Protestują 4 rodziny z ul. Olszaka w Mogilnie
Kolektor tylko do willi burmistrza
Projekt budowy kanalizacji ze środków unijnych nie uwzględnił w ogóle 4 rodzin przy ul. Olszaka. Do 3 innych rodzin, w tym do posesji Leszka Duszyńskiego, kolektor został już wybudowany.
Ulica Olszaka jest wyjątkowa także pod tym względem, że na długości 70 metrów, 7 posesji oświetlają aż 4 lampy uliczne. Na zdjęciu widać, że pracownicy zakończyli budowę kolektora na wysokości domu Leszka Duszyńskiego (willa z lewej). fot. Paweł Lachowicz Ulica Olszaka znajduje się w części osiedla domków jednorodzinnych między ul. 900-lecia a torami kolejowymi. Jest krótka i zamknięta, ma tylko 70 metrów długości. Mieszkańcy nazywają tę część miasta osiedlem willowym. Przy ulicy swe nieruchomości ma 7 właścicieli. Część z nich już wprowadziła się do swych domów, część posesji jest w budowie. Przy ulicy daleko zaawansowaną budowę domu ma także burmistrz Mogilna Leszek Duszyński.
Mieszkający przy ulicy cieszyli się od 2 lat, że budowany tam będzie kolektor kanalizacyjny i kolektor deszczowy. Informacje prasowe i uchwały podejmowane przez radnych napawały ich optymizmem. Kanalizacja jest coraz bliższa. Byli pewni, że kolektor będzie budowany, bo zaangażowane są w tej inwestycji duże środki unijne. W mediach pojawiały się zdjęcia burmistrza Duszyńskiego, który podpisywał z marszałkiem województwa Piotrem Całbeckim umowę na wykorzystanie środków unijnych.
Półżartem mówią dziś, że byli nawet zadowoleni, iż będą mieszkać na jednej ulicy z burmistrzem. Wiadomo, szybciej pojawi się na ulicy gaz, oświetlenie czy nowa nawierzchnia. Do głowy im nie przyszło, że kanalizacja może być budowana, ale nie na całej długości ulicy.
OD PRACOWNIKÓW
W ostatnich dniach września na ulicy pojawili się pracownicy firmy Inż.-Ekon. Tyczkami zaczęli znaczyć miejsce, gdzie będzie prowadzony wykop pod budowę kanalizacji. Jakież było zdziwienie części mieszkańców, gdy ostatnia tyczka została wbita na wysokości końca posesji burmistrza Duszyńskiego. Dowiedzieli się wtedy od pracowników, że w tym miejscu kończy się projekt i dalej budowana kanalizacja nie będzie.
Piotr Krystkowiak zadzwonił zaraz do mogileńskiego ratusza i tam dowiedział się, że rzeczywiście jego nieruchomość i 3 inne leżące przy końcu ulicy nie będą miały kolektora w ramach inwestycji unijnej.
Dowiedział się, że mają składać do ratusza wnioski o podłączenie ich do kanalizacji.
Cztery rodziny, które nie zostały uwzględnione w projekcie kanalizacyjnym, współfinansowanym przez Unię Europejską, takie wnioski złożyły 29 i 30 września.
PYTANIA I WĄTPLIWOŚCI
Z właścicielami dwóch nieruchomości Piotrem Krystkowiakiem i Beatą Kurtyką spotkaliśmy się we wtorek, 13 października. Akurat na ul. Olszaka pracownicy firmy Inż.-Ekon. zasypywali rów po wybudowanym kolektorze. Mniej więcej na końcu posesji burmistrza Duszyńskiego zaznaczyli miejsce, by samochodami nie jeździć po świeżo osadzonych studzienkach.
Właściciele nieruchomości mają wiele pytań do samej inwestycji, na które przez 2 tygodnie nie otrzymali - jak twierdzą - od nikogo zadowalających odpowiedzi. Nie mogą zrozumieć, jak to możliwe, że wcześniej w tym miejscu były działki budowlane, które kupowali podobnie jak burmistrz. Leszek Duszyński został jednak uwzględniony w projekcie budowy kanalizacji a ich posesje nie zostały ujęte. Nie mogli pogodzić się z tym, że nikt z urzędników ratusza im przez cały czas ani słowem nie wspomniał o tym, że ta inwestycja budowy kolektora ominie ich nieruchomości.
Prosili reportera Pałuk o wyjaśnienie całej sytuacji, dlaczego tak się stało i czy w przyszłym roku mają jakiekolwiek szanse na budowę w ich ulicy brakującego fragmentu kilkudziesięciu metrów kolektora.
ODRĘBNY PROJEKT
Dyrektor Beata Motyka z mogileńskiego ratusza zajmująca się inwestycjami, powiedziała nam, że rzeczywiście te 4 posesje nie zostały uwzględnione w projekcie budowy kanalizacji. Projekt ukończony został jesienią 2006 r., za kadencji burmistrza Jacka Kraśnego. Pani dyrektor nie wie, z jakiego powodu te nieruchomości nie zostały uwzględnione przez projektanta. Co miało na to wpływ? Czy projektant nie uwzględniał działek budowlanych, a tylko te, gdzie już było pozwolenie na budowę? Dyrektor zwraca uwagę, że właściciele tych 4 nieruchomości powinni wiedzieć, że skoro nie zwracał się do nich projektant (bo każdorazowo musi to robić), to znaczy, że u nich budowany kolektor w ramach tej inwestycji nie będzie.
Beata Motyka zauważa, że nie można akurat w tym przypadku doprojektować tych 4 nieruchomości, bo w przypadku budowy głównej nitki kolektora potrzebne są: decyzja środowiskowa, decyzja lokalizacyjna i pozwolenie na budowę. - Wywróciłoby to całą procedurę ze środkami unijnymi - mówi nam wiceburmistrz Jarosław Ciesielski. Gdyby sprawa dotyczyła tylko samych przyłączy, to wtedy można by to zrobić w ramach tej inwestycji (nie potrzeba żadnych uzgodnień wtedy, tylko zgłoszenie o budowie). Beata Motyka zwraca uwagę, ze taka właśnie sytuacja jest na sąsiednich: ul. Brodowskiego czy na ul. Mrugowskiego.
W tym konkretnym przypadku, dyrektor Motyka zapewnia, że ratusz już wcześniej podjął prace nad nowym projektem dla tych 4 nieruchomości. Mówi jednocześnie, że wszystkie wyjaśnienia i terminy będą podane mieszkańcom w liście, który zostanie z ratusza wysłany do właścicieli na ul. Olszaka.
Beata Motyka zapewniła reportera, że kanalizacja w ramach odrębnego projektu zostanie wybudowana dla tych 4 nieruchomości do końca czerwca 2010 r. - Cała ulica Olszaka dopiero wtedy zostanie włączona do kanalizacji - zapewnia pani dyrektor. Dopiero potem ma być odbudowywana nawierzchnia ulicy z bruku. Czy to się jednak stanie w 2010 r. czy później - na dziś nie wiadomo.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 922 (41/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze