Strzeleńska Straż Miejska pod lupą NIK
Mandaty nakładali i nie ściągali należności
Nie prowadzono rejestru upomnień dla osób, które nie zapłaciły mandatu. Przewlekle wszczynano postępowania egzekucyjne - czekano nawet około 1.000 dni. W wyniku przedawnień budżet gminy stracił w latach 2008-2010 około 44.664,42 złotych.
Zakończyła się kontrola Najwyższej Izby Kontroli w strzeleńskiej Straży Miejskiej. Obejmowała funkcjonowanie straży za okres od 1 stycznia 2008 r. do 30 czerwca 2010 r. Komendant Straży Miejskiej Paweł Namieśnik przekonywał nas, że kontrola NIK to rutynowe działanie. - Co roku NIK sprawdza funkcjonowanie straży w wybranych miastach. W tym roku między innymi w Strzelnie. Kontrola obejmowała wszystkie obszary działania straży - powiedział nam Paweł Namieśnik. NIK kontrolował np. postępowania mandatowe, obieg dokumentów w straży, a także akty prawne, na podstawie których została Straż Miejska w Strzelnie utworzona.
WYNIKI NIE DLA PRASY
Jeszcze podczas kontroli burmistrz Ewaryst Matczak spytany przez naszego reportera, jak wygląda przeprowadzana kontrola i czy nie obawia się jej wyników, powiedział, że jest to rutynowa kontrola. - Wiemy tylko, że jednym z zaleceń będzie zwiększenie powierzchni pomieszczeń zajmowanych przez strażników. Wszystkiego jednak dowiemy się z protokołu pokontrolnego NIK. Podobno brakuje pewnych dokumentów, jak Straż Miejska była tworzona, pewnych uchwał, ale jakich, będzie dopiero wynikało z protokołu i wówczas trzeba będzie te braki uzupełnić - mówił burmistrz i zapewnił nas, że jak tylko otrzyma wyniki pokontrolne, da nam znać.
Pomimo wcześniejszych zapewnień burmistrza, takich danych jednak nie otrzymaliśmy. Reporter dotarł sam do protokołu pokontrolnego.
14 NIEPRAWIDŁOWOŚCI
Okazuje się, że dyrektor Delegatury NIK w Bydgoszczy Jarosław Wenderlich miał wiele uwag co do funkcjonowania Straży Miejskiej w Strzelnie. W wystąpieniu pokontrolnym z 23 sierpnia 2010 r. wymienionych jest 14 nieprawidłowości.
I
Nie dopełniono wymaganego obowiązku zasięgania opinii komendanta wojewódzkiego policji w Bydgoszczy przed zatrudnieniem komendanta Straży Miejskiej. Na uwagę zasługuje fakt, że dopiero podczas kontroli NIK 28 czerwca 2010 r. wystąpiono do komendanta wojewódzkiego o opinię w sprawie zatrudnienia na stanowisku komendanta SM Pawła Namieśnika. Przypomnijmy, że pełni on tę funkcję od 1 października 2008 r.
II
Burmistrz nie zapewnił miejskim strażnikom odpowiednich warunków pracy oraz przyjmowania interesantów. W jednym pomieszczeniu o powierzchni 18,2 m2, wspólnym dla 5 strażników, wydzielono za pomocą biurek i blatu z drzwiczkami przestrzeń dla interesantów tylko o powierzchni 2,6 m2. Niedopuszczalnym, zdaniem NIK, jest przyjmowanie w jednym pomieszczeniu osób zgłaszających interwencje wraz z osobami wezwanymi przez strażników w celu składania wyjaśnień.
III
Kolejnym naruszeniem w funkcjonowaniu strzeleńskiej Straży Miejskiej jest brak rejestratora rozmów, czyli tzw. automatycznej sekretarki, który uniemożliwia rejestrację zgłoszeń i kontrolę przyjmowania ich przez dyżurnych strażników.
IV
NIK dopatrzyła się także nieprawidłowości w wydawaniu przez jednego z młodszych strażników 14 mandatów karnych na kwotę 1.700 zł za wykroczenia popełnione w ruchu drogowym, mimo że strażnik ten nie posiadał wymaganego upoważnienia od komendanta powiatowego policji w Mogilnie.
V
W okresie od 1 września 2009 r. do 4 czerwca 2010 r. komendant Paweł Namieśnik nałożył 21 mandatów karnych na kwotę 2.950 zł, pomimo że na upoważnieniu do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego posiadał wpisany nieprawidłowy numer legitymacji służbowej, który należał do innego strażnika.
VI
Uchybieniem jest także wydanie 1 września 2009 r., a ważne do 1 września 2011 r., przez komendanta Namieśnika upoważnień dla wszystkich strażników do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego, które posiadały pieczęć podłużną Urzędu Miejskiego, zamiast pieczęci urzędowej wymaganej w rozporządzeniu ministra spraw wewnętrznych i administracji.
VII
Kolejnym uchybieniem jest prowadzenie comiesięcznej informacji zbiorczej dotyczącej otrzymanych i wykorzystanych bloczków mandatowych oraz nałożonych i uiszczonych grzywien, które prowadzono tylko w dwóch egzemplarzach, co nie jest zgodne z wymogami zawartymi w rozporządzeniu Rady Ministrów z 9 grudnia 1994 r.
VIII
NIK zauważył także fakt nierzetelnych informacji przekazywanych przez komendanta strzeleńskiej SM w latach 2008-2009 wojewodzie kujawsko-pomorskiemu o uiszczonych grzywnach. W informacjach tych dane były zaniżone w stosunku do faktycznych wpływów z tytułu grzywien nałożonych w drodze mandatu karnego. W tym przypadku komendant Paweł Namieśnik wyjaśnił, że wynikało to ze złej organizacji przekazywania informacji pomiędzy strażą a referatem finansowym urzędu.
IX
Bardzo ważnym uchybieniem był zdaniem NIK brak prowadzenia ewidencji upomnień dla osób, które nie zapłaciły należności za wystawiony mandat, co jest niezgodne z wymogami rozporządzenia ministra finansów w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. W raporcie pokontrolnym czytamy, że kopie 311 wysłanych w 2008 r. i 2009 r. upomnień były sporządzone niezgodnie z wzorem upomnienia zawartym w przepisach, gdyż nie posiadały nazwy i adresu wierzyciela oraz podpisu i pieczątki z podaniem imienia, nazwiska i stanowiska służbowego osoby wystawiającej upomnienia.
X
Równie znaczącym uchybieniem jest przewlekłe wszczynanie postępowań egzekucyjnych, w tym wystawianie tytułów wykonawczych, po terminie. Analiza NIK wykazała, że na 139 wystawionych w I półroczu 2008 r. mandatów, które nie zostały uregulowane w terminie co najmniej 6 miesięcy, wystawiono 79 upomnień, w wyniku których zapłacono tylko 22 mandaty, a pozostałych 57 było nieskutecznych. Ponadto w kontrolowanym okresie, 21 grudnia 2009 r. wystawiono sześć tytułów wykonawczych, łącznie na 2.000 zł, za nieuregulowanie należności z tytułu wystawionych przez strażników 16 mandatów. Na uwagę zasługuje fakt, że od wystawienia mandatu karnego do przesłania tytułu wykonawczego upłynęło od 151 do 964 dni, w tym dla dwóch mandatów 618 i 670 dni, a dla 3 mandatów od 886 do 964 dni.
W wyniku prowadzonej egzekucji za niezapłacone mandaty Urząd Miejski otrzymał 972,08 zł, co stanowi zaledwie 46,6% skuteczności tych działań. Działania takie - jak podkreśla NIK - były sprzeczne z paragrafem 2. rozporządzenia w sprawie postępowania egzekucyjnego w administracji, zobowiązującym wierzyciela do systematycznej kontroli terminowości zapłaty zobowiązań pieniężnych.
XI
Kontrola NIK zwróciła także uwagę na brak skutecznych działań windykacyjnych oraz dopuszczenie do przedawnienia należności powstałych w 2005 r., 2006 r. i w I kwartale 2007 r. z tytułu grzywien nałożonych mandatami przez strzeleńską SM. W związku z tym przedawnieniu uległy kwoty należności, które wynosiły 22.557,65 zł (na dzień 31 grudnia 2008 r.), 9.709,45 zł (na dzień 31 grudnia 2009 r.) i 12.397,37 (na dzień 31 marca 2010 r.). W wyjaśnieniach dotyczących powyższych nieprawidłowości skarbnik gminy Dorota Rawska wskazała, że nie posiadała wiedzy o tym, że mandaty karne wystawione przez straż stają się przeterminowane po trzech latach.
XII
NIK wykazała, że na dzień 31 grudnia 2009 r. SM przekroczyła roczny plan wydatków w dziale zakupu usług o kwotę 3.368,21 zł, co stanowi naruszenie przepisów o finansach publicznych. W tym przypadku skarbnik Dorota Rawska wyjaśniła, że przyczyną tego było posiadanie przez gminę znacznej ilości zobowiązań z tytułu zakupów towarów i usług w różnych podziałach klasyfikacji budżetowej oraz braku w programie komputerowym do obsługi budżetu funkcji dzielenia zobowiązań w ramach danego kontrahenta.
XIII
Ponadto NIK dopatrzył się także braku ujmowania w sprawozdaniach z wykonania planu dochodów budżetowych za 2008 r. i 2009 r. wpływów za mandaty i upomnienia, mimo że koszty upomnienia powinny być księgowane.
XIV
Uchybieniem zdaniem NIK jest także brak imiennych upoważnień strażników SM do przetwarzania danych osobowych, stosownie do wymogów art. 37. ustawy o ochronie danych osobowych.
Ostatecznie NIK pozytywnie zaopiniował działalność burmistrza Strzelna w zakresie stanowiącym przedmiot kontroli. Jednocześnie zaznaczył, że oczekuje przedstawienia przez burmistrza Ewarysta Matczaka informacji o sposobie wykorzystania uwag i wykonania wniosków bądź działań podjętych w celu realizacji wniosków, lub ewentualnie informacji o przyczynach niepodjęcia takich działań.
BURMISTRZ: - DZIAŁAMY
Zdaniem burmistrza wszystkie uwagi pokontrolne oraz wykazane braki zostały już uzupełnione. - Zostały nam jeszcze sprawy związane z powiększeniem biura i zamontowanie specjalnych drzwi do centralnego rejestru pojazdów. Ta sprawa zostanie załatwiona na początku przyszłego roku, gdy budynek opuści opieka społeczna. Jeżeli chodzi o działania windykacyjne, to uporządkowaliśmy już tę sprawę. Zajęła się tym nasza księgowość. Mogę zapewnić, że zostały już podjęte stosowne działania i wystosowaliśmy już upomnienia, i poszły już tytuły wykonawcze - powiedział reporterowi Pałuk burmistrz Matczak.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 977 (44/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze