Mogilno, planty, sprzątanie, mieszkańcy, Inter-mal
Liście musieli sprzątać sami, teraz zrobi to firma
Teren zielony między ścieżkami rowerowymi i pieszymi a ogrodzeniami prywatnych posesji i sklepików nie jest sprzątany przez firmę Inter-Mal. Mieszkańcy byli zdania, że to teren parku i oni tego nie powinni sprzątać. Dyrektor Grobelski po kilku dniach wyjaśniania sprawy potwierdził, że mieszkańcy mają rację. - Zaszło nieporozumienie, tereny zielone powinna sprzątać firma, a nie mieszkańcy - mówi.
Urzędnik mogileńskiego ratusza Mateusz Lisiecki na plantach sprawdzał, czy panuje porządek, czy planty są posprzątane. Cukiernikowi Januszowi Jamry (na zdjęciu z prawej) tłumaczył, że tereny zielone muszą mieszkańcy sprzątać sami. Z tyłu widać liście leżące przy ogrodzeniu posesji. fot. Damian Stawski W ubiegłym tygodniu mieszkający wzdłuż alejek na plantach w Mogilnie zgłosili reporterowi Pałuk problem nieuprzątniętych liści na terenie zielonym między pieszymi i rowerowymi alejkami a ogrodzeniami ich posesji i sklepów. Posprzątane były tylko brukowane ścieżki piesze i rowerowe, natomiast od chodników do ogrodzeń posesji wzdłuż leżały liście. Mieszkańcy twierdzili, że firma zajmująca się sprzątaniem parku powinna sprzątać także ten teren. Tak samo, jak to w przeszłości czynili pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej i potem pracownicy interwencyjni bądź pracownicy z robót publicznych. Jeden z mieszkańców pokazał reporterowi pismo od dyrektora wydziału gospodarki komunalnej i przestrzennej Arkadiusza Grobelskiego z 25 września 2013 r., w którym urzędnik pisze o tym, że sprzątanie przez firmę powinno obejmować również tereny zielone.
Odpowiedź z urzędu, jaką dostaliśmy 5 października, nie pozostawiała złudzeń. Za ogrodzeniem jak informowała nas Teresa Szczechowicz, mieszkańcy powinni sprzątać sami.
Gmina Mogilno zawarła umowę na utrzymanie Parku Miejskiego w Mogilnie z firmą „Inter-Mal” Zakład Usług Drogowych Grzegorz Januchowski. Umowa nie obejmuje sprzątania terenu pomiędzy alejkami a ogrodzeniem posesji przylegających do działek, na których zlokalizowane są alejki. Częstotliwość usuwania liści jest uzależniona od ich ilości - pisała Teresa Szczechowicz w odpowiedzi.
Rozmawialiśmy z mieszkańcami bądź właścicielami znajdujących się tam sklepików. Pytaliśmy czy gmina informowała mieszkańców o tym, że firma Inter-Mal nie będzie sprzątać terenów zielonych przy ich posesjach. Nic takiego nie miało miejsca, mieszkańcy żadnych pism z ratusza nie otrzymali.
Teren parku miejskiego i planty nieprzerwanie od 2013 r. sprząta firma Inter-Mal.
Cały czas niewyjaśniona pozostawała kwestia tego, do kogo należą tereny zielone za ogrodzeniami posesji. Jeżeli do gminy, to powinna sprzątać je firma, jeżeli są to działki mieszkańców, to oni tym nie wiedzą. Inaczej, by ten teren ogrodzili.
Jeszcze raz tę sprawę próbowaliśmy wyjaśnić 12 października z dyrektorem Arkadiuszem Grobelskim.
- Zaszło nieporozumienie, tereny zielone powinna sprzątać firma, a nie mieszkańcy. Gdyby bezpośrednio z posesjami graniczył chodnik, nawet gminny, wtedy musieliby sprzątać go mieszkańcy. Pozostałe tereny tak jak tereny zielone leżą w kwestii firmy - tłumaczy Arkadiusz Grobelski. Dodał, że kwestia ta zostanie uregulowana i teraz pracownicy firmy Inter-Mal będą sprzątać tereny zielone graniczące z posesjami.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1287 (41/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze