Reklama

Mieszkańcy bloków pozbawieni ciepła

Trzemeszno, bloki, woda, ogrzewanie, ciepłociąg, wymiana, Innogy
     Mieszkańcy bloków pozbawieni ciepła
     Niektórzy lokatorzy wyładowywali swoją złość na pracownikach. Firma dostarczająca ciepłą wodę na teren osiedla tłumaczy, że wymiany ciepłociągu nie udało się zrealizować latem.

Niektórzy mieszkańcy denerwowali się, iż prace przy wymianie ciepłociągu przebiegały zbyt wolno fot. Roman Wolek

     Przez kilkanaście dni mieszkańcy kilku bloków administrowanych przez Trzemeszeńską Spółdzielnię Mieszkaniową musieli się zmagać z brakiem ciepłej wody w mieszkaniach. Brak ciepłej wody w kranach i kaloryferach przypadł na okres, kiedy nastąpiło znaczne ochłodzenie. Od początku października dostępu do ciepłej wody pozbawieni byli mieszkańcy bloku przy ul. Kościuszki 30. Nieco później ciepło odcięte zostało także w blokach nr 3 i 5 przy ul. 22 Stycznia. Dostęp do ciepłej wody przywracany był tylko na weekendy. Dodatkowo od 17 października odcięto ciepłą wodę w bloku przy ul. 22 Stycznia 7, a 18 października ciepłej wody w ciągu dnia pozbawieni byli mieszkańcy bloków nr 1,3, 4 i 5 przy ul. Piastowskiej.
     Przerwy w dostawie spowodowane były przez Innogy (dawna RWE), czyli firmę dostarczającą ciepłą wodę do osiedla bloków w Trzemesznie. Jak poinformował Janusz Pupczyk z firmy Innogy, konieczna okazała się wymiana fragmentu ciepłociągu znajdującego się na osiedlu. W poprzednim sezonie grzewczym na odcinku tym doszło do trzech awarii, więc konieczna była jego wymiana na ciepłociąg wykonany w znacznie nowocześniejszej technologii. Przedstawiciel Innogy wyjaśnia, że niestety takich prac nie udało się przeprowadzić w okresie letnim, gdyż nie udało się wtedy poszukać specjalistycznej firmy zajmującej się taką wymianą. Jak dodał Janusz Pupczyk, firmę wykonującą prace dopadł pech, gdyż warunki pogodowe po rozpoczęciu prac od razu się pogorszyły. Nastąpiło ochłodzenie, a ulewne deszcze też miały wpływ na utrudnienie realizacji inwestycji.
     - Chcę przeprosić za utrudnienia, które dotyczyły mieszkańców. Ale podjęliśmy się tych prac ze świadomością, aby nie przenosić ich na okres zimowy - zapewnia Janusz Pupczyk z firmy Innogy.
     Krzysztof Kilian, prezes TSM komentuje, że termin wykonania prac przypadł w bardzo nieszczęśliwym okresie, akurat gdy nastąpiło znaczne ochłodzenie, więc mieszkańcy byli bardzo zdenerwowani, i przyznaje, iż nie można im się dziwić. Krzysztof Kilian tłumaczy, iż spółdzielnia nie mogła nic w tej sprawie zrobić, gdyż jest uzależniona od firmy dostarczającej ciepło do mieszkań. Prezes TSM przyznaje także, iż mieszkańcy bloków pozbawionych ciepła czasami wyładowywali swoją złość na pracownikach wykonujących wymianę ciepłociągu oraz zarzucali im, iż prace przebiegają zbyt wolno, gdyż często widzieli, że tylko jeden robotnik pracował, a reszta stała i patrzyła.
     Takie zarzuty odpiera Janusz Pupczyk z Innogy zapewniając, że ciągle pracowały 3 brygady spawaczy z firmy wykonującej wymianę ciepłociągu, a były to prace wymagające często wielkiej precyzji. Podał też przykład, że np. czasami można się też dziwić, dlaczego operacja w szpitalu trwa aż 12 godzin. Przedstawiciele Innogy podkreślił także, iż pracownicy musieli zmagać się często z padającym deszczem, a jeden ze spawaczy podczas swojej pracy często leżał w błocie i przypłacił to przeziębieniem, w efekcie czego trafił do szpitala.
     Prace na osiedlu w Trzemesznie dobiegają końca. Wczoraj dostęp do ciepłej wody miał zostać już przywrócony do budynków na ulicach: Kościuszki 30 oraz 22 Stycznia 3 i 5, a dziś do bloku przy ul. 22 Stycznia 7. Prace wykończeniowe, ale już bez odcinania ciepłej wody, mają potrwać jeszcze przez kilka dni.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1288 (42/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości