PPZ, Trzemeszno, holding, PEPEES S.A., prywatyzacja
Ma powstać holding Polska Skrobia
Prywatyzacja PPZ Trzemeszno jest coraz bardziej realna. Według Ministerstwa Skarbu Państwa, prywatyzacja trzemeszeńskiej krochmalni przez PEPEES S.A. może umożliwić polubowne załatwienie roszczeń ze strony nabywców udziałów PPZ podczas próby prywatyzacji w 2002 r.
CHCĄ PRYWATYZOWAĆ
Potwierdziły się informacje, które podawaliśmy w ostatnim numerze Pałuk o zamiarach prywatyzacji trzemeszeńskiej krochmalni przez Peepes S.A. w Łomży. Przypomnijmy, że spółka ta powiązana jest z Hubertem Gierowskim i Krzysztofem Borkowskim, czyli osobami, które brały udział w procesie próby prywatyzacji PPZ Trzemeszno w 2002 r.
Informacje o ponownych zamiarach prywatyzacji trzemeszeńskiej fabryki otrzymaliśmy z Ministerstwa Skarbu Państwa. - Podejmowane przez MSP działania w sprawie prywatyzacji Przedsiębiorstwa Przemysłu Ziemniaczanego „Trzemeszno” Sp. z o.o. mają na celu uregulowanie kwestii spornych dotyczących roszczeń Konsorcjum w składzie: Lubelska Korporacja Finansowa Sp. z o.o. oraz Pan Krzysztof Borkowski do udziałów w spółce Przedsiębiorstwem Przemysłu Ziemniaczanego „Trzemeszno” Sp. z o.o. związanych z próbą prywatyzacji Spółki w 2002 r. Mając na uwadze zainteresowanie, jakie spółka PEPEES S.A wykazała nabyciem udziałów PPZ „Trzemeszno” Sp. z o.o. MSP, w porozumieniu z Zarządem spółki PPZ Trzemeszno Sp. z o.o. podjęło działania prowadzące do złożenia przez PEPEES S.A. (po uprzednim zbadaniu Spółki) oferty nabycia udziałów Spółki z jednoczesną rezygnacją Konsorcjum z roszczeń wobec Skarbu Państwa. Dalsze etapy procesu prywatyzacji Przedsiębiorstwa Przemysłu Ziemniaczanego „Trzemeszno” Sp. z o.o uzależnione są od zawartości ewentualnej oferty nabycia udziałów Spółki. Ostateczna decyzja dotycząca wyboru inwestora i prywatyzacji Spółki będzie wymagała zgody Rady Ministrów - poinformowała nas Magdalena Dąbrowska z wydziału prasowego Ministerstwa Skarbu Państwa.
OBAWY PRACOWNIKÓW I ROLNIKÓW
Zgodnie ze zgodą otrzymaną z MSP, PEPEES S.A rozpoczął pogłębione badania trzemeszeńskiej krochmalni. Od piątku 9 marca w fabryce w Trzemesznie są przedstawiciele firmy z Łomży, którzy zbierają potrzebne im informacje.
Grzegorz Sobecki prezes zarządu PPZ Trzemeszno, powiedział nam, że porozumienia z zarządem, o których wspomina w swojej informacji wydział prasowy MSP, dotyczyło tylko terminu i zakresu badań firmy. Ministerstwo Skarbu Państwa przysłało zakres tych badań z prośbą o opinię. Zarząd PPZ wnioskował o zmniejszenie tego zakresu i jak powiedział nam prezes Sobecki, opinia zarządu została w większości uwzględniona, gdyż zakres tych badań został zmniejszony.
Przeciwko próbie prywatyzacji krochmalni przez PEPEES S.A Łomża opowiadają się związki zawodowe działające na terenie zakładu jak i Przedstawiciele Spółki Plantatorsko-Pracowniczej zrzeszającej większość pracowników PPZ oraz rolników dostarczających ziemniaki do trzemeszeńskiej fabryki.
Spółka ta chciała wziąć udział w prywatyzacji i od lat gromadziła na ten cel środki. Pracownicy obawiają się, że prywatyzacja zakładu może wiązać się z ograniczeniem zatrudnienia.
POWSTANIE HOLDING
W rozmowie z Pałukami prezes zarządu spółki PEPEES S.A Wojciech Faszczewski próbował rozwiać te obawy. Jak nas poinformował, gdyby doszło do planowanej prywatyzacji to PPZ Trzemeszno i Pepees Łomża mogły by stworzyć wspólnie duży holding o nazwie Polska Skrobia, na wzór istniejącej spółki Polski Cukier, żeby móc z powodzeniem konkurować na rynku z firmami ziemniaczanymi z zachodniej Europy. - Jak będziemy stać w miejscu to zachód nas rozdepcze - uważa prezes PEPEES S.A.
Jak zapewnia, po ewentualnej prywatyzacji i połączeniu firm, planowane jest zwiększenie produkcji i asortymentu w fabryce w Trzemesznie, dlatego też nie jest możliwa redukcja zatrudnienia w krochmalni.
- Według mnie spółka nie ma przerostu zatrudnienia. W takich warunkach musielibyśmy myśleć nawet o zwiększeniu zatrudnienia i pozyskaniu nowych pracowników - twierdzi prezes Wojciech Faszczewski. Jak zapewnia, prywatyzacji i połączenia obu spółek nie powinni się także obawiać plantatorzy, dla których obecnie największym problemem jest niestabilność cen skupu, a utworzenie silnej spółki holdingowej może zapewnić stabilność tych cen co roku. Dodaje też, że po prywatyzacji nie byłoby między zakładami w Trzemesznie i Łomży konkurencji o tych samych rolników gdyż nadal ci sami rolnicy dostarczaliby ziemniaki do Trzemeszna, gdyż dostawcy surowca powinni być maksymalnie w odległości do 100 km od zakładu.
Prezes poinformował nas, po zbadaniu trzemeszeńskiej spółki, PEPEES S.A do 13 kwietnia powinien złożyć Skarbowi Państwa ofertę kupna krochmalni. Później nastąpiłaby faza negocjacji podczas których doszłoby do rozmów z plantatorami, pracownikami i przedstawicielami związków zawodowych. Do ewentualnej prywatyzacji zakładu mogłoby dojść w trzecim lub czwartym kwartale bieżącego roku.
OBY CENA BYŁA ZA WYSOKA
Po zabiegach Spółki Plantatorsko-Pracowniczej i pracowników zakładu we wtorek 13 marca doszło do spotkania dotyczącego ewentualnej prywatyzacji krochmalni. Spotkanie odbyło się w Ministerstwie Skarbu Państwa w Warszawie.
Z przedstawicielami ministerstwa spotkali się reprezentanci trzemeszeńskiej krochmalni: Roman Lewandowski i Andrzej Sosnowski ze Spółki Plantatorsko-Pracowniczej, Piotr Grylewicz i Sylwester Nowicki z NSZZ Solidarność w PPZ, Andrzej Kurek i Krzysztof Pałuczak z NSZZ Pracowników PPZ oraz radca prawny Wiesław Bielak. W spotkaniu uczestniczyło także kilku parlamentarzystów. Spotkanie trwało około dwóch godzin.
Przedstawiciele MSP poinformowali, że prywatyzacja krochmalni przez PEPEES S.A jest jedynym rozwiązaniem załatwiającym polubownie problemy z nieuregulowaną sytuacją związaną z próbą prywatyzacji zakładu w 2002 r. Jednocześnie taki scenariusz uniemożliwia wzięcie udziału w prywatyzacji przez Spółkę Plantatorsko-Pracowniczą. Przedstawiciele ministerstwa argumentowali jednocześnie, że obecnie jest dobry moment by sprzedać krochmalnię, bo jest dobra koniunktura na rynku. - Wywnioskowaliśmy, że naszą jedyną nadzieją jest chyba tylko to, że cena która będzie ustalona za krochmalnię może być za wysoka dla PEPEES S.A i wtedy by nie doszło do prywatyzacji - informuje Andrzej Sosnowski, wiceprezes Spółki Plantatorsko-Pracowniczej. Jak dodaje, jest jeszcze za wcześnie, żeby podjąć jakąś decyzję co do ewentualnych dalszych kroków ze strony członków spółki i pracowników zakładu w sprawie próby prywatyzacji PPZ.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1048 (11/2012)
Inne teksty na ten temat:
Krochmalnia sprzedana
Krochmalnia w przededniu wielkich zmian
Widmo protestów w krochmalni
Krochmalnia bliska prywatyzacji
Chcą zmieszać cukier ze skrobią
Kampania będzie dobra
Krochmalnia uratowana
Będą protestować przed ministerstwem
Jest oferta kupna krochmalni
Promyk nadziei dla krochmalni
Apelują do ministerstwa w sprawie krochmalni
Prywatyzacja krochmalni na razie zbyt ryzykowna
Dobry rok dla krochmalni i plantatorów
Krochmalnia chce, by gmina poręczyła kredyt
Prywatyzacja niepokoi producentów i załogę
Zakład wyprodukuje 80 procent limitu skrobi
Powiększyli kapitał
Nowa linia wymycia i rafinacji skrobi
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze