Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce trzemeszeńska krochmalnia zostanie sprywatyzowana
fot. Roman Wolek
Trzemeszno, cukier, KSC, plany, prywatyzacja, krochmalnia
Krochmalnia bliska prywatyzacji
Plany prywatyzacji jednej z największych fabryk w Trzemesznie budzą obawy pracowników. Jednak po raz pierwszy potencjalny nabywca krochmalni, czyli Krajowa Spółka Cukrowa S.A., postrzegany jest pozytywnie.
CUKIER CHCE DO SKROBI
Potwierdziły się informacje, które podawaliśmy pół roku temu, o planach przejęcia krochmalni w Trzemesznie przez Krajową Spółkę Cukrową S.A. Reprezentanci tej spółki już dwukrotnie rozmawiali z przedstawicielami pracowników Przedsiębiorstwa Przemysłu Ziemniaczanego Trzemeszno na temat pakietu socjalnego, który ma zostać opracowany w razie przejęcia zakładu w Trzemesznie przez KSC. Ostatnie rozmowy w tej sprawie odbyły się 17 czerwca.
Obecnie, mimo kilku prób prywatyzacji, fabryka z Trzemesznie nadal jest własnością Skarbu Państwa. Potencjalny nabywca tej firmy, czyli Krajowa Spółka Cukrowa, jest największym w Polsce i siódmym, co do wielkości, producentem cukru w Europie. Powstała w 2002 r. w wyniku konsolidacji trzech spółek cukrowych Skarbu Państwa. Ma oddziały w Kruszwicy, Malborku, Nakle, Dobrzelinie, Kluczewie, Krasnymstawie i Werbkowicach. Posiada także 100% udziałów w spółkach: Fabryka Cukierków Pszczółka, KSC Bioenergetyka, Polskie Przetwory oraz I.C.S Moldova Zahar w Republice Mołdawii, a także 70% udziałów w Przedsiębiorstwie Zbożowo-Młynarskim PZZ w Stoisławiu.
Obecnie 79,69% akcji KSC należy do Skarbu Państwa, a 20,31% do byłych i obecnych pracowników i plantatorów buraka cukrowego.
CHCĄ SILNEGO, NARODOWEGO KONCERNU
Z wydziału prasowego biura komunikacji społecznej Ministerstwa Skarbu Państwa otrzymaliśmy potwierdzenie, iż ministerstwo to prowadzi prace nad przeprowadzeniem procedury prywatyzacji spółki PPZ Trzemeszno w trybie niepublicznym, czyli za zgodą Rady Ministrów.
Skierowaliśmy także pytania w tej sprawie do Krajowej Spółki Cukrowej. Pytaliśmy, czy KSC ma plany kupna udziałów Przedsiębiorstwa Przemysłu Ziemniaczanego Trzemeszno i stworzenie holdingu lub też inne zamierzenia związane z zakładem w Trzemesznie. Prosiliśmy także o udzielenie informacji dotyczących ilości udziałów PPZ, które chce nabyć KSC oraz terminu dokonania tych zmian.
W odpowiedzi Bogusław Mazur, rzecznik prasowy KSC S.A. poinformował, że Krajowa Spółka Cukrowa S.A. przygotowując się do liberalizacji rynku cukru w 2017 r., realizuje strategię dywersyfikacji działalności i budowy koncernu rolno-spożywczego. Dlatego monitoruje różne możliwości rozwoju biznesu w sektorze rolno-spożywczym. Z tego powodu spółka zainteresowała się też procesem prywatyzacji PPZ Trzemeszno.
Przedsiębiorstwo Przemysłu Ziemniaczanego Trzemeszno sp. z o.o. jest jednym z największych na polskim rynku producentów wysokiej jakości skrobi ziemniaczanej, mającym za sobą ponad stuletnią tradycję i doświadczenie, dysponującym wykwalifikowaną kadrą pracowniczą i nowoczesną technologią produkcji. Odbiorcami spółki PPZ Trzemeszno są największe w kraju firmy produkcyjne i handlowe, a także wiele firm zagranicznych z całego świata. Uwzględniając te atuty, znalezienie się spółki PPZ Trzemeszno w grupie KSC S.A. dobrze wpisałoby się w strategię dywersyfikacji działalności, która ma doprowadzić do utworzenia silnego, narodowego koncernu rolno-spożywczego. Jednak o realizowanych projektach związanych ze strategią dywersyfikacji działalności chętnie poinformujemy, gdy będziemy mieli absolutną pewność, że zostaną one pozytywnie sfinalizowane - poinformował w przesłanej odpowiedzi Bogusław Mazur, rzecznik prasowy Krajowej Spółki Cukrowej.
NADZIEJE I OBAWY
Od wielu lat kupnem krochmalni zainteresowana była Spółka Plantatorsko-Pracownicza, która powołana została specjalnie w tym celu. Skupia ona rolników dostarczających ziemniaki do zakładu w Trzemesznie oraz większość pracowników PPZ Trzemeszno. Członkowie spółki od lat gromadzili na koncie środki na wykup zakładu. Rolnicy przeznaczają na ten cel dopłaty do produkcji ziemniaków skrobiowych, a pracownicy wykupili udziały.
Roman Lewandowski, prezes Spółki Plantatorsko-Pracowniczej powiedział nam, że w sprawie ostatnich planów prywatyzacji krochmalni woli wypowiadać się jako prezes Stowarzyszenia Producentów Ziemniaka Przemysłowego. Uważa on, że obecnie jest to najlepsze rozwiązanie dla zakładu spośród dotychczas proponowanych.
- Jesteśmy w stanie zaakceptować to rozwiązanie. Jest to dla nas najrozsądniejsza forma prywatyzacji - uważa przedstawiciel producentów ziemniaków.
Grzegorz Sobecki, prezes PPZ Trzemeszno powiedział, że nie chce wypowiadać się w sprawach prywatyzacji zakładu. - Ja jestem od zarządzania, a nie od polityki własnościowej. KSC jest dużym i mocnym przedsiębiorstwem. Nie byłoby to więc najgorsze rozwiązanie. Nie widzę więc z tego powodu zagrożenia dla naszej firmy. Gdyby jednak nie doszło do prywatyzacji, to też byłoby to dobre rozwiązanie i wtedy nasza spółka też sobie poradzi - twierdzi prezes Grzegorz Sobecki.
Andrzej Kurek,przewodniczący NSZZ Pracowników PPZ powiedział, że pracownicy fabryki mają obawy związane ze zmianami, które miałaby przynieść planowana prywatyzacja. Twierdzi, że mimo iż KSC jest polską, dużą firmą, to nie wiadomo tak do końca, jakie ma plany wobec trzemeszeńskiej krochmalni. Dlatego też pracownicy woleliby, żeby wszystko zostało tak jak jest obecnie, i żeby krochmalnia nadal była spółką Skarbu Państwa.
BYŁ FALSTART
Obecne plany prywatyzacji trzemeszeńskiej krochmalni to kolejna już próba zmian własnościowych w tym zakładzie. Pierwsze działania w tym kierunku podjęto w 2002 r. Wtedy nieistniejąca już Agencja Prywatyzacji opublikowała zaproszenie do przetargu, którego przedmiotem było zbycie pakietu 59% udziałów PPZ Trzemeszno sp. z o.o. Do przetargu zgłosiły się tylko dwa podmioty, z czego jeden nie spełniał wymaganych kryteriów. Zwycięzcą przetargu została więc Lubelska Korporacja Finansowa sp. z o.o. wspólnie z Krzysztofem Borkowskim. Jednak na skutek likwidacji Agencji Prywatyzacji sprawą sprzedaży zakładu zajął się departament prywatyzacji w Ministerstwie Skarbu Państwa. W departamencie tym, po analizie dokumentacji związanej z prywatyzacją PPZ Trzemeszno stwierdzono, iż lepsze warunki sprzedaży udziałów firmy można byłoby uzyskać, gdyby prywatyzacja została przeprowadzona w trybie rokowań, a nie, tak jak to się odbyło, w trybie przetargu.
BEZ KOMPROMISU
W związku z tym minister Skarbu Państwa wystąpił do inwestora, który został zwycięzcą przetargu, z propozycją zawarcia porozumienia o odstąpieniu od zawarcia umowy sprzedaży udziałów. Inwestor nie był jednak tym zainteresowany, więc sprawa znalazła swój finał w sądzie. 18 kwietnia 2005 r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok, w którym nakazał ministrowi Skarbu Państwa zawarcie transakcji z Lubelską Korporacją Finansową sp. z o.o. i Krzysztofem Borkowskim dotyczącej sprzedaży 113.280 udziałów, stanowiących 59% udziałów spółki PPZ Trzemeszno.
Jednak wyrok ten był w praktyce niewykonalny, gdyż w lipcu 2005 r. podwyższono kapitał zakładowy krochmalni o ponad 20 mln zł przy pozostawieniu wartości nominalnej za jeden udział w wysokości 50 zł. W wyniku tego 113.280 udziałów stanowiło już tylko 18,88% kapitału zakładowego PPZ. Tak więc zawarty w wyroku nakaz zbycia 59% udziałów z jednoczesnym nakazem zbycia 113.280 udziałów pozostawały ze sobą w sprzeczności.
W 2009 r. Ministerstwo Skarbu Państwa chciało poszukać kompromisowego wyjścia z tej sytuacji. Podjęto więc decyzję o przeprowadzeniu procesu prywatyzacji od początku i ustaleniu nowych warunków nabycia udziałów PPZ Trzemeszno przez inwestora, który wygrał przetarg w 2002 r. Chciano sprzedać temu inwestorowi 354.000 udziałów krochmalni, stanowiących wtedy 59% kapitału zakładowego. W umowie sprzedaży miał się znaleźć zapis zobowiązujący inwestora do nieroszczenia praw z umowy sprzedaży udziałów z 2002 r. Nie udało się jednak dojść do porozumienia z Lubelską Korporacją Finansową sp. z o.o. i Krzysztofem Borkowskim w kwestii ceny za udziały.
BYŁY PROTESTY
Ministerstwo Skarbu Państwa na przełomie 2012 i 2013 r. podjęło kolejną próbę prywatyzacji przez Pepees SA z siedzibą w Łomży. Spółka ta powiązana była wtedy z inwestorami, którzy brali udział w pierwszej próbie prywatyzacji PPZ Trzemeszno w 2002 r. Zarząd Pepees, który chciał kupić trzemeszeńską krochmalnię, planował stworzenie z PPZ Trzemeszno i Pepees Łomża holdingu o nazwie Polska Skrobia. Jednak na początku 2013 r. Ministerstwo Skarbu Państwa podjęło decyzję o zakończeniu tego etapu prywatyzacji PPZ Trzemeszno bez rozstrzygnięcia. Przeciwko planom prywatyzacji trzemeszeńskiej krochmalni na rzecz Pepees SA z siedzibą w Łomży protestowali wcześniej pracownicy zakładu, związki zawodowe i plantatorzy ziemniaków, a także samorządowcy i niektórzy politycy.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1166 (25/2014)
Przejdź do forum.
Inne teksty na ten temat:
Krochmalnia sprzedana
Krochmalnia w przededniu wielkich zmian
Widmo protestów w krochmalni
Krochmalnia bliska prywatyzacji
Chcą zmieszać cukier ze skrobią
Kampania będzie dobra
Krochmalnia uratowana
Będą protestować przed ministerstwem
Jest oferta kupna krochmalni
Promyk nadziei dla krochmalni
Apelują do ministerstwa w sprawie krochmalni
Prywatyzacja krochmalni na razie zbyt ryzykowna
Dobry rok dla krochmalni i plantatorów
Krochmalnia chce, by gmina poręczyła kredyt
Prywatyzacja niepokoi producentów i załogę
Zakład wyprodukuje 80 procent limitu skrobi
Powiększyli kapitał
Nowa linia wymycia i rafinacji skrobi
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze