Reklama

Mogilno zachęca Strzelno do poparcia podstrefy w Bielicach

Mogilno, Bielice, Strzelno, podstrefa, infrastruktura
    Mogilno zachęca Strzelno do poparcia podstrefy w Bielicach
    Członek zarządu województwa Bartosz Nowacki mówił bez ogródek: - Mogilno będzie dźwigało na swoich barkach ciężar całej infrastruktury. To wcale nie jest takie korzystne. Strzelno z tego tak naprawdę najwięcej skorzysta. Szanowni państwo ani złotówki tam nie włożycie, a wasi ludzie będą tam pracowali. Radny Henryk Trawiński wprost wyraża obawy: - W kontaktach z gminą Mogilno, Starostwem Mogileńskim, nasze Strzelno zawsze dostawało baty. Zawsze przegrywaliśmy, najczęściej przegrywaliśmy.

Tak wygląda z lotu ptaka blisko 200-hektarowy teren obok Bielic, co do którego czynione są starania przez gminę Mogilno, Starostwo Powiatowe i zarząd województwa, by powstała podstrefa Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Linią czerwoną oznaczono drogę krajową.                                      fot. Urzędu Miejskiego w Mogilnie


    PIĄTKOWE SPOTKANIE
    20 lipca w Urzędzie Miejskim w Strzelnie spotkali się radni Rady Miejskiej i burmistrz Ewaryst Matczak z członkiem Zarządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego Bartoszem Nowackim oraz dyrektorem kujawsko-pomorskiego biura terenowego w Pomorskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej Józefem Ramlauem. Spotkanie dotyczyło mającej powstać na terenie gminy Mogilno, w Bielicach podstrefy PSSE. Burmistrz Matczak ujawnił, że spotkanie zostało zorganizowane na wniosek Bartosza Nowackiego.
    Bartosz Nowacki zapewniał: - Jest silne lobby nie tylko z mojej strony, ale również samorządu województwa kujawsko-pomorskiego, aby powstała w Bielicach podstrefa Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

(od lewej): Przemysław Zowczak i Józef Ramlau nakłaniali Strzelno do poparcia podstrefy ekonomicznej w Bielicach                                                       fot. Sławomir Gacek

    STRZELNO: MAJĄ INWESTORA, NIE MAJĄ TERENU
    Władze Strzelna czynią od pewnego czasu starania, aby do gminy ściągnąć dużego inwestora. Z tego, o czym zapewniają publicznie, takiego inwestora mają lub mogą mieć. Nazwa firmy podczas spotkania jednak nie padła. Problem jednak, z jakim się borykają, to sprawy związane z zapewnieniem mu właściwych warunków w zakresie prowadzenia inwestycji. Chodzi o plan zagospodarowania przestrzennego, doprowadzenie mediów i infrastrukturę drogową. Poważnym problemem może być tzw. odrolnienie gruntów, które w przypadku gruntów I i II klasy może kosztować miliony zł. Władze gminy Strzelno mają niewiele swoich gruntów. Grunty mogą pozyskać od prywatnych rolników, którzy wstępnie wyrazili chęć ich sprzedaży. Można również próbować pozyskać grunty z Agencji Nieruchomości Rolnych. Jest to jednak czasochłonne i obwarowane zapisami w ustawach.
    MOGILNO: JEST TEREN, BRAKUJE INWESTORA
    Z kolei na terenie gminy Mogilno, a konkretnie z Bielicach, pojawiła się możliwość powstania podstrefy Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Gdańsku. Jednym z warunków jej powstania jest posiadanie w jednym miejscu ponad 100 hektarów gruntów. Przynajmniej takie wielkości gruntów pod inwestycje są preferowane w pierwszej kolejności. Na terenie gminy Mogilno takim obszarem dysponują Bielice (około 200 ha). Stąd są czynione starania, aby tam powstała podstrefa PSSE. Bielice mają m.in. ten plus, że grunty na tym terenie są niższych klas i koszty ich odrolnienia będą niższe. Poza tym uregulowane są prawa własności, gdyż cały blisko 200-hektarowy teren należy do powiatu.  
    STRZELNO SONDOWANE
    Piątkowe spotkanie było sondowaniem możliwości zaangażowania się Strzelna w tworzenie podstrefy. Ujawnił się przy okazji pewien konflikt interesów, że strefa powstanie na terenie gminy Mogilno, a nie gminy Strzelno. Pojawia się też pytanie, czy ewentualne grunty strzeleńskie można włączyć do podstrefy od razu, czy dopiero później?  
    ZWŁOKA NIEDOBRA
    Liczy się jednak czas, a gmina Strzelno potrzebowałaby go sporo na pozyskanie gruntów i przeprowadzenie wszystkich koniecznych procedur, które Mogilno ma albo już uregulowane, albo może uregulować stosunkowo szybko. Zwlekanie z decyzjami może skutkować tym, że strefa nigdy nie powstanie lub powstanie z opóźnieniem, co byłoby niedobre, tak dla Mogilna, jak i dla Strzelna w przypadku, gdyby strategiczny inwestor, o którego zabiega ta ostatnia gmina, zmienił decyzję i nie wszedł na jej teren.
    MNIEJSI INWESTORZY, ROZWÓJ INFRASTRUKTURY
    Radny Piotr Pieszak zwrócił uwagę, że jeśli podstrefa powstanie w Bielicach, to tak naprawdę, za wyjątkiem miejsc pracy Strzelno niewiele z tego będzie miało. Bartosz Nowacki był zdania, że: - W momencie, kiedy powstaje specjalna strefa ekonomiczna, ściąga dużych inwestorów. Za dużymi inwestorami pójdą mniejsi i jest możliwość powiększenia podstrefy. Te firmy będzie można ulokować u was, bo tu będzie można poszerzyć specjalną strefę ekonomiczną. Ja nie mówię, że to będzie w ciągu tego roku, następnego czy za dwa lata.
    Radną Irenę Pułkownik interesowało, jakie będą dla Strzelna zyski z ewentualnej przynależności do podstrefy. Bartosz Nowacki zapewniał, że powstanie podstrefy skutkuje rozwojem infrastruktury na całym terenie, co dla Strzelna w sytuacji, kiedy podejmuje działania w kierunku budowy obwodnicy miasta, ma niebagatelne znaczenie. Poza tym podstrefę można w przyszłości powiększyć o grunty leżące po stronie gminy Strzelno.
    Radny Marian Mikołajczak pytał, czy powstanie podstrefy ekonomicznej w Bielicach bez zaangażowania się Strzelna może przekreślić próby pozyskania inwestorów na teren gm. Strzelno. Z kolei radny Stanisław Popielewski dociekał, czy jest w ogóle możliwe wejście Strzelna do podstrefy i tworzenie jej wspólnie z Mogilnem.
    I NWESTORZY MOGĄ ODCHODZIĆ DO BIELIC
    Bartosz Nowacki był zdania, że gdyby powstała podstrefa, to jest możliwe, że Strzelno ze swoimi np. 30 hektarami zostałoby do niej wciągnięte. Bardziej jest realne jednak, że powstanie podstrefa i przedsiębiorcy, którzy usłyszą o jej powstaniu, przyjdą inwestować do podstrefy aniżeli do gminy Strzelno, która do niej nie wejdzie. Argumentując konieczność poparcia powstania podstrefy w Bielicach Bartosz Nowacki stwierdził: - Chciałbym, abyście państwo zrozumieli, że w tej chwili, jeśli cały powiat pójdzie jednym frontem i wszyscy zdecydują się, że ma ta strefa powstać, to jest to kilka tysięcy miejsc pracy.

Reklama
Spotkanie z radnymi Strzelna w sprawie bielickiej podstrefy Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej odbyło się z inicjatyw członka zarządu województwa Bartosza Nowackiego (stoi przodem)                                                                         fot. Sławomir Gacek

    Bartosz Nowacki używał także bardziej mocnych argumentów: - Mogilno będzie dźwigało na swoich barkach ciężar całej infrastruktury. To wcale nie jest takie korzystne. Strzelno z tego tak naprawdę najwięcej skorzysta. Szanowni państwo, ani złotówki tam nie włożycie, a wasi ludzie będą tam pracowali. A Mogilno będzie musiało dźwigać cały ciężar infrastruktury.
    Burmistrz Ewaryst Matczak mówił, że na terenie gminy ma zgody dzierżawców gruntów na zrzeczenie się dzierżaw, są zgody na dzierżawy zamienne. Również rolnicy chcą część gruntów sprzedać. W sumie gruntów pod inwestycje byłoby około 60 hektarów w okolicach chłodni i Jeziorek.
    Radny Ryszard Saja pytał burmistrza Matczaka, co sądzi o powstaniu podstrefy i propozycjach Bartosza Nowackiego. - Plan jest bardzo dobry, ale ja sam nie podejmę decyzji, dlatego na spotkanie poprosiłem państwa - usłyszał radny.
    Marian Mikołajczak zauważył, że w biznesie nie ma sentymentów. To że były prowadzone przez władze Strzelna rozmowy z inwestorami i zostały poczynione pewne kroki, nie przesądza, że oni wejdą na teren gminy Strzelno. Był zdania, że jeśli powstanie podstrefa w Bielicach, wówczas taki inwestor pójdzie tam, nie zważając na wcześniejsze ustalenia, bo podstrefa oferuje mu traktowanie na zasadach preferencyjnych.
    RYWALIZACJA
    Od Artura Piotrowicza, p.o. dyrektora Departamentu Obsługi Inwestora i Działalności Gospodarczej Urzędu Marszałkowskiego radni dowiedzieli się, że w niedługim czasie powstanie podstrefa ekonomiczna w Grudziądzu, który jest atrakcyjnym miejscem dla inwestorów. Jeśli więc gminy z terenu powiatu mogileńskiego będą się ociągać, wówczas może się okazać, że Grudziądz przejmie inwestorów.
    BIELICE NAJLEPSZYM MIEJSCEM
    Wicestarosta Przemysław Zowczak powiedział, że specjalna strefa ekonomiczna jest formą pomocy państwa dla przedsiębiorców. W strefie przedsiębiorcy są z mocy ustawy zwolnieni z podatku od nieruchomości. - Dlaczego uważam, że najlepszym miejscem są Bielice? Z tego powodu, że Bielice są mniej więcej w połowie pomiędzy dużymi aglomeracjami, gdzie są ludzie, którzy mogą w tej podstrefie pracować. Z jednej strony jest to Inowrocław, z drugiej Gniezno. To jest też Mogilno, Trzemeszno. To jest bardzo ważne. Bielice są terenem, który jest najbardziej wysunięty w kierunku Wielkopolski. Pozwala to skorzystać z potencjału intelektualnego chociażby Politechniki Poznańskiej, Uniwersytetu Poznańskiego i innych wyższych uczelni (...) Gdyby się okazało, że w Bielicach powstanie podstrefa Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, to wokół tego parku dużego przemysłu, musi powstać mniejszy przemysł. Wtedy być może byłaby szansa na powstanie na terenie gminy Strzelno specjalnych terenów inwestycyjnych, z których państwo mielibyście dodatkową korzyść w postaci podatku od nieruchomości (...) Możemy mieć korzyść z tego nie mniejszą niż z podstrefy - przekonywał wicestarosta swoich krajan z gminy Strzelno.
    Wicestarosta pytał sam siebie, czy rozciągnięcie podstrefy PSSE opłaci się gminie Strzelno i odpowiadał: - Prawda jest taka, że gmina, na obszarze której powstanie podstrefa SSE, ma głównie koszty. My nie mówimy w perspektywie 10 lat o zyskach, ale kosztach. Zysk mają gminy, na terenie których mieszkają pracownicy. Tam powraca pokaźny udział w PIT. To jest rzecz niesłychanie ważna. Kontynuując stwierdził, że żaden inwestor nie przyjdzie, jeśli nie będzie miał zapewnionych właściwych warunków do rozpoczęcia inwestycji i szybkiego wprowadzenia do sprzedaży swoich produktów. - Ja już w poprzednich latach mówiłem, aby gmina przygotowała tereny inwestycyjne (...) Prosiłbym teraz o zastanowienie się, czy ma być zastosowana formuła podstrefy SSE, czy też inna np. teren inwestycyjny. Musicie państwo na chłodno przekalkulować, co jest korzystniejsze i co jest z większą korzyścią dla społeczeństwa tej gminy.
    DWA TORY
    W ocenie Ireny Pułkownik, Strzelno powinno iść dwukierunkowo. Pierwszy kierunek to podjęcie starań o sprowadzenie inwestora na teren Strzelna.
    Drugi kierunek, to jednoczesne działania zmierzające do objęcia terenów leżących na terenie gminy Strzelno podstrefą SSE.
    Z MOGILNEM ZAWSZE BATY
    Radny Henryk Trawiński mówił o strzeleńskich obawach: - Przepraszam za takie bardzo pesymistyczne podejście do tego tematu, ale nas cechuje lokalny patriotyzm. W kontaktach z gminą Mogilno, Starostwem Mogileńskim, nasze Strzelno zawsze dostawało baty. Zawsze przegrywaliśmy, najczęściej przegrywaliśmy.
    DECYZJA MUSI BYĆ SZYBKA
    Cezary Buczyński z Kujawsko-Pomorskiego Centrum Obsługi Inwestora w Toruniu mówił: - To nie jest tak, że mamy kilka lat czasu, aby stworzyć podstrefę, ponieważ według ostatniej nowelizacji ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych, wyjątkowo areał pod potencjalne strefy został zwiększony o 4.000 hektarów, z 8.000 do 12.000 hektarów. Radni usłyszeli od Cezarego Buczyńskiego, że pod strefy pozostało 3.000 hektarów, o które ubiega się nie tylko PSSE, ale także 13 pozostałych SSE. Dlatego istotne jest, aby w powiecie mogileńskim powstał jeden dobry program posiadający poparcie samorządów różnych szczebli.
    Cezary Buczyński dodał, że najlepszym instrumentem przyciągnięcia inwestorów, jest powstanie strefy. Strefy jednak już nie mogą powstawać, więc powstają podstrefy SSE. - Jeśli udałoby się tu stworzyć taką podstrefę, to będzie można zdobyć środki na polepszenie infrastruktury drogowej. Dla Strzelna - jak powiedział przedstawiciel COI - mogłoby to zaowocować szybszym zakończeniem budowy obwodnicy. Poza tym na powstaniu podstrefy korzystają miejscowości w okręgu około 40 kilometrów, ponieważ zmniejsza się bezrobocie, cały region zwiększa PKB. - Dlatego należy się spieszyć, ponieważ ten areał wolnych hektarów, które zostały zarezerwowane przez ministerstwo gospodarki, w  ekspresowym tempie się kurczy. Żeby nie było tak, że się w pewnym momencie obudzimy, ale już nie będzie możliwości dla powstania podstrefy. Nikt nie będzie czekał - ostrzegał.
    MYŚLEĆ INTERESEM MIESZKAŃCÓW
    Radny Dariusz Chudziński uważał, że dla wyborców najważniejsze jest zwiększenie rynku pracy bez względu na to, czy będzie to Strzelno, czy ktoś będzie jeździł do innych miejscowości. - Chodzi może o to, aby zrezygnować z tego patriotyzmu lokalnego i zacząć poruszać się na płaszczyźnie racjonalizmu. Jeśli jest parcie, aby ta podstrefa powstała i istnieją racjonalne przesłanki, że ona powstanie, to powinniśmy skłaniać się ku temu racjonalnemu rozwiązaniu. Ja wiem, że to jest trudna decyzja - mówił.
    WIZYTY INWESTORÓW JUŻ BYŁY
    Józef Ramlau przypomniał, że Bielice już zaistniały i były już w tej miejscowości wizyty potencjalnych inwestorów (Tajwańczycy i Japończycy). Mówił jednocześnie - wbrew temu co sądził Bartosz Nowacki - że nie jest pewny, czy podstrefa musi być zlokalizowana w całości na terenie jednej jednostki samorządowej czy też nie. Obiecał sprawę zbadać.
    Dyrektor przestrzegł strzeleńskich radnych przed sytuacją, kiedy rozbudzą nadzieje mieszkańców na pracę, a inwestor nie przybędzie, a jednocześnie powstanie podstrefy w Bielicach dojdzie do skutku bez udziału Strzelna. A szansa na to, że w Bielicach jednak podstrefa powstanie jest duża, bo inwestorzy wykazują pewne zainteresowanie tym miejscem, gdyż są poważnie traktowani przez samorząd wojewódzki, burmistrza Mogilna i starostę, to jest to dla nich duży bodziec do działania. Sugerował, aby radni strzeleńscy zastanowili się i może poparli działania starostwa i gminy Mogilno zmierzające do powstania podstrefy.
     WŁĄCZCIE SIĘ, POPRZYJCIE
    Bartosz Nowacki wskazywał: - Na jakim etapie wy jesteście, a na jakim etapie są Bielice. To jest w tej chwili przepaść tak naprawdę. Ani nie jesteście właścicielami gruntu. Jest problem, bo albo są dzierżawcy, albo są spadkobiercy. Jesteście już kilka miesięcy do tyłu. Jaka oferta gminy ma wpłynąć do jakiegokolwiek inwestora? Zastanówmy się nad tym.
    Z kolei Józef Ramlau powiedział: - Moja propozycja jest taka. Skoro są Bielice i Bielice są zaawansowane, to nie stójcie z boku, tylko włączcie się i poprzyjcie to. Jednocześnie w tym samym stanowisku powinniście zobowiązać waszego burmistrza do podjęcia działań zmierzających do wprowadzenia terenów z gminy Strzelno do strefy. Jeśli opinia będzie pozytywna, to was wprowadzimy do podstrefy.  
    Stanisław Popielewski apelował, aby dać radnym sposobność spotkania się z fachowcami, którzy konkretnie wyjaśnią kwestie związane z podstrefą i możliwościami znalezienia się w niej Strzelna. Dodał, że jeśli okaże się po rzeczowych rozmowach, że Strzelno nie ma co liczyć na wejście do podstrefy, to trudno. Ale radni chcą wiedzieć konkretnie bez uprawiania gdybania.
- Po to jest to spotkanie, aby zadać pytanie, czy państwo chcecie się włączyć w tę strefę? Macie inwestora. My mówimy otwarcie, że nam zależy na tym, że jak macie inwestora, który chce inwestować pieniądze na terenie powiatu, czy byście go nie użyczyli do Bielic, bo to będzie wasz wkład w powstanie tej strefy - mówił Bartosz Nowacki. Z kolei Piotr Pieszak stwierdził, że w przypadku oddania inwestora, traci się ewentualne zyski, które gmina może osiągać po 10 latach. Stąd należy dokonać dokładnej analizy ryzyka, zysków i strat.
    Bartosz Nowacki stwierdził, że jeśli Strzelno chce inwestora, to musi mu zapewnić jak najlepsze warunki i preferencyjne traktowanie, bo inaczej jeśli się dowie, że w Bielicach powstaje podstrefa, to w 5 minut podejmie decyzję o przejściu do podstrefy.
    Marian Mikołajczak pytał, czy podstrefa powstanie bez względu na to, czy Strzelno zgodzi się na przekazanie inwestora czy też nie. - Jeśli użyczycie przedsiębiorcę, to podstrefa powstanie szybciej. Ona czy tak, czy tak powstanie. Tylko, że jest wtedy efekt waszego sukcesiku - mówił Bartosz Nowacki.  Dodał, że później to już będzie tylko sukces powiatu i gminy Mogilno, a nie Strzelna. - Wasza zgoda przyspieszy powstanie podstrefy. Wystarczy, aby przedsiębiorca podpisał list intencyjny - jeśli oczywiście pasowałoby mu to - że zgadza się na zainwestowanie w podstrefie pieniędzy.   
    Podczas spotkania nie zapadły żadne decyzje. Umówiono się na kolejne zebranie, terminu jednak nie ustalono.

Sławomir Gacek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 806 (30/2007)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości