamizelki płoszyli zwierzęta. Wszystkie zauważone dziki zapisywane były w specjalnych formularzach.
Wyodrębniano wiek zaobserwowanych sztuk, czyli oznaczono, czy były to warchlaki, przelatki (dziki w drugim roku życia), czy starsze osobniki.
Podczas dwóch dni prowadzenia inwentaryzacji, w wyniku pędzeń oprócz dzików zaobserwowano stada jeleni, sarny, lisy oraz jako ciekawostkę w trzech miejscach naganka wypłoszyła słonki (gatunek średniego ptaka wędrownego z rodziny bekasowatych).
W sumie zewidencjonowano 401 dzików, co stanowi zagęszczenie 0,6 dzika na km2.
W związku z tym, że zagęszczenie dzików jest większe w stosunku do wytycznych resortu, konieczne staje się przeprowadzenie redukcji pogłowia tych zwierząt.
- Wytyczne określone przez krajowe służby weterynaryjne mówią o optymalnym zagęszczeniu dzików wnoszącym 5 szt. na 1000 ha. Takie zagęszczenie populacji tego gatunku ma w przypadku wystąpienia na jakimś obszarze wirusa ASF znacznie ograniczać ewentualne rozprzestrzenianie się choroby, do którego dochodziłoby w przypadku populacji przegęszczonych - mówią pracownicy nadleśnictwa.
Nad prawidłowym przebiegiem akcji liczenia dzików na terenie Nadleśnictwa w Miradzu czuwał nadleśniczy Andrzej Kaczmarek, który wraz ze specjalistą służby leśnej Wojciechem Wojtasińskim koordynował przedsięwzięcie.
- Zdobyta dzięki inwentaryzacji wiedza dotycząca liczebności dzików pozwoli na ewentualną regulację populacji tego gatunku, która dostosuje zagęszczenia w województwie kujawsko-pomorskim do wytycznych zalecanych przez służby weterynaryjne - dodali leśnicy.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1292 (46/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze