Na drzwiach mieszkania Anny Graczyk, pod naklejonym pismem widniało potwierdzenie odbioru pisma przez Kamilę Nowakowską fot. Damian Stawski
Mogilno, blok, ul. 22 Stycznia, Kamila Nowakowska, eksmisja
Egzekucja na własną rękę
Trwa festiwal wymiany zamków w drzwiach mieszkania Anny Graczyk. Najpierw zamki w nie swoim mieszkaniu wymieniła dzika lokatorka Kamila Nowakowska. Gdy poszła z trójką dzieci mieszkać do siostry w Gębicach, mieszkanie odbiła właścicielka i zamontowała swoje zamki. Tymczasem burmistrz zaproponował Kamili Nowakowskiej jednopokojowe mieszkanie przy Rynku. Na środę zaplanowane jest w sądzie postępowanie eksmisyjne.
W tym tygodniu wracamy do tematu zajmowania mieszkania Anny Graczyk w Mogilnie przy ul. 22 Stycznia przez Kamilę Nowakowską z trójką dzieci, która wcześniej wynajmowała od niej mieszkanie, a która po wygaśnięciu umowy najmu w październiku ubiegłego roku nie opuściła mieszkania. Anna Graczyk założyła jej sprawę o eksmisję i rozprawa ma się odbyć 3 lutego w Sądzie Rejonowym w Mogilnie.
Przypomnijmy, że 8 stycznia przy ul. 22 Stycznia rozegrała się prawdziwa awantura. Anna Graczyk pojawiła się w swoim mieszkaniu w towarzystwie firmy ochroniarskiej i niedoszłego nowego lokatora. Właścicielka mieszkania postanowiła wynieść z mieszkania wszystko co jej m.in. meble, sedes, czy inne rzeczy potrzebne do normalnego funkcjonowania. Dzika lokatorka, którą jest Kamila Nowakowska musiała się zatem wynieść z mieszkania, ponieważ nie dało się w nim dłużej mieszkać. Ratunkiem okazała się jej siostra, na czas, kiedy gmina nie znajdzie dla niej nowego mieszkania. 8 stycznia jeden z członków rodziny Kamili Nowakowskiej wymienił zamki w drzwiach mieszkania należącego do Anny Graczyk.
Sprawa wróciła 22 stycznia kiedy Kamila Nowakowska zadzwoniła do reportera Pałuk, by poinformować o nowych okolicznościach. Jak mówiła, tym razem to właścicielka mieszkania Anna Graczyk wymieniła zamek w drzwiach i nie może przez to wejść do mieszkania, gdzie znajdują się jej rzeczy.
Dwa dni wcześniej 20 stycznia na drzwiach swojego mieszkania Anna Graczyk przykleiła pismo skierowane do Kamili Nowakowskiej. Treść wezwania brzmi:
Niniejszym wzywam Panią do opróżnienia mojego lokalu przy ul. 22 stycznia 5/39 w Mogilnie - z pozostawionych przez Panią rzeczy w związku z jego opuszczeniem i wygaśnięciem z dniem 31.10.2015 r. umowy najmu. Na odbiór powyższych rzeczy wyznaczam Pani termin 7 dni (licząc od dnia otrzymania niniejszego wezwania). Przed odbiorem rzeczy proszę o kontakt telefoniczny pod nr (numer znany redakcji) w celu ustalenia dnia i godziny odbioru. Informuję również iż jakiekolwiek samodzielne (tj. bez obecności właściciela) próby wejścia do mojego lokalu zostaną uznane jako włamanie i zgłoszone na policję. Jednocześnie wzywam Panią do zapłaty w terminie 7 dni (licząc od dnia otrzymania niniejszego wezwania). Odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokalu w okresie od 01.11.2015 r. do tj. do dnia opuszczenia lokalu w kwocie około 3600 zł (...). Z chwilą opuszczenia lokalu otrzyma Pani szczegółowe rozliczenie. W przypadku braku wpłaty wymaganej kwoty zmuszona będę wystąpić z powództwem na drogę sądową - podpisała Anna Graczyk.
- Ja byłam u pani prokurator. Pani prokurator powiedziała mi, że ona tutaj przestępstwa nie widzi, a ja mówię, to ja tak samo mogę się włamać do tego mieszkania, rozkręcić sobie zamek i wejść do tego mieszkania. No to wtedy pani Anna Graczyk zgłosi włamanie. Gdzie tu jest sprawiedliwość? Policja rozkłada ręce. Pani prokurator powiedziała mi, że mam prawo złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, takie zawiadomienie złożyłam w niedzielę, a ja teraz nie mam gdzie wrócić z dziećmi - opowiadała reporterowi Pałuk Kamila Nowakowska. Jak mówiła, nadal mieszka u swojej siostry w Gębicach. - Dzieci oddałam na ferie i jestem sama - dodała.
Reporter Pałuk 26 stycznia skontaktował się z właścicielką mieszkania Anną Graczyk.
Anna Graczyk potwierdziła, że wymieniła zamki w swoim mieszkaniu, w związku z tym Kamila Nowakowska nie mogła się do niego dostać.
- To jest wszystko prawnie robione, ta pani po prostu wyprowadziła się z mojego domu i zamieszkała u szwagra, także dała adres zamieszkania, że tam może przebywać, tak to wygląda. W ciągu 7 dni ma odebrać te rzeczy. Wszystko komisyjnie, prawnie jest ponagrywane, wszystko. To jest moje mieszkanie i mam prawo do niego wejść. To jest jasne jak słońce. Ja czekam jak ona odbierze swoje lompy. Jak nie odbierze w ciągu 7 dni to ja po prostu te rzeczy, wszystko to przekładam, nie wiem, w jakiś magazyn czy coś takiego - tłumaczyła z kolei właścicielka mieszkania.
Tymczasem sprawa Kamili Nowakowskiej została także poruszona 26 stycznia podczas komisji społecznej Rady Miejskiej w Mogilnie. Jak dowiedział się tam reporter Pałuk, Kamila Nowakowska miała otrzymać od burmistrza Leszka Duszyńskiego, wstępnie - lokal zastępczy. Gdy reporter wyszedł z obrad komisji, Kamila Nowakowska siedziała w kolejce interesantów do burmistrza. Wieczorem tego samego dnia reporter rozmawiał z Kamilą Nowakowską, a ta powiedziała, że burmistrz zaproponował jej jednopokojowe mieszkanie przy rynku w Mogilnie. - Jutro idę zobaczyć to mieszkanie, zobaczymy jakie jest duże, bo ja w nim potrzebuje zmieścić minimum 3 łóżka - mówiła Kamila Nowakowska. Reporter Pałuk rozmawiał również podczas komisji z panią kierownik M-GOPS w Mogilnie - Agnieszką Szulc. Ta powiedziała, że Kamila Nowakowska często odrzucała pomoc ze strony jednostki. Prokurator miała powiedzieć z kolei Agnieszce Szulc również to, że nie widzi nic w tym dziwnego i bezprawnego w działaniu Anny Graczyk. Wytłumaczenie jest proste. Kamili Nowakowskiej w październiku wygasła umowa najmu, a Anna Graczyk była właścicielką mieszkania. 3 lutego ma odbyć się rozprawa w sprawie o eksmisję Kamili Nowakowskiej. W tej sytuacji może okazać się bezprzedmiotowa. Kamila Nowakowska dzwoniła do reportera Pałuk prosząc o to, by także uczestniczył w rozprawie.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1250 (4/2016)
Inne teksty na ten temat:
Dzika lokatorka okupuje mieszkanie
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze