Reklama

Jacek Sech o dziedzictwie starszych braci

Główny organizator Jacek Sech ze współorganizatorką wystawy dyrektor ZSP Mieczysławą Staśkowiak podczas oficjalnego otwarcia wystawy fot. Magdalena Lachowicz

Główny organizator Jacek Sech ze współorganizatorką wystawy dyrektor ZSP Mieczysławą Staśkowiak podczas oficjalnego otwarcia wystawy fot. Magdalena Lachowicz

Wykład, wystawa, Strzelno, Jacek Sech, Europejskie Dni Dziedzictwa
    Jacek Sech o dziedzictwie starszych braci
   - Jako strzelnianin mam za co dziękować Żydom, bo oni to Strzelno w jakiejś części zbudowali. Oni też przyczynili się do wzbogacenia majątku materialnego Strzelna i tej kultury duchowej, jaką po sobie pozostawili. Właśnie tym Żydom jest poświęcone nasze spotkanie - usłyszeli zebrani.

    W ramach trwających Europejskich Dni Dziedzictwa, które w tym roku przebiegały pod hasłem Utracone dziedzictwo, 12 września w Izbie Kujawskiej im. Jerzego Wojciecha Szulczewskiego mieszczącej się w Szkole Podstawowej w Strzelnie odbyła się wystawa połączona z prelekcją Dziedzictwo Starszych Braci. - Na nas spoczywa obowiązek chronienia i opieki nad tym, co zostało nam przekazane, a co my powinniśmy pozostawić przyszłym pokoleniom. Żydowscy mieszkańcy tego regionu i Strzelna przez setki lat przyczyniali się do rozwoju gospodarczego, kulturalnego tej okolicy, to był ich dom. Jest to część lokalnego dziedzictwa - mówił Jacek Sech.
    Strzeleński historyk wyjaśnił, skąd taka tematyka wystawy. Mówił, że Żydzi byli w Strzelnie, ale ich już nie ma i to żydowskie dziedzictwo jest niewątpliwie utracone. Ale nie tylko. Wybrał to zagadnienie, ponieważ jego zdaniem jest ono mało znane, mało popularne. - Natomiast ciągle są jeszcze obecne w Polsce, a także w Strzelnie, jakieś antysemickie stereotypy, uprzedzenia i sądzę, że tylko dostarczanie informacji na ten temat, wiedza jakaś pozwolą przełamywać takie zastarzałe poglądy - dodał Jacek Sech. Po drugie, jak mówił, jako człowiek docenia olbrzymi wpływ Żydów na dzieje świata. Mówiąc najkrócej - oprócz tego, że Żydzi dali nam takich ludzi, jak Albert Einstain, czy legendarny muzyk Leonard Cohen, Żydzi utworzyli jedno z pierwszych państw starożytnych, już ponad 1000 lat przed naszą erą. A co jeszcze ważniejsze, byli twórcami pierwszej religii monoteistycznej, oni pierwsi na świecie wprowadzili wiarę w jednego Boga, w tego, w którego chrześcijanie również wierzą. - I właśnie jako chrześcijanin jestem im również bardzo wdzięczny za to, że utworzyli i dali nam chrześcijaństwo - dodał Jacek Sech.

Jacek Sech na wystawie zaprezentował też kilka fragmentów macew, które posiada we własnej kolekcji, a które porzucone zostały w jego ogrodzie fot. Magdalena Lachowicz

Reklama

    OSIEDLANIE ŻYDÓW
    Jacek Sech opowiadał, że tak się złożyło, że Strzelno do rozbiorów było miastem prywatnym i należącym do kościoła, konkretnie do Klasztoru Norbertanek i w miastach kościelnych Żydom nie wolno było się osiedlać, więc w Strzelnie również ich nie było aż do rozbiorów.
    Pierwsi Żydzi uzyskali pozwolenie na zamieszkanie w Strzelnie po wielkim pożarze Inowrocławia, który wybuchł 30 sierpnia 1775 r. i strawił całą tamtejszą dzielnicę żydowską. W dobie napoleońskiej rabinem w Strzelnie był Rabbi Hillel, który zapewne był pierwszym tutejszym rabinem. Pierwsza informacja pojawia się dopiero w roku 1788 i mowa jest wtedy o 5 rodzinach żydowskich liczących łącznie 28 osób, a wszystkich mieszkańców Strzelna było wówczas około 850. Dopiero w latach trzydziestych XIX wieku ta liczba zaczęła przekraczać 100. Na początku następnej dekady, czyli w latach 40., rośnie bardzo szybko i skokowo sięga już około 400 mieszkańców, natomiast apogeum, szczyt tej liczebności przypada na rok 1857, kiedy Żydów jest w Strzelnie 580. Później ta liczba zaczyna maleć. W roku 1900 mieszka w Strzelnie 226 Żydów. Na początku pierwszej wojny jest już ich mniej niż 150, a po zakończeniu pierwszej wojny ten spadek jest gwałtowny i 13 stycznia 1939 roku ich liczba sięga 35 osób. Przed samą wojną mieszkało w Strzelnie około 5 żydowskich rodzin.
    GMINA ŻYDOWSKA
    Żydzi strzeleńscy, tak jak wszyscy Żydzi w Europie i na świecie, byli zorganizowani w gminy. W Strzelnie też była gmina, była to już gmina reformowana. Żydzi ortodoksyjni, czyli tradycyjni, wyznawali wiarę w ten sposób, że starali się spełniać 613 nakazów i zakazów dotyczących wszelkich szczegółów życia na co dzień, czyli ubrania, otoczenia, koszerności żywności i naczyń kuchennych. Te wszystkie nakazy wywodzą się z Biblii. Żydzi, ci ortodoksyjni, nie byli zainteresowani asymilacją ze społeczeństwem, ich nie interesowała polityka danego państwa, nie interesowało ich, co się wokół nich dzieje, ponieważ obowiązkiem Żyda-mężczyzny było uczyć się, a najlepiej gdy już od 3. roku chłopca posyłało się do szkoły. Dziewczynki uczyły się w domu. Modlitwa, studiowanie Tory i dobre uczynki - te zagadnienia kształtowały całkowicie życie Żydów na co dzień. Czasy się zmieniały i w Niemczech w XVIII wieku, kiedy w Europie panowało oświecenie, również Żydzi mieli swoje oświecenie nazywane haskalą. Chodziło o to, żeby wyjść z zamkniętego kręgu gminy żydowskiej i włączyć się w życie społeczeństwa, wśród którego żyli. Wówczas i w gminie strzeleńskiej można było zaobserwować pewne prądy oświeceniowe. Polegały one m.in. na tym, że wprowadzono do synagogi śpiew chóralny. - Wiemy, że w 1844 r. powstał chór przy synagodze i ten chór tutaj w Strzelnie śpiewał. Prawdopodobnie wygłaszano kazania po niemiecku. Zauważamy też język niemiecki na nagrobkach. Na macewach, których części pozostały większość liter jest hebrajskich, a część po niemiecku. To jest świadectwo na to, że gmina żydowska w Strzelnie była gminą reformowaną - mówił Jacek Sech.
    SZKOŁA ŻYDOWSKA
    W dalszej części prelekcji Jacek Sech opowiedział o zadaniach, jakie spełniała gmina żydowska. Miała ona przede wszystkim opiekować się jej członkami. Gmina tworzyła też szereg towarzystw, które zajmowały się różnymi dziedzinami życia. W Strzelnie działało np. towarzystwo pogrzebowe, opieki nad żydowską kulturą i literaturą. Istniało też towarzystwo kobiet, czy towarzystwo kredytowe i opieki nad chorymi. Po I wojnie światowej, kiedy liczba Żydów drastycznie się zmniejszyła, gmina nie była w stanie już utrzymywać wszystkiego. Wtedy strzeleńscy Żydzi zaczęli się pomału wyzbywać majątku. Od tego czasu nie było już rabina w Strzelnie.
    Z informacji z 1929 r. wynika, że rabin przyjeżdżał do Strzelna z Inowrocławia. Podstawową treścią życia każdego Żyda była nauka. Oprócz języków, które musieli poznać, by studiować Torę, Talmud - uczyli się też podstaw rachunkowości, ci których było na to stać dalej studiowali. Marzeniem każdego młodego, wykształconego człowieka było zostać rabinem, czyli uczonym w piśmie. W 1824 r. władze pruskie zaczęły wprowadzać obowiązek szkolny również dla Żydów, co oznaczało, że szkoła zaczęła przybierać charakter świecki. Każdy rabin miał obowiązek zorganizowania świeckiej szkoły dla Żydów - chłopców i dziewcząt.
    Szkoła żydowska w Strzelnie wybudowana została przy ul. Lipowej i jest to w zasadzie jedyny obiekt pożydowski, oryginalny w Strzelnie, który w 2007 r. został upamiętniony przez odsłonięcie tam pamiątkowej tablicy. W 1877 r. była to dwuklasowa szkoła i uczęszczało do niej dziesięcioro dwunastolatków urodzonych w 1865 r. Na początku XX wieku, w 1903 r., w szkole uczyło się 41 uczniów. Kiedy gmina żydowska zbiedniała, w latach 20. budynek został sprzedany. W 1909 r. utworzono w Strzelnie koedukacyjną szkołę wydziałową (średnią) i specjalnie dla tej szkoły zbudowano budynek, w którym dzisiaj mieści się stare przedszkole. Uczęszczali do tej szkoły Polacy, Żydzi i Niemcy.
    SYNAGOGA
    Gmina zbudowała w Strzelnie w 1844 r. również synagogę. Mieściła się ona na obecnej ul. Inowrocławskiej (obecnie blok wspólnoty mieszkaniowej). Zachował się w dokumentacji szkic sytuacyjny z lipca 1897 r. - ta synagoga wybudowana została na planie prostokąta o przybliżonych wymiarach 12x20 m i zorientowana w kierunku wschodnim, tak samo jak kościoły. W synagodze, jak opowiadał Jacek Sech, miała miejsce katastrofa budowlana. W 1878 r. zawalił się dach i strop. I co najgorsze, zawalił się, kiedy synagoga była pełna, Żydzi obchodzili wówczas święto Jom Kippur, święto przebłagania. Na szczęście nikt nie został zabity, było kilka osób rannych.
    Strzeleńscy Żydzi wykonywali w Strzelnie różne zawody, byli wśród nich krawcy i szklarz. - Była wśród nich niewielka grupa bogatych Żydów, większość z nich najzwyczajniej klepała biedę - mówił Jacek Sech. W 1906 r. Strzelno zamieszkiwali też bogaci Żydzi, wśród nich byli: Casper Abraham - kupiec, Salomon Burcharol Herman - szklarz, Salomon Destler - nauczyciel. W sierpniu 1930 r. w majątek gminy żydowskiej stanowił dom przy ul. Lipowej, 6,5 morgi gruntu, cmentarz z zabudowaniami. Mniejszość żydowska, która w roku 1816 liczyła 74 członków, posiadała niewielką synagogę w centrum miasta, którą Niemcy zburzyli w pierwszych dniach października 1939 r.
    MACEWY
    Mówiąc o cmentarzu żydowskim Jacek Sech zwrócił szczególną uwagę na pochówek Żydów, dla których to co na wierzchu, czyli pomniki, nie stanowiły wielkiej wartości, najważniejsze były zwłoki pod ziemią, one za żadne skarby nie mogły być naruszone. Przy okazji uwagę poświęcił macewom. Uczestnicy wystawy dowiedzieli się, że macewa jest to nagrobek żydowski wykonany zgodnie z tradycją, z odpowiednią ornamentyką i symboliką.
    Symbolika nagrobków żydowskich jest bardzo bogata i wiele mówiąca o zmarłych. Najczęściej wyczytać można z niej o rodzie, z którego wywodził się zmarły, płci, jego zawodzie, czy przymiotach charakteru. Na przykład symbol świecznika ze złamanymi świecami najczęściej oznacza grób kobiety, która zapalała świece na początek szabatu.
    Macewa nawiązuje swym wyglądem do bramy, symbolu przejścia z życia ziemskiego do życia w innym świecie. Zasady judaizmu sprawiają, że na grobach nie ma zdjęć czy podobizn zmarłych. Na starszych macewach nie znajdziemy też nazwisk, a jedynie imiona zmarłych oraz imiona ich ojców.
    Po niezwykle ciekawej prelekcji wszyscy udali się do mieszczącej się w piwnicach szkoły Izby Kujawskiej celem zwiedzenia wystawy. Można na niej obejrzeć m.in. zdjęcia bogatych w symbole macew. Macewy uwiecznione na fotografiach pochodzą z cmentarzy żydowskich w Łodzi, Sandomierzu oraz Ożarowie. Szczególną uwagę zwiedzających zwróciły szczątki macew, które są obecnie w posiadaniu Jacka Secha, a które porzucone zostały m.in. w jego ogrodzie. Żadna z nich nie jest kompletna. Na wystawie były też zdjęcia synagog w Budapeszcie i Sofii, Tora z oprawą, żydowskie stroje ślubne oraz przedmioty kultowe, w tym kielichy i mezuza, czyli pergamin z fragmentami tory, który umieszczany był na zewnętrznej, prawej framudze drzwi, mający w judaizmie wartość symboliczną, historyczną i religijną. Na wystawie znalazła się też strona tytułowa kalendarza informacyjnego miasta Strzelna wydanego w 1910 r. Dzięki Archiwum Państwowemu w Bydgoszczy, Oddziału w Inowrocławiu na wystawie można obejrzeć też wiele dokumentów świadczących o zamieszkiwaniu w Strzelnie Żydów. Jest to m.in. wykaz właścicieli placówek handlowych w Strzelnie w 1939 r., wykaz żydowskich gmin wyznaniowych, których siedziby znajdowały się w Strzelnie i obrębie powiatu, dokument potwierdzający wybory władz gminy żydowskiej z 1871, 1854 i 1900 r., wykaz 12-latków uczęszczających do dwuklasowej szkoły żydowskiej w Strzelnie w 1877 r., wykaz ludności zamieszkującej Strzelno w 1939 r., skąd wynika, że w Strzelnie zamieszkiwało ogółem 5.996 osób, w tym 35 Żydów. Znajdziemy też zestawienie statystyczne przedsiębiorstw handlowych (żydowskich) w 1939 r. w Strzelnie, są też wyeksponowane prace Moniki Krajewskiej inspirowane tradycyjną, ludową wycinanką żydowską, która kwitła wśród Żydów Europy Wschodniej w XVIII i XIX wieku. Jest też spis mieszkańców Strzelna z okresu okupacji m.in. znajduje się tam Leo Lippmann - kupiec, członek zarządu gminy żydowskiej w Strzelnie, Georg Lesser - członek zarządu i Abram Dawidowicz - kantor. Na wystawie umieszczone jest też pismo dotyczące bojkotu Żydów w 1937 r. oraz spis majątku żydowskiej gminy wyznaniowej z czerwca 1932 r. Każdy kto odwiedzi wystawę zobaczy też oryginalną kipę (jarmułkę), czyli nakrycie głowy noszone przez Żydów, okrywające włosy i szczyt głowy oraz jad, czyli pałeczkę z zakończeniem w kształcie dłoni, ułatwiającą wskazywanie i czytanie fragmentów Tory.
    Głównym organizatorem przedsięwzięcia było Koło Polskiego Towarzystwa Historycznego w Strzelnie z prezesem Jackiem Sechem i Urszulą Sech, a współorganizatorem Szkoła Podstawowa w Strzelnie.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1231 (37/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości