Reklama

Gdzie ulokować nauczycieli z gimnazjum

Powiat ma zamiar zerwać porozumienie z 2012 r., które zagwarantowało włączenie do Zespołu Szkół w Strzelnie - Gimnazjum w Jeziorach Wielkich. Od roku szkolnego 2018/2019 gmina Jeziora Wielkie miałaby zapewnić 15,5 etatów nauczycielskich w swoich szkołach. Starosta Tomasz Barczak mówi, że gmina nie chce pomóc powiatowi w znalezieniu i zapewnieniu pracy dla nauczycieli z wygaszanego gimnazjum.

     25 stycznia starosta mogileński Tomasz Barczak skierował pismo do wójta Jezior Wielkich Zbysława Woźniakowskiego o zamiarze zerwania porozumienia zawartego między samorządami w 2012 r. W myśl tego porozumienia starosta przejął pod swoje skrzydła Gimnazjum w Jeziorach Wielkich z siedzibą w Strzelnie wraz z 16,5 etatami nauczycielskimi. Z powodu reformy oświaty Starostwo jednak chce od tego odejść.
     W związku z wejściem w życie Ustawy z dnia 2016 r. Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo oświatowe, konsekwencją, której jest wygaszenie gimnazjów, Zarząd Powiatu Mogileńskiego informuje, że dalsze prowadzenie Gimnazjum w Jeziorach Wielkich z siedzibą w Strzelnie na zasadach określonych w porozumieniu (...) z dnia 16 lutego 2012 r. w sprawie utworzenia zespołu szkół staje się niemożliwe - ze względu na brak możliwości zapewnienia pracy dla wszystkich nauczycieli gimnazjum. W związku z tym zamierzamy wypowiedzieć ww. porozumienie (...) ze skutkiem na dzień 31 sierpnia 2018 r. Konsekwencją tego wypowiedzenia będzie wyłączenie Gimnazjum z Zespołu Szkół w Strzelnie - napisał starosta do wójta.
     Jednocześnie Zarząd Powiatu wnosił przy tej okazji, by Rada Gminy w Jeziorach Wielkich uwzględniła ten fakt w uchwale dotyczącej dostosowania sieci szkół podstawowych i gimnazjów do nowego ustroju szkolnego.
     Sytuację wyjaśniał radnym podczas komisji 6 lutego wójt Zbysław Woźniakowski.
     - W porozumieniu jest zastrzeżenie, że każda ze stron musi dać rok czasu na wypowiedzenie. Starosta w tej chwili nie może zerwać tego porozumienia ze względu na czas. Może to zrobić w roku następnym - mówił wójt. Po chwili dodał: - Ten rok jesteśmy bezpieczni.
     Z kolei sekretarz gminy Grażyna Leśniewska tłumaczyła, że powiat dalej chce prowadzić gimnazjum, problem tylko w tym, że gmina Jeziora Wielkie miałaby z powrotem wziąć pod utrzymanie 15,5 etatów nauczycielskich (od czasu zawarcia porozumienia do teraz jest o 1 miej etat).
     - Gdy interes miały i gmina Jeziora Wielkie, i powiat, to byliśmy sobie potrzebni. Liczyli na to wtedy, że będą mieli czym wesprzeć swoje liceum. Postawiliśmy im warunek by przyjęli nam 1,5 etatu więcej niż wynikało z siatki godzin. Starostwo wyszło z propozycją, by dzieci zostały w Strzelnie, ale w dokumentach by przejęci zostali nauczyciele - mówiła sekretarz Leśniewska.
     Na to jednak, jak mówiła, nie ma zgody gminy.
     - Nie ma takiej możliwości, żebyśmy my przejęli tych nauczycieli. Gdzie my mamy ich zagospodarzyć? Co my im możemy dać? - pytała retorycznie sekretarz.
     Częścią nauczycieli dyrektorzy szkół podstawowych w Wójcinie i Jeziorach Wielkich będą się posiłkować od przyszłego roku szkolnego.
     Sytuacji z możliwymi zwolnieniami nie rozumiał radny Rafał Żuchowski z SLD.
     - Jak to jest, że minister edukacji twierdzi, że nie będzie zwolnień? - pytał radny Żuchowski.
     Grażyna Leśniewska odpowiedziała radnemu: - Powiat twierdzi, że przez tę reformę musi zwolnić 32 osoby i chciał się podzielić tym problemem z nami - mówiła Grażyna Leśniewska.
     W środę zadzwoniliśmy do starosty Tomasza Barczaka w tej sprawie. Starosta od weekendu choruje, jest na zwolnieniu lekarskim, mimo to zgodził się z nami porozmawiać. Mówił, że prosił by komisja w sprawie oświaty w Jeziorach Wielkich została przełożona na inny termin i był zdziwiony, że się odbyła. Starosta tłumaczył, że powiat nie chce zwolnić nauczycieli, a co do zerwania porozumienia - sytuacja wygląda tak, że gmina Jeziora Wielkie w żaden sposób nie chciała pomóc powiatowi w przejęciu chociaż części nauczycieli.
     - To dopiero za rok, do sierpnia jeszcze jest czas, żeby rozmawiać. Co oni tacy nerwowi są?  Jak nie chcą z nami rozmawiać, no to my mówimy: wypowiadamy umowę - powiedział starosta.

Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1304 (6/2017)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości