W ciągu tygodnia na terenie gminy Strzelno doszło do dwóch dużych nocnych pożarów stogów słomy na polach. Do pierwszego w piątek 18 sierpnia we Wronowych (wcześniej u tego samego rolnika ogień wybuchł 13 maja), do drugiego we wtorek 22 sierpnia w Wymysłowicach. - Wspólnie z panem wójtem Dariuszem Ciesielczykiem apelujemy o sąsiedzką wrażliwość i czujność, montowanie kamer, ubezpieczanie mienia oraz natychmiastowe reagowanie na najbardziej nawet błahe, a niepokojące sygnały mogące budzić zaniepokojenie w rejonach zagrożonych - mówi burmistrz Dariusz Chudziński.
DWA POŻARY WE WRONOWYCH
Do pierwszego dużego pożaru na polu we Wronowych doszło w nocy 13 maja o godzinie 2.58. Spalił się wówczas stóg zawierający około 300 balotów słomy. Najbliższe obiekty znajdowały się w odległości około 200 m. Właściciel gospodarstwa przy pomocy ładowarki ewakuował sianokiszonkę oraz sprzęt rolniczy znajdujący się niedaleko pożaru.
Do drugiego pożaru na polu tego samego gospodarza doszło w miniony piątek, 18 sierpnia o godzinie 22.22. Spaliło się około 500 balotów słomy. O akcji ratowniczej czytaj poniżej (pod tekstem).
POŻAR W WYMYSŁOWICACH
W nocy, 22 sierpnia doszło do kolejnego dużego pożaru na terenie gminy Strzelno. Tym razem paliły się dwa stogi słomy na polu w Wymysłowicach. W sumie spaliło się około 1.000 balotów słomy. O pożarze czytaj poniżej (pod tekstem).

Do pierwszego tak wielkiego pożaru we Wronowych doszło 13 maja na polu tego samego gospodarza, u którego doszło do pożaru 18 sierpnia fot. JRG Mogilno
POSIEDZENIE GMINNEGO ZESPOŁU ZARZĄDZANIA KRYZYSOWEGO
We wtorek, 22 sierpnia w Urzędzie Miejskim odbyła się zwołana przez burmistrza Dariusza Chudzińskiego narada Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, poszerzona o obecność zaproszonego wójta Jezior Wielkich Dariusza Ciesielczyka oraz przewodniczącego Rady Miejskiej Piotra Dubickiego i wiceprzewodnicząca Emilię Walkowiak. Wójt gminy Jeziora Wielkie zaproszony został na posiedzenie ze względu na fakt, że do pożaru we Wronowych doszło praktycznie na pograniczu gminy Strzelno z gminą Jeziora Wielkie.
W spotkaniu uczestniczyli ponadto:
* przedstawiciele policji: zastępca komendanta powiatowego policji podkomisarz Paweł Kazubowski i zastępca komendanta Komisariatu Policji w Strzelnie st. asp. Tomasz Czaplicki;
* straży pożarnej - komendant PSP w Mogilnie st. brygadier Radosław Gałczyński;
* druhowie OSP w Strzelnie Marek Wziętek i Włodzimierz Jopek;
* wiceburmistrz Piotr Lessnau;
* dyrektor strzeleńskiego ZGKiM Dariusz Sieradzki.
- W związku z kolejnym pożarem stogów ze słomą, który miał miejsce dzisiejszej nocy o znamionach podpalenia, zwołałem spotkanie służb i osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo mieszkańców naszej gminy. Sytuacja jest na tyle dynamiczna i na tyle skomplikowana, że zdecydowałem się zwołać posiedzenie sztabu tak naprędce. Dziękuję serdecznie za obecność prasie, ponieważ wasza obecność jest na tyle istotna, że dzięki wam mieszkańcy dowiedzą się o zagrożeniach, o właściwych postawach i dzięki wam ta prewencja, czy interwencja w tym wypadku będzie mogła być prowadzona w sposób właściwy - mówił na wstępnie burmistrz Chudziński.

Burmistrz Dariusz Chudziński apelował o sąsiedzką wrażliwość i czujność, montowanie kamer, ubezpieczanie mienia oraz natychmiastowe reagowanie na najbardziej nawet błahe, a niepokojące sygnały mogące budzić zaniepokojenie w rejonach zagrożonych fot. Magdalena Lachowicz
TO TAKŻE ZAGROŻENIE DLA ZDROWIA I ŻYCIA MIESZKAŃCÓW
Zaznaczył, że już po pierwszym zdarzeniu, które miało miejsce we Wronowych w maju, zastanawiał się, czy nie zwołać posiedzenia sztabu kryzysowego. Ale teraz po drugim zdarzeniu, do którego także doszło we Wronowych uznał, że takie posiedzenie jest koniecznością. - Po rozmowach przeprowadzonych z zastępcą komendanta komisariatu policji w Strzelnie Tomaszem Czaplickim wiadomo, że podjęte czynności mają charakter rozwojowy i nie chciałem przeszkadzać w pracy policji. Jednak, to co zadziało się teraz wzbudziło moje głębokie zaniepokojenie. Kolejne dwa stogi siana i słomy strawione ogniem. Jest to dramat dla gospodarza i jego rodziny. Natomiast w sytuacji panujących upałów, w sytuacji suszy i bliskości zabudowań stwarza to realne, bardzo poważne zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców, a to powoduje już, że należałoby na tyle sprawę nagłośnić, uruchomić takie siły i środki, żebyśmy zaradzili, zapobiegli zdarzeniom o wyższym stopniu, czyli utraty mienia o wyższej wartości i nie daj Boże śmierci lub ciężkiemu uszkodzeniu ciała naszych mieszkańców - mówił burmistrz.
Podkreślił, że sytuacja we Wronowych wymaga także przemyślenia w kontekście gminnych służb komunalnych, które dostarczają wodę, która jest niezbędna na etapie walki z żywiołem. - Wiemy, że nie możemy wszystkiemu zaradzić, gdyż woda staje się coraz większym deficytem na terenie gminy Strzelno, dlatego, że woda opada, wysychają studnie. Niebawem będziemy wiercili dodatkową studnię we Wronowych, co spowoduje, że z pokładów kredowych będzie pobierana woda dla mieszkańców - dodał burmistrz Chudziński.
ZWIERZĘTA WYŁY W OBORACH
Zwrócił też uwagę na fakt, że pożar trawił zbiory gospodarza w niedalekiej odległości od zabudowań mieszkalnych. W związku z czym sytuacja była nadzwyczaj poważna. - W sytuacji, kiedy kierunek wiatru uległby zmianie, to doszłoby do pożaru budynków mieszkalnych. Jest tam zwarta zabudowa wiejska, sytuacja wyglądała dramatycznie i już to przerabialiśmy na etapie pierwszego pożaru, do którego tam doszło. Już nie mówię o tych biednych zwierzętach, które wyły w oborach pewnie ze strachu i z gorąca, to sytuacja niebezpieczeństwa w zwartej zabudowie była kolosalna. Dlatego chciałbym porozmawiać na temat po pierwsze prewencji w tym zakresie, bo może trzeba by zwrócić uwagę, żeby nie budować stogów tak blisko nieruchomości, że zawsze możemy mieć do czynienia z obłąkanym ludźmi. Oprócz tego mamy okres wakacji , jestem ojcem nastolatków i wiemy co się dzieje w okresie wakacji. Są dzieciaki, które chcą przespać się w stogu. I w tym momencie mamy dramat nie do określenia. Życia ludzkiego już się nie cofnie - mówił Dariusz Chudziński.
OGIEŃ POJAWIA SIĘ NOCĄ
Sytuację związaną z pożarami na terenie gminy omówił komendant powiatowy PSP w Mogilnie st. bryg. Radosław Gałczyński. Wymienił, że w bliskich odstępach czasowych pojawiły się na terenie gminy trzy duże pożary - dwa we Wronowych i jeden w Wymysłowicach. Co dla niego jest w tym szczególne to to, że pożary wybuchają w porze nocnej. Pierwszy był około 2.58, drugi o 20.20, trzeci o 0.20.
- Tak, że dla nas okoliczności pożarów i ich wybuchów są jednoznaczne, że ktoś dokonał tam podpaleń. W związku z tym czynności prowadzi już nasza policja - mówił komendant Gałczyński. Proponował, by zwracać uwagę na przebywające wieczorem na polach osoby, a nawet prowadzić ewidencję osób przebywających przy pożarze, czyli sporządzać listę obecności. Tym bardziej, że jak zauważył Marek Wziętek, przy tego typu zdarzeniach mogą przewijać się te same osoby. Sugerowano, by obserwować osoby przyglądające się pożarom, bo może być tak, że podpalacz znajduje się wśród tych osób. - Zdarza się tak, że osob, która podpala, siedzi sobie kilka metrów dalej i przygląda się całej akcji, a to całe zamieszanie podnosi mu adrenalinę. Wiemy, że odnalezienie podpalaczy nie jest łatwą sprawą, ale nie jest niemożliwe - mówił Radosław Gałczyński.

Sytuację związaną z pożarami na terenie gminy omówił komendant powiatowy PSP w Mogilnie st. bryg. Radosław Gałczyński fot. Magdalena Lachowicz
MIESZKAŃCY MUSZĄ BYĆ CZUJNI
Tłumaczył, co można na tę chwilę zrobić. Na pewno ważne, jego zdaniem, jest dotarcie z informacjami do mediów, aby przez nie trafiły one do mieszkańców. Chodzi głównie o to, by mieszkańcy monitorowali swoje obejścia, zwracali uwagę na osoby, które się wokół ich gospodarstw kręcą w późnych godzinach, robili zdjęcia, czy używali rejestratorów w samochodach. - Być może we Wronowych jest inny aspekt, ale żeby właściciele obiektów zwracali na to szczególną uwagę. Ważne, by osoby, które zauważyły coś podejrzanego zwracały się do policji - mówił.
PRZESTRZEGAĆ PRZEPISÓW SKŁADOWANIA STOGÓW
Drugą bardzo ważną kwestią, jak mówił, jest ustawianie stogów w odpowiednich odległościach od zabudowań. Według przepisów jest to: od granicy działki 10 metrów, 20 metrów od budynków murowanych i 30 metrów od zabudowań łatwopalnych oraz 100 metrów od lasu. Trzeba tego pilnować, bo może dojść do sytuacji, że taki właściciel nie otrzyma na przykład odszkodowania z tego tytułu, że nie zachował odpowiedniej odległości przechowywania słomy. - Należą się podziękowania burmistrzowi, że działa też na naszą korzyść i poszukuje potrzebnych źródeł wody, bo jej brak dotyka wszystkie gminy naszego powiatu. My będziemy robili wszystko, żeby jak najszybciej dotrzeć do zdarzeń, by jak najwięcej dobytku mieszkańców uratować. Będzie ciężko, ale prędzej, czy później te osoby wpadną - dodał Radosław Gałczyński.
- WSTĘPNIE WIEMY JUŻ, ŻE JEST TO PODPALENIE
Zastępca komendanta powiatowego policji powiedział, że policja w sprawie pożarów we Wronowych prowadzi działania dwukierunkowo. Po pierwsze policja uznała podpalenie, jako przyczynę pożaru. Na chwilę obecną prowadzone jest już dochodzenie w sprawie wykrycia sprawcy. Policja łączy ze sobą dwa zdarzenia z maja i sierpnia. - Mamy też pewne typy w jakim kierunku iść - mówił. Policjanci przesłuchali już część świadków, wykonali oględziny miejsca zdarzenia. Jeżeli będzie potrzeba powołają biegłego z zakresu pożarnictwa.
- Wstępnie wiemy już, że jest to podpalenie. Na miejscu nie ujawniliśmy żadnych przedmiotów, więc biegły niewiele nam wskaże, ale przesłuchujemy świadków, sprawdzamy drogi dojazdów do miejsca zdarzenia, sprawdzamy monitoring, po ich zabezpieczeniu musimy je odtworzyć, ustalić ewentualne pojazdy, wizerunki sprawców, w tym kierunku prowadzimy teraz czynności. Sprawdzamy sytuacje rodzinne osób pokrzywdzonych, kwestie konfliktów, czy były kierowane wcześniej groźby, czy były jakieś konteksty finansowe, chodzi o sytuacje, które mogłyby nas ukierunkować na te zdarzenia. Drugi kierunek działań, to ten który już realizujemy w kontekście pierwszego zdarzenia. Planujemy już na dzisiaj, że chcemy zapobiec przyszłym zdarzeniom, więc wydane zostały już zastępcy komendanta ze Strzelna polecenia. Planujemy uruchomić kolejne służby kierując je na ten rejon i sprawdzenie, czy osoby pokrzywdzone mają jeszcze jakiś inny majątek, żeby ewentualny sprawca mógł ponownie gdzieś podpalić stogi, czy inne mienie, bo nie możemy wykluczyć, że sprawca przeniesie się teraz na inne mienie. Więc uruchamiamy w godzinach wieczorowo-nocnych dodatkowe służby prewencyjne i służby operacyjne, które w nieoznakowanych samochodach będą jeździły i sprawdzały teren. Sprawa jest przez nas traktowana priorytetowo. Mam nadzieję, że nie będziemy mieli więcej tego typu zdarzeń, a przede wszystkim uda nam się ustalić sprawcę - powiedział podkom. Paweł Kazubowski.

Zastępca komendanta powiatowego policji podkomisarz Paweł Kazubowski powiedział, że policja w sprawie pożarów we Wronowych prowadzi działania dwukierunkowo fot. Magdalena Lachowicz
BUTELKA, ŚWIECZKA, BENZYNA
Wójt Dariusz Ciesielczyk przypomniał o zdarzeniach z lat poprzednich, kiedy dochodziło do częstych pożarów stogów na terenie gminy Jeziora Wielkie. Pytał, czy wtedy został schwytany sprawca podpaleń. Okazało się, że sprawca został wykryty, ale z braku dowodów świadczących przeciwko niemu sprawa została umorzona. Okazało się, że podpalaczem był wówczas strażak.
- Oczywiście nie przyznawał się do winy. Wiemy, że stosował tzw. pompę paliwową, czyli butelka, świeczka i benzyna. W wyniku działania służb operacyjnych policjanci znaleźli w stogu dziurę, zobaczyli z drogi światełko i podjechali. On mógł to podpalić, zostawić i pieszo przejść sobie do domu. Nie byliśmy w stanie temu człowiekowi udowodnić winy, śledztwo zostało umorzone, ale od tej pory nie dochodziło już do pożarów - tłumaczył Piotr Lessnau, który w tym czasie pracował w jeziorańskiej policji.
Komendant Kazubowski dodał, że nawet jeśli policja będzie miała słaby materiał dowodowy, to na pewno osoby, które wytypuje będzie wzywać na przesłuchania. - Może już w ten sposób zapobiegniemy dalszym podpaleniom, bo taka osoba może się wystraszy wiedząc, że zebraliśmy na nią materiał dowodowy. Na pewno w tym kierunku będziemy podążać.
ZGŁASZAĆ NAJBARDZIEJ BŁAHE SYGNAŁY
Po wysłuchaniu szczegółowych informacji komendantów powiatowych straży pożarnej i policji przyjęto, że: - tereny wiejskie zostaną objęte dodatkowymi patrolami policji zarówno wydziału prewencji, jak i operacyjnego, - druhowie OSP przeprowadzą rozmowy z rolnikami prowadzącymi produkcję zwierzęcą na temat zasad i przepisów dotyczących przechowywania słomy i siana, - strzeleńska komunalka przeprowadzi dodatkową konserwację i przegląd zarówno zasuw, jak i hydrantów na terenie gminy.
- Wspólnie z panem wójtem Dariuszem Ciesielczykiem apelujemy o sąsiedzką wrażliwość i czujność, montowanie kamer, ubezpieczanie mienia oraz natychmiastowe reagowanie na najbardziej nawet błahe, a niepokojące sygnały mogące budzić zaniepokojenie w rejonach zagrożonych. Pamiętajmy, że mienie z trudem, ale możemy odbudować, jednak życie i zdrowie nas i naszych najbliższych jest niepowtarzalne, jest bezcenne. Dbajmy o siebie wzajemnie - powiedział burmistrz Chudziński.
Magdalena Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze