Reklama

Kuchnie zamykane, pralnia walczy

Szpitale w Mogilnie i Strzelnie
    Kuchnie zamykane, pralnia walczy
    Obie szpitalne kuchnie: w Mogilnie i Strzelnie są przeznaczone do likwidacji. Jeśli nic się nie zmieni, pracę straci 13 kobiet. Tylko 2-3 osoby mogą liczyć na nowe propozycje pracy. Burmistrz Ewaryst Matczak zapowiada, że będzie chciał uratować strzeleńską kuchnię i nie dopuścić do zamknięcia pralni.

    13 KOBIET
    - Sprawa jest bardzo przykra - słyszymy od jednej z pracownic pralni strzeleńskiego szpitala - Wypowiedzenia dostały kobiety, które mają po 30, 32 czy 35 lat pracy? Gdzie one teraz otrzymają pracę? To jest też przykre z tego powodu, że jeszcze pod koniec ubiegłego roku dyrektor SP ZOZ mówił, że zwolnień nie będzie, a tu przyjeżdża kadrowa i wręcza wypowiedzenia z pracy.
    Pracownicy Oddziału Pomocy Doraźnej piszą, że zrezygnowali już na rzecz zakładu pracy z premii i zasądzonych odsetek i oświadczają, że nie będą już dalej finansowali działalności SP ZOZ i apelują o poważne podejście do sprawy podwyżki płac oraz podjęcie negocjacji ze związkami zawodowymi reprezentującymi pracowników.
    Na spotkaniu z pielęgniarkami poza dyrektorem był jeszcze starosta mogileński Tomasz Barczak. Jak mówią nam obecni na zebraniu, starosta Barczak miał tak skwitować propozycję 65 zł podwyżki dla pielęgniarek: - Po co wam te 65 zł podwyżki, skoro i tak jest taka drożyzna w sklepach, że to nie ma żadnego znaczenia.
    Na piątkowej sesji 29 lutego w sprawie płacowych starań służby zdrowia w Mogilnie i Strzelnie głos zabrał radny Piasta Jerzy Szczotka. Mówił: - Jedna  z grup domaga się 500 zł na etat, a pan im proponuje 65 zł. No, ja tutaj nie mam specjalnie żadnych uwag, bo negocjacje są negocjacje. Jedna strona proponuje tyle a druga tyle, ale chodzi mi o taki incydent. Prawdopodobnie był pan panie starosto na spotkaniu z pewną grupą zawodową w sprawie podwyżek, no i pan dyrektor zaproponował im 65 zł. Niech pan potwierdzi to czy zdementuje, że z pana ust padło takie stwierdzenie „Po co wam te 65 zł podwyżki, skoro i tak jest taka drożyzna w sklepach, że to nie ma żadnego znaczenia”. Skoro to jest prawda, to czy pan zamierza zadziałać w taki sposób, żeby te podwyżki były większe?
    Dyrektor Kriger przekonywał powiatowych radnych, że 65 zł to jest tylko fragment podwyżki. - 65 zł to jest to, co obligatoryjnie przyszło spoza środków ZOZ na podwyżki, to zostało włączone do grupy. Do każdej grupy są dodatkowe kwoty, wskazane w tabelkach plus premie. Świadczy to o tym, że ta podwyżka jest wyższa nie 65 zł. W przypadku pielęgniarek, jest to wzrost brutto wynagrodzenia o 200 zł. W przypadku pielęgniarek szpitalnych jest to wzrost brutto o 233 zł - tłumaczył Jerzy Kriger.
Starosta Barczak w ogóle nie odniósł się do pytania radnego Szczotki o wypowiedź na zebraniu z pielęgniarkami.
    Wczoraj, w środę otrzymaliśmy pismo od pielęgniarek ze Strzelna, skierowane 4 marca do dyrektora SP ZOZ Jerzego Krigera oraz do starosty, radnych powiatowych i związków zawodowych.     Żądają w nim podwyżki pensji zasadniczej o 700 zł brutto i nie zgadzają się na podwyżkę z osobnym składnikiem premii uznaniowej. - „Żądamy wyłącznie wzrostu uposażenia zasadniczego” - piszą strzeleńskie pielęgniarki. Dodają w piśmie: - „Apelujemy do Pana o poważne podejście do sprawy podwyżki płac i podjęcie negocjacji ze związkami zawodowymi reprezentującymi pracowników”.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 838 (10/2008)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości