Reklama

Jest nowa posadzka

W kościele w Jeziorach Wielkich
     Jest nowa posadzka
     Rodzina Henryka Karmonika ufundowała płytki. Rodzina Eugeniusza Jąkalskiego wzięła na siebie trud położenia tych płytek. Rodzina Tomasza Beinka wsparła remont poprzez zasponsorowanie klejów i fug.

Trwają końcowe prace przy układaniu posadzki w jeziorańskim kościele
           fot. Paweł Lachowicz

    W kościele pw. NMP Królowej Polski w Jeziorach Wielkich już w ubiegłym roku rozpoczął  się remont. Jak powiedział naszemu reporterowi proboszcz ks. Wojciech Pezacki, był to kapitalny remont wnętrza kościoła. W kościele została wymieniona instalacja elektryczna, wyrównano, wyszpachlowano i  pomalowano ściany. Odnowione zostały także ławki. Prace remontowe prowadziła w kościele firma ogólnobudowlana Murman ze Strzelna. W tym roku poczyniono dalsze prace remontowe, podczas których wyłożono terakotą podłogę w świątyni. Prace wykonała firma Usługi Ogólnobudowlane Renowacje Mieszkań i Budynków Eugeniusza Jąkalskiego z Jezior Wielkich.
    Na uwagę zasługuje fakt, że w przeciwieństwie do zarządzanego również przez ks. Pezackiego kościoła w Siedlimowie (gm. Jeziora Wielkie), prace w jeziorańskiej świątyni wykonywane są wyłącznie ze środków parafii. Kościół w Siedlimowie bowiem jest wpisany na listę zabytków woj. kujawsko-pomorskiego i w związku z tym na prace konserwatorskie w tej świątyni parafia pozyskuje także środki unijne. - Jako wspólnota parafialna, by pozyskać środki unijne, marszałkowskie, musieliśmy mieć własny udział w kwocie 75.000 zł i tutaj pomogła nam pani konserwator Iwona Brzozowska wspierając nas kwotą 30.000 zł. Więc dla nas jako parafii pozostała do zebrania kwota 45.000 - opowiada ks. proboszcz Wojciech Pezacki.
    W związku z taką koniecznością Rada Ekonomiczna i Duszpasterska i ks. proboszcz podjęli decyzję o przeprowadzeniu po raz pierwszy zbiórki określonej kwoty pieniędzy wśród parafian. Na jedną rodzinę przypadło po 100 zł. Chodziło wówczas o zbiórkę pieniędzy na ratowanie kościoła w Siedlimowie. Ale ponieważ w zasobach parafii znajduje się jeszcze drugi kościół, ks. Pezacki w porozumieniu z radami parafii uznał, że aby cały trud finansowy nie pozostał tylko i wyłącznie związany z kościołem w Siedlimowie, poczyni starania, aby zdobyć lokalnych sponsorów, którzy wsparliby konieczny remont kościoła w Jeziorach Wielkich. - Chodziło o to, aby coś konkretnego i wymiernego zrobić dla tej świątyni. Aby nie był to dla niej w jakiejś mierze rok stracony - dodaje ks. proboszcz. Po rozmowach z trzema rodzinami z Jezior Wielkich, rodziną Eugeniusza Jąkalskiego, Henryka Karmonika i Tomasza Beinka, udało się zdobyć środki na realizację i zamierzenia, które jak mówi ks. Pezacki, były w jego głowie od samego początku. - Chęć wykonania właśnie posadzki w kościele w Jeziorach Wielkich była u mnie jak tylko przyszedłem do tej parafii. W ubiegłym roku wykonaliśmy granitowe prezbiterium i podłogę w zakrystii i to również przy współpracy z tymi trzema rodzinami. Nie ukrywam, że w tym roku było troszeczkę łatwiej, ponieważ była to jakaś swoista kontynuacja. I tutaj zakrystia i prezbiterium to było 20 m2, a nawa główna i wejście to prawie 150 m2 i co za tym idzie wielkość kwot, które musieli zainwestować darczyńcy, wzrosła - opowiada ks. Pezacki.
    Jak dowiedzieliśmy się od ks. proboszcza, rodzina Karmoników ufundowała płytki, rodzina  Jąkalskich wzięła na siebie trud położenia tych płytek, a rodzina Beinków wsparła remont poprzez zasponsorowanie wszelkich klejów i fug, czyli wszystkiego, co było potrzebne, aby podłoga nabrała pięknego blasku.
    - Ta podłoga jest skromna, ale na pewno jest czymś urzekającym. W tej chwili mieszkańcy cieszą się wyglądem. Cieszą się również rodziny, które co tydzień sprzątają kościół, ponieważ teraz jest to dużo łatwiejsze - dodaje ks. Pezacki.
    Całkowity koszt wykonanych prac przy położeniu nowej podłogi wyniósł ponad 15.000 zł  - W tym miejscu chciałbym bardzo serdecznie podziękować oczywiście tym trzem rodzinom, ale również wszystkim rodzinom z parafii, które po raz kolejny dały świadectwo swojej wielkiej wiary. Być może mieszkańcom Jezior Wielkich i Kuśnierza łatwiej było przekazać swoją ofiarę finansową na rzecz dachu świątyni w Siedlimowie. Zdaję sobie sprawę, że dzisiaj ludziom na wsi żyje się naprawdę trudno. Dlatego tym bardziej moja wdzięczność jest większa. Nie używając żadnych wielkich słów ja to przypisuję jako kolejny znak z jednej strony Pana Boga, z drugiej strony Matki Bożej w tym, że te prace co roku krok po kroku posuwają się do przodu, że coraz bliżej jesteśmy ich ukończenia - dodał ks. Wojciech Pezacki.

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 964 (31/2010)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości