Reklama

Kierownikowi M-GOPS zostało 50 dni władzy

Spadł z górnej półki
     Kierownikowi M-GOPS

    zostało 50 dni władzy
     Dariusz Stalinski podpisał porozumienie z burmistrzem, na mocy którego odejdzie z pracy na zasadzie porozumienia stron z dniem 31 grudnia tego roku.

Za 50 dni Dariusz Stalinski przestanie pełnić funkcję kierownika M-GOPS w Mogilnie 
             fot. Joanna Świetnicka

     3 stycznia 2005 r. pierwszy raz do pracy w Miejsko-Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej przyszedł Dariusz Stalinski. Jako jedyny z 6 kandydatów spełniał warunki konkursu postawione przez ówczesnego burmistrza Jacka Kraśnego. - Ja się osobiście cieszę, że idziemy z górnej półki. Cieszę się, że jest to osoba z zewnątrz - mówił w grudniu 2004 r. burmistrz Kraśny. Przekonywał wtedy: - Przy panu Stalinskim nasi młodzi ludzie nauczą się pracy. Jak będzie odchodzić z Mogilna, to będzie inna sytuacja.
      Sam zainteresowany mówił 5 lat temu, że miał 17 innych propozycji pracy: od stanowiska wiceburmistrza przez podsekretarza stanu, audytora wewnętrznego, ale wybrał M-GOPS Mogilno.
Szybko stał się bardzo bliskim współpracownikiem burmistrza Kraśnego. Do takiego stopnia, że burmistrz Kraśny zmienił mu warunki umowy - można było z kierownikiem rozwiązać umowę o pracę, ale z 6-miesięcznym wypowiedzeniem.
      Wcześniej dwie pracownice oskarżyły kierownika o stosowanie mobbingu i molestowanie seksualne. Sprawa została jednak wtedy umorzona.
      W wyborach samorządowych 2006 r. startował do Rady Powiatu Mogilno z listy Przymierza. Radnym jednak nie został. Po I turze wyborów, gdy okazało się, że Jacek Kraśny nie wszedł do II tury wyborów, poparł burmistrza Duszyńskiego. Zostało wtedy podpisane polityczne porozumienie. Przedstawiciele Przymierza ostro starali się o zapisanie nietykalności w porozumieniu dla kilku osób, w tym kierownika Stalinskiego. Ostatecznie takie gwarancje nietykalności otrzymała tylko sekretarz gminy Mariola Źrałka.
      Po wygraniu wyborów przez Leszka Duszyńskiego, na wiosnę 2007 r. było przygotowane już zwolnienie z pracy dla Dariusza Stalinskiego. Skórę uratowała mu jednak wtedy wizyta w gabinecie Duszyńskiego radnego Stanisława Greli i przewodniczącej Rady Miejskiej Elżbiety Sarnowskiej, którzy wyperswadowali burmistrzowi, by tego nie robił.
      Sprawy toczyły się jednak dalej i burmistrz zmienił kierownikowi umowę o zatrudnieniu. Teraz można było go zwolnić z 3-miesięcznym wypowiedzeniem.
      W sierpniu tego roku sprawy nabrały wyjątkowego przyspieszenia. Burmistrza odwiedziła była zastępczyni kierownika, która odeszła z pracy w M-GOPS za porozumieniem stron. Burmistrz Duszyński założył wtedy teczkę kierownikowi, do której trafiły różne listy, fiszki, materiały często o zabarwieniu erotycznym. Trafiły tam także oświadczenia pracowników M-GOPS o tym, że jeździli prywatnymi samochodami w godzinach pracy do Bydgoszczy w prywatnych sprawach kierownika (piszemy o tym w artykule obok).
      O teczkach pisaliśmy w numerach z 1 i 7 października tego roku.
      Jak się dowiedzieliśmy, w październiku już po naszych artykułach kierownik Stalinski został poproszony do ratusza. Tam została złożona mu propozycja odejścia z pracy na zasadzie porozumienia stron z dniem 31 grudnia. Chcieliśmy od wiceburmistrza Jarosława Ciesielskiego i od burmistrza Duszyńskiego dowiedzieć się jakichkolwiek szczegółów na temat. Odmówili jednak wszelkich informacji. Nie chcieli także potwierdzić, że takie porozumienie zostało rzeczywiście podpisane. Nasz informator w ratuszu potwierdza jednak naszą wersję przebiegu zdarzeń w ostatnich tygodniach.
      Gdy byliśmy u kierownika Stalinskiego 9 listopada w zupełnie innej sprawie, tzw. spotkania gnieźnieńskiego (do tego tematu wrócimy niebawem), ani słowem nie wspomniał o tym, że podpisał porozumienie z burmistrzem o odejściu z pracy. Wręcz kilka razy wtrącał, iż ma nadzieję, że będzie mógł jeszcze długo pracować dla burmistrza, i że te relacje między nimi będą układać się prawidłowo.
      Po 5 latach, 4 stycznia 2010 r. Dariusz Stalinski do pracy tak jak zwykle seatem leon z Bydgoszczy już nie przyjedzie.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 926 (45/2009)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości