Mogilno, proces wyborczy, wybory 2002
Herb w sądzie
Sąd nie podzielił zarzutów Jerzego Szczotki i oddalił jego żądania wobec starosty mogileńskiego Tadeusza Szymańskiego.
16 października przed Sądem Okręgowym w Bydgoszczy odbyła się w trybie wyborczym rozprawa, jaką staroście mogileńskiemu Tadeuszowi Szymańskiemu założył kandydat na burmistrza Mogilna Jerzy Szczotka.
O co poszło? Na sesji powiatowej 9 października inny kandydat na burmistrza Radosław Trepiński nawiązał do decyzji starostwa powiatowego w Mogilnie, które nakazało Komitetowi Wyborczemu Samorządowe Forum Prawicy zaklejenie na plakatach wyborczych wizerunku herbu powiatu mogileńskiego. Pisaliśmy o tym w numerze 41 Pałuk w artykule Listek figowy na plakacie. Radosław Trepiński bardzo rozgoryczony mówił, że całą aferę i awanturę mógł wywołać tylko człowiek: - (...) małostkowy, podzielony, rozdarty, niegodziwy. W dalszej części mówił o nieprzychylnych reakcjach ludzi na postępek osobnika lub osobników, którzy całą awanturę wywołali. Zabierając głos na sesji Tadeusz Szymański oskarżył Jerzego Szczotkę, mówiąc: - Biuro wyborcze wskazało, że to pan wywołał całą awanturę (...). Jerzy Szczotka jeszcze na sesji zapowiedział oddanie całej sprawy do sądu w trybie wyborczym. Żądał od starosty sprostowania, nieprawdziwej jego zdaniem i oszczerczej wypowiedzi.
W sądzie 16 października zostali przesłuchani poza Jerzym Szczotką także Radosław Trepiński starosta Tadeusz Szymański. Sąd nie podzielił zdania Jerzego Szczotki. Uznał, że cała sytuacja nie podlega rygorom Ustawy Ordynacja Wyborcza i odrzucił żądania Jerzego Szczotki.
Marek Holak
Pałuki nr 557 (43/2002)
Inne teksty na ten temat:
Listek figowy na plakacie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze