Podjęcie decyzji o kandydowaniu do europarlamentu to równie trudna decyzja jak nawlekanie nitki. Leszek Duszyński męczył się z tym okrutnie. Rafałowi Szarzyńskiemu ze Strzelec (z lewej) poszło lepiej.
fot. Joanna Świetnicka
Mogilno
Eurooferta dla burmistrza
Leszek Duszyński chce wykorzystać kampanię i swoje kandydowanie do europarlamentu z listy PO, jako pokazanie silnej pozycji Mogilna wśród miast regionu i spowodowanie jeszcze większego napływu środków unijnych na potrzebne inwestycje - zwłaszcza drogowe.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w jednej z podmogileńskich miejscowości doszło w ostatnich dniach do spotkania posłów Platformy Obywatelskiej Michała Olszewskiego z Bydgoszczy i Tomasza Lenza z Torunia z burmistrzem Mogilna Leszkiem Duszyńskim. Samo spotkanie nie dziwi, gdyż w minionych 2 latach kadencji samorządu do takich spotkań - także z udziałem marszałka województwa Piotra Całbeckiego - dochodziło wielokrotnie. Gmina Mogilno jest poważnym partnerem dla władz województwa kujawsko-pomorskiego w realizacji inwestycji gminnych z udziałem środków unijnych i środków z innych zewnętrznych źródeł.
Tym razem jednak panowie spotkali się w innym celu. Leszek Duszyński miał na spotkaniu otrzymać od posłów propozycję kandydowania w czerwcowych wyborach do europarlamentu w Brukseli. Z tego co ustaliliśmy, wiążące decyzje jeszcze nie zapadły.
Burmistrz Leszek Duszyński potwierdził nasze informacje: - Poproszono mnie, bym kandydował do Parlamentu Europejskiego z listy Platformy Obywatelskiej. Rozważam możliwość przyjęcia tej propozycji, ponieważ rozwój miasta i gminy Mogilno jest dla mnie najważniejszy, a dalsza poprawa warunków życia mieszkańców priorytetowa.
Burmistrz powiedział reporterowi, że w pierwszej chwili nie był zbytnio zachwycony tą propozycją. Jednak po przemyśleniu całej sprawy uznał, że jego kandydowanie może być przede wszystkim szansą dla Mogilna, może pomóc w realizacji bardzo ambitnych zadań inwestycyjnych w tym roku i następnych latach. Może być szansą na pokazanie aktywności mieszkańców całej gminy. - To niezwykle istotne, że zostaliśmy zauważeni jako aktywne i ważne centrum samorządowe, skuteczne w staraniach o środki z Unii Europejskiej - mówi burmistrz Duszyński. Przypomnijmy, że to dopiero w tej kadencji środki unijne i inne środki zewnętrzne zaczęły płynąć do Mogilna szerokim strumieniem. Gmina uzyskała 4,5 mln euro, w tym 3 mln euro na obwodnicę Mogilna oraz 750 tys. euro na rewitalizację centrum miasta i 750 tys. euro na kanalizację. Do tego należy doliczyć inne środki zewnętrzne, jak: około 2,5 mln zł rządowych pieniędzy ze schetynówki na wolnicę, zaplanowane 7,5 mln zł na budowę hali widowiskowo-sportowej i dodatkowe środki od marszałka na obwodnicę - każdorazowo w kwocie do 50% kosztów inwestycji.
- Jeśli mój start w zbliżających się wyborach może zaowocować jeszcze większym napływem do naszej gminy środków unijnych, to myślę, że podjęcie właściwej decyzji nie będzie zbyt trudne - uważa burmistrz i dodaje: - Możliwość reprezentowania mieszkańców w kampanii wyborczej do europarlamentu i zabieganie o jak najwyższą dla Mogilna pozycję wśród miast województwa, z którym inni się liczą - to mój obowiązek.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 891 (10/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze