Jak mówił nam starosta Tomasz Barczak, w budżecie na 2016 r. były już zaplanowane środki na dodatkowe wynagrodzenia dla wszystkich pracowników wydziałów starostwa. Oburzenia tym nie kryją zwolnione w ciągu roku sprzątaczki.
W ubiegłym tygodniu z redakcją Pałuk skontaktowały się byłe sprzątaczki, zatrudnione przez Starostwo Powiatowe w Mogilnie, które straciły pracę na skutek wprowadzonego 9 marca planu oszczędnościowego przez Zarząd Powiatu. Plan obejmował nie tylko Starostwo Powiatowe, ale również pozostałe jednostki organizacyjne, w tym placówki oświatowe powiatu.
1 kwietnia zostały wręczone dużej grupie pracowników zwolnienia z okresem 3-miesięcznego wypowiedzenia. Powodem wprowadzenia planu oszczędnościowego było obniżenie wysokości subwencji oświatowej dla powiatu mogileńskiego. Do sprzątania budynków starostwo wybrało wtedy w przetargu firmę zewnętrzną Impel Cleaning Sp. z o.o. z Wrocławia. Ta w okresie od 22 sierpnia 2016 r. do 31 sierpnia 2017 r. ma świadczyć usługi za kwotę 592.643,52 zł brutto.
Według doniesień byłych sprzątaczek, wszyscy pracownicy wydziałów Starostwa Powiatowego w Mogilnie mieli dostać po 300 zł jednorazowej podwyżki (po 100 zł ze spłatą z 3 miesięcy). Nie liczy się to do podstawy pensji.
Informację potwierdziliśmy u starosty Tomasza Barczaka. Jak mówił, w budżecie na 2016 r. było zapisane, że 5% budżetu każdego z wydziałów ma zostać przeznaczone na dodatki do wynagrodzeń dla pracowników. Jak powiedział nam starosta, dodatki te weszły w życie od 1 sierpnia.
- Już kilkoro pracowników mi odeszło, bo robili za najniższą pensję. Nie mogę dopuścić do tego, żeby inni też odeszli - mówił starosta.
Swojego niezadowolenia z potwierdzenia tego faktu nie kryła jedna ze sprzątaczek. - To nas pozwalniali bo wprowadzają oszczędności, a dali wszystkim podwyżki - mówiła jedna z pań.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1294 (48/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze