Gębice
Kontakty lekarki z alkomatem
Zaledwie 1 sierpnia dyrektor SPZOZ Jerzy Kriger przyjął ponownie do pracy lekarz Annę B.-S. z Wiejskiego Ośrodka Zdrowia w Gębicach, a 3 dni później znowu wybuchła afera z alkoholem w jej organizmie.
Przypomnijmy, że 15 maja rano do Wiejskiego Ośrodka Zdrowia w Gębicach po anonimowym telefonie przyjechała policja. Osoba, która dzwoniła do stróżów prawa, poinformował o tym, że lekarz Anna B.-S. przyjmuje swoich pacjentów w stanie nietrzeźwym. Dwukrotne badanie alkomatem wykazało, że w wydychanym powietrzu pani doktor miała najpierw 0,25 promila alkoholu, a za drugim 0,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Lekarka trafiła do szpitala, a dyrektor SPZOZ Jerzy Kriger zerwał z nią umowę o pracę. Anna B.-S. została zwolniona z pracy. Jej mąż dowodził jednak na naszych łamach, że stan małżonki nie był wynikiem spożycia wyskokowych trunków, ale wzrostem poziomu cukru we krwi i zakwaszeniem organizmu. W sprawie zostało wszczęte dochodzenie. Jednak 11 lipca zostało ono umorzone przez mogileńską prokuraturę. 1 sierpnia Jerzy Kriger z doktor Anną B.-S. do 31 grudnia 2007 r. ponownie zawarł kontrakt na świadczenie usług medycznych, na takich samych warunkach jak poprzednio.
Trzy dni później, 4 sierpnia około 2300 w Marcinkowie (gm. Mogilno) zatrzymano do kontroli kierowcę renault clio. Podczas kontroli dokumentów okazało się, że 46-letnia kobieta prowadziła auto w stanie nietrzeźwym. Tą kobietą była doktor Anna B.-S. Lekarka w wydychanym powietrzu miała prawie 1,5 promila alkoholu. Zastępca komendanta Komendy Powiatowej Policji w Mogilnie mł. insp. Marek Jankowski powiadomił nas, że postępowanie w sprawie doktor Anny B.-S. prowadzone jest w trybie zwykłym. - Są prowadzone czynności pod kątem prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości - dowiedzieliśmy się. Policjant dodał: - Przestępstwo to zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze